poniedziałek, 12 maja 2014

#1 Kącik czytelniczy - jak odnaleźć się wśród ludzi, którzy nie czytają?

Witajcie,
molowi książkowemu często nie jest łatwo w towarzystwie jeżeli nie ma w gronie swoich znajomych kogoś o podobnych zainteresowaniach. Rozmowy z kimś, kto również dużo czyta są krzepiące i dają nadzieję na to, że z naszym społeczeństwem nie jest jeszcze tak źle. 

Dlatego też postanowiłam Wam napisać dzisiaj kilka słów o tym jak się odnaleźć i o tym co można zrobić, żeby stworzyć własne środowisko czytelnicze,  w którym można dość fajnie funkcjonować;].

Zacznijmy od Stalowych Czytaczy:

Jest to dość kameralna inicjatywa, która istnieje w moim mieście już jakiś czas, i która skupia wokół siebie kilka osób. Mamy gorsze i lepsze chwile, ale lubimy się ze sobą spotykać i rozmawiać o ciekawych książkach, chodzić do kina, na piwo czy przesiadywać ze sobą na domówkach, które często są zakrapiane alkoholem;p. Na szczęście książki zawsze towarzyszą nam gdzieś w tle. Bardzo podoba mi się to, że wielu z nas wcześniej się nie znało, a jedna propozycja spotkania książkowego pociągnęła za sobą kolejne, na których od czasu do czasu pojawiają się nowe osoby;) Poza tym dzięki Czytaczom nawiązało się kilka fajnych i dość trwałych znajomości;]. 

Zatem jeżeli chcecie się bliżej zapoznać (a może nawet zainspirować) z naszą działalnością zapraszam w poniższe miejsca:
Ze swojej strony chcę Wam też polecić kilka portalów gdzie możecie znaleźć wiele ciekawych informacji nie tylko na temat książek, ale kultury w ogóle. Przynajmniej na części z nich możecie też poznawać nowych ludzi, z podobnymi zainteresowaniami;)
Genialnym sposobem na inspiracje jeżeli chodzi o czytane książki są też blogi, a interakcję z innymi blogerami znacznie ułatwia również posiadanie własnego. Dzisiaj chciałabym Wam polecić 4, z tych, które odwiedzam: 
Poza tym w dobie Facebooka możecie dołączyć do grup czytelniczych. Chociażby do tej: https://www.facebook.com/groups/223981820970637/

W dużych miastach jest też większa możliwość uczestniczenia w różnych wydarzeniach dotyczących książek - sami wiecie spotkania z autorami, targi książki i inne przeróżne wydarzenia, w których często można uczestniczyć nawet za darmo;D. Wystarczy się tylko czasem dobrze rozejrzeć (albo samemu coś zainicjować;)). 

Jak sami widzicie. Możliwości utrzymania kontaktu z ludźmi, z którymi łączy Was jakieś wspólne zamiłowanie (w tym wypadku do książek), ale też całkiem szybki i łatwy dostęp do różnych informacji z dziedziny, którą się interesujecie. 

33 komentarze:

  1. Wspaniały stosik <3 Mam Dotyk Julii <3 Zazdroszczę Ci tych skarbów!:]
    Wspaniały blog. Chętnie będę tu bywać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz tu mile widzianym gościem. A co do stosiku, to tak - jest imponujący, bo to uzbierało mi się chyba na przełomie marca i kwietnia, co mnie bardzo cieszy;]

      Usuń
  2. Dotyk Julii uwielbiam <3 ostatnia część jest fenomenalna, miałam okazję czytać w oryginale ale już chcę mieć poslkie wydanie na półce! Miełego czytania ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co czytałam tylko tą część i wiem, że sięgnę po następne jak będę mieć okazję.

      Usuń
  3. Mam Dotyk Julii i Sekretny język kwiatów - czekają na swoją kolej.

