poniedziałek, 25 sierpnia 2014

L. Moriarty, "Sekret mojego męża" recenzja

Życie pisze różne scenariusze, a wielu z nas wciąż zastanawia się co by było, gdyby...pisząc w głowie milion alternatywnych historii i na nowo rozpatrując wydarzenia, na które nie mamy i nie mieliśmy żadnego wpływu. W "Sekrecie mojego męża" poznajemy historię trzech kobiet i ich bliskich, na których życiu zaważyła śmierć młodej dziewczyny. 

Wszystko zaczyna się od znalezienia przez Cecilię tajemniczego listu sprzed lat od męża z adnotacją, żeby otworzyć go po jego śmierci. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że mężczyzna żyje i ma się dobrze. Kobieta zaczyna zastanawiać się czy go otworzyć, jednakże dziwna reakcja partnera  na wieść o znalezieniu listu sprawia, że ulatniają się jej wszystkie wątpliwości...

Sekret mojego męża - Liane Moriarty
źródło: lubimyczytac.pl
To co się dzieje później kończy się nie tylko rozwikłaniem tajemnicy sprzed lat, ale także przynosi spokój wielu ludziom. Wydarzenia od momentu znalezienia wiadomości sprzed lat toczą się bardzo szybko, a ludzie w nie uwikłani żadną siłą nie są w stanie powstrzymać ich biegi i czającej się gdzieś za rogiem kolejnej tragedii. 

Mimo to, że nie napisałam wiele, to i tak mam wrażenie, że za bardzo uchyliłam rąbka tajemnicy, jednakże nie da się napisać czegokolwiek, żeby nie zdradzić chociaż troszeczkę z fabuły...

Liane Moriarty stworzyła niezwykłą opowieść o miłości, wybaczaniu oraz szukaniu swojego miejsca i podążania za głosem swojego serca. Wykreowane przez pisarkę wydarzenia i postacie często irytują, ale mają w sobie to coś co sprawia, że człowiek ciągle o nich myśli i z przyjemnością wraca do przerwanej lektury. 

W tej historii nie znajdziecie 3mającej w napięciu opowieści przyprawionej wątkiem kryminalnym, ale spotkacie się z ludźmi, którzy zmuszeni są zderzyć się ze swoją rzeczywistością i trudnymi dylematami, a także swoim cierpieniem i strachem przed tym, że np. zostaną zranieni.

Kiedy sięgałam po tą powieść miałam wobec niej pewne oczekiwania, które się nie spełniły. I bardzo dobrze! Bo po tym jak minęło rozczarowanie zaczęłam się przywiązywać do poszczególnych bohaterów, którzy pozostawili po sobie ten szczególny rodzaj pustki, którzy znają tylko ci z Was, którzy są zapalonymi molami książkowymi i już jej doświadczyli. Poza tym to co znalazłam w "Sekrecie mojego męża" dało mi do myślenia i zmusiło do wysnucia pewnych wniosków, które pozostawię tylko dla siebie. 

Muszę Wam się przyznać, że złapałam się na tym, że bardzo łatwo i szybko oceniałam poszczególne postacie. Jednak w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że tak na prawdę sama nie wiem jak bym się zachowała, gdybym została postawiona w podobnych sytuacjach co ci bohaterowie...przecież rzeczy nie zawsze są takie oczywiste jak nam się wydaje, a my sami nie wiemy, kiedy w nasze uporządkowane życie może wkraść się tragedia...

5 komentarzy:

  1. wow muszę przeczytać koniecznie, lubię takie książki :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, opis brzmi bardzo tajemniczo, zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że ta książka jest dość wymagająca, dlatego też zostawie sobie ją na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest tyle ciekawych książek, a mnie wiecznie brakuje czasu!

    OdpowiedzUsuń