środa, 28 maja 2014

S. Lotz, "Troje" recenzja

Kilka dni temu dotarła do mnie powieść "Troje" autorstwa Sarah Lotz. Byłam bardzo ciekawa tej książki, szczególnie dlatego, że miała bardzo dobrą reklamę. Na początku maja - tak jak zapewne wielu innych blogerów dostałam jej pierwszy rozdział i byłam zobowiązana do zachowania tajemnicy prasowej odnośnie treści tej powieści. Samo to już wystarczyło, żeby wzbudziła moją ciekawość, tym bardziej, że ów pierwszy rozdział, tak jak później cała książka dotarła do mnie w czarnej kopercie, a książka oprócz czarnej okładki ma również czarną obwolutę;]. 

Ale od początku!

W "Troje" znajdziemy opowieść o zamieszaniu wokół trojga dzieci, które przeżyły w trzech z czterech tragicznych katastrof, które wydarzyły się na czterech kontynentach jednego dnia. Autorka całą opowieść ubrała w formę podobną do reportażu, składającą się z wspomnień, artykułów itp, która miała zrobić wrażenie relacji z autentycznej tragedii i tego co się działo po niej. I muszę przyznać, że w moim przypadku miało to taki skutek, że szukałam imion i nazwisk bohaterów w internecie - tak samo z resztą jak opisywanych wydarzeń czy dat. Jednakże wracając do fabuły... Wokół trojga dzieci rozpętuje się medialna burza, a fanatycy religijni i ludzie wierzący w UFO dopisują swoje wydarzenia, tym samym dolewając oliwy do ognia. Równolegle opisywane jest jak radzą sobie najbliżsi ze stratą bliskich oraz opieką nad dziećmi, które wyszły cało z katastrofy, a w których zaszło trochę zmian - co nie powinno dziwić. Uważam, że jest to historia o ludzkości - naszych fobiach, paranojach i tym jak potrafimy zachować się wobec katastrof, w których ginie wielu ludzi. 

Poszczególne rozdziały dotyczące konkretnych wątków są ułożone naprzemiennie, co mnie bardzo irytowało i utrudniało czytanie tej pozycji. Jednak ten fakt nie zmienia tego, że momentami "Troje" czytałam z zapartym tchem, a całość układa się w sensowną historię.

Moim zdaniem jest to historia, która daje nam do myślenia...a przynajmniej dać powinna. A to z tego względu, że zwykle po wielkich tragediach, które przykuwają uwagę mediów wiele osób snuje swoje często wyssane z palca teorie, które ranią najbliższe otoczenie ofiar i niepotrzebnie wzbudzają strach/panikę w szerokim kręgu ludzi. Jednakże nieco się zawiodłam na zakończeniu, ponieważ zostało wiele pytań, na które nie dostałam odpowiedzi. Mimo to chętnie obejrzałabym ekranizację tejże książki;]. 

Moim zdaniem autorka dołożyła potężną cegłę do zbiorowej świadomości tego, co może dziać się z ofiarami i ich najbliższymi po ciężkich tragediach; bo prawda jest taka, że jedni sobie radzą, a inni nie, a medialne szaleństwo i zainteresowanie różnych idiotów potrafi bardzo wpłynąć na to jak najbliżsi ofiar radzą sobie z zaistniałą sytuacją. Dlatego też uważam, że nie można ominąć obojętnie tej powieści - wypada, a wręcz należy po nią sięgnąć. 

28 komentarzy:

  1. Przeczytałam "Troje" i nie żałuję spędzonego czasu. Wszystko było fikcją, choć tak dobrze ujętą, że ciężko było w to momentami uwierzyć. Świetnie opisana została medialna nagonka, o której wspominasz, pomysłowe były również rozwiązania fabularne - aż zastanawiałam się, czy rzeczywiście coś nie jest na rzeczy, bo w myślach kołatała mi się historia samolotu, który spadł i podobno służby dobijały rozbitków - nie sądzę, by było w tym coś z prawdy, ale teoria istniała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - trzeba przyznać, że człowiek zaczyna sobie wyobrażać dużo rzeczy czytając tą książkę - a już na pewno wielu doszukuje się ziarenka prawdy;]

