piątek, 30 maja 2014

Sentymentalna podróż do jednego z ulubionych miejsc w Brukseli

W wersji pierwotnej była tu prośba o pomoc, jednak stwierdziłam, że ta sprawa jeśli ma się obronić obroni się sama...

Chyba każdy z nas ma takie miejsca, w które chętnie wraca wspomnieniami i jak tylko może je odwiedza. Ja mam tak z Brukselą. Często wracam pamięcią do tych miejsc, w których bywałam, i gdzie chodziłam na spacery. Dziś zabieram Was w okolice Muzeum Tramwajów. 





Ptaki, które rezydują w jeziorkach są oswojone...nawet łabędzie;]. I jak tylko zobaczą ludzi to idą w ich kierunku, z nadzieją, że coś dostaną. 






Właśnie wyczaiły nowych spacerowiczów;)








...kocham to miejsce i jak tylko będę mogła na pewno tam wrócę. 

10 komentarzy:

  1. To widzę,że wspomnienia miłe:) ładne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to tak niedaleko od Polski i warto odwiedzić, a jakoś mi się nie złożyło odbyć tę podróż.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łabędzie, brrr. Piękne ptaki ale pamiętam jak syczały na ludzi w pewnym ośrodku wczasowym nad jeziorem, zawsze się ich bałam.
    A miejsce rzeczywiście urokliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja je mimo wszystko lubię, to moim zdaniem bardzo dostojne ptaki, chociaż często bywają rozpieszczone, jak są oswojone.

      Usuń
  4. ja też jestem sentymentalna :) fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło jest wracać wspomnieniami do miejsc, które dużo dla nas znaczą ;) Warto je pielęgnować aby pozostawały w naszej pamięci jak najdłużej :D
    Miejsce bardzo ładne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...mam nadzieję, że uda mi się wrócić do tego miasta i zwiedzić jeszcze kilka innych miejsc w Belgii.

      Usuń
  6. Ja też mam sentymenty do niektórych miejsc :) Piękne te łabędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma takie swoje miejsca, do których ma niesamowity sentyment, i z którymi łączą go piękne wspomnienia.

      Usuń