      Usuń
  2. I kolejna pozytywna opinia. Koniecznie muszę zdobyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie dziwię się, bo jest to całkiem dobrze napisana książka;]

      Usuń
  3. Strasznie mi się Troje podobało. Tak gdybym w niedługim czasie miała lecieć gdzieś samolotem, to pewnie obawy bym miała po lekturze - daje do myślenia, oj daje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakbym miała wsiąść do samolotu w niedługim czasie po przeczytaniu tej książki też miałabym obawy;]

      Usuń
  4. Świetna książka! Wydarzenia wydają się autentyczne, autorka miała dobry pomysł na powieść i dobrze go wykonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, chociaż jakby poszczególne historie były opowiadane ciągiem, to mnie osobiście lepiej by się czytało;]. Ale i tak "Troje" to bardzo dobra powieść!

      Usuń
  5. Czytalam juz kilka recenzji tej ksiazki. Wyglada bardzo ciekawie, warto byloby przeczytac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej zaintrygowała cała atmosfera, która otaczała "Troje" przed pojawieniem się w sprzedaży i dlatego nie mogłam się powstrzymać;]

      Usuń
  6. Poluje na książkę. Zbiera wiele pozytywnych recenzji, a to o czymś świadczy. Pozdrawiam.

    pisanyinaczej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie niby tak, chociaż ja czasem tak miałam, że jak jakaś książka zbierała za dużo dobrych recenzji, to okazywało się, że mnie nie podchodzi;], chociaż tą polubiłam.

      Usuń
  7. Po przeczytaniu komentarzy chyba wstrzymam się z tą książką jako, że niedługo czeka mnie lot samolotem. Ale przyznam, ze kusi. Lubię takie niby reportaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, przed podróżą samolotem stanowczo niewskazana lektura.

      Usuń
  8. Chętnie ją przeczytam! Mam na nią ochotę ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak się wszyscy zachwycają, że też chcę jak najszybciej przeczytać tę książkę!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje sie byc idealnie napisana dla mnie, z mila checia sie z nia zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z książek o których ostatnio głośno i to jest ona owiana jakąś tajemniczą aurą - wszystko przez tę promocję. Chętnie sprawdzę o czym to tak głośno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie właśnie dlatego po nią sięgnęłam, bo zastanawiałam się o co tyle szumu. I w sumie nie zawiodłam się;]

      Usuń
    2. Naprawdę bardzo fajna akcja i wcale się nie dziwię, że się zdecydowałaś :) Mam nadzieję więc, że prędzej czy później trafi w moje ręce i też będę mogła powiedzieć, że się nie zawiodłam!

      Usuń
    3. W takim razie pozostaje mi życzyć Ci tego, żebyś ją szybko dostała w swoje ręce i się nie zawiodła;)

      Usuń
  12. Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką. Rzadko czytam podobne dzieła, ale tutaj wydaje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tę książkę w planach od dłuższego już czasu. Spotykam się przeważnie z samymi pochlebnymi opiniami na jej temat. Do tego ta mroczna okładka, która zachęca do sięgnięcia po nią i przekonania się co znajduje się w środku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze bardzo przekonała auta tajemnicy, która poprzedzała jej pojawienie się w księgarniach.

      Usuń
  14. Cieszę się, że nie tylko na mnie ta powieść zrobiła takie wrażenie. To coś nowego, innego i każdy powinien przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, poza tym moim zdaniem spece od reklamy zrobili dobrą robotę w tym przypadku, co niewątpliwie ma wpływ na popularność tej książki.

      Usuń
  15. Sama ta czerń już kusi. Książka wydaję mi się bardzo tajemnicza, a to znaczy, że muszę odkryć jej sekret :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie trochę w tym racji, a jeszcze blogerzy, którzy dostali egzemplarze recenzenckie, byli do pewnego momentu związani tajemnicą prasową i nie można było pisnąć ani słowa...i mnie chyba właśnie ta otoczka tajemnicy skusiła - i to bardzo!

      Usuń