    Przyjemnej lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dotyk Julii" mogę polecić z czystym sercem;)

      Usuń
  4. Ładny stosik. Z tego wszystkiego to przeczytałam "Płatki na wietrze". Nie podobało mi się tak bardzo jak "Kwiaty na poddaszu".
    Ja mam szczęście przebywać w towarzystwie molów książkowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, ale wiem, że niektórzy się skarżą na ich brak w swoim towarzystwie:/

      Usuń
  5. Zazdroszczę stosu :)
    Ja niestety nie mam koleżanek i kolegów, którzy czytają i mogliby ze mną o tym porozmawiać. Z reguły jak rzucam hasło, że przeczytałam jakąś fajną książkę, to albo jest odpowiedź w stylu: łał, fajnie, jaki tytuł - i cisza, albo w ogóle jej brak.
    Jak polecałam koleżance książki, które na prawdę były fajne i stały nawet w bestach w empiku, to mi powiedziała, że ona nie może przebrnąć ani przez fantastykę, ani przez kryminały, ani przez jakieś młodzieżowe. Jedyne co przełknęła bez problemu to trylogia o Grey'u, pierwsza część Igrzysk śmierci i cały Zmierzch. I o czym tu rozmawiać....
    A niby moje studia wymagają choć minimalnego wyczucia i umiłowania książki.

    A co do grup czytelniczych czy portali, to korzystam z lubimyczytać, a z podanymi przez Ciebie chętnie się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra. W sumie najmożliwsza książka z tych, które przeczytała Twoja koleżanka to "Igrzyska śmierci". Czasem zastanawiam się czemu ludzie tak bardzo unikają książek, tylko czasem sięgając po jakiś chłam...a przecież tyle tracą...

      Usuń
    2. Dokładnie.
      Już widziałam nadzieję, jak przeczytała te Igrzyska, ale później okazało się, że przeczytała tylko pierwszą część. Ja jak przeczytałam pierwszą część, to od razu poleciałam po drugą i trzecią, bo nie mogłabym spać, jakbym nie doczytała do końca.
      Ta dziewczyna zawsze mnie pyta, co przeczytałam, co polecam, ale nigdy nie sięga po te tytuły, bo albo 'nie w jej typie', albo z kolei nie ma na czytanie czasu. Nie wiem, jak w ciągu tygodnia można nie znaleźć choć godzinki na czytanie...
      Ostatnio polecone przeze mnie Metro zostało podsumowane przez nią (a w zasadzie tylko jakieś 100 stron), że 'strasznie ciężko się czyta, mroczne, straszne, historia nie wciąga i opisane są rzeczy, których sobie nie umie wyobrazić'. No tak, bo łatwiej sobie wyobrazić wyuzdane kontakty seksualne masochisty z bezbronną i rozlazłą życiowo dziewczyną, niż pełne tajemnic zakamarki metra.
      Smutne, ale prawdziwe.

      Usuń
    3. Masakra:/
      Ja nie wyobrażam sobie dnia bez przeczytania chociaż krótkiego fragmentu książki i się męczę podczas tych dni, w których nie jestem w stanie sięgnąć po coś do czytania:/. A poczytać nawet można idąc do szkoły czy jadąc gdzieś autobusem. W końcu od czego są audiobooki?;p
      Ja po Greya nie sięgnę, bo nie jestem masochistką pod tym względem - za dużo nasłuchałam się o nim złych opinii;p.

      Usuń
    4. Ja Greya z ciekawości przeczytałam, napisane lekko i szybko poszło :) Jednak po lekturze nie wysnułam żadnych wniosków ani nie wzbogaciłam się o dodatkowy wymiar w wyobraźni, także książka do kitu.

      Usuń
    5. Wierzę - z ciekawości czytałam fragmenty w necie...nie przełknęłabym tej książki w całości.

      Usuń
  6. Znam ludzi i są to moi dobrzy znajomi którzy niestety w życiu nie przeczytali całej książki:( mnie to martwi taka ignorancja do czytania książek,wola film obejrzeć ehh . Ja sama czytam codziennie,mam małe dziecko i zawsze znajadę czas dla swoje książki nie tylko dla bajek:P . Od tyg noszę okularki to i lepiej mi się czyta:) . Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...jak jeszcze miałam współlokatora z jego dziewczyną czasem chwilę rozmawiałyśmy i jak zeszło na książki stwierdziła, że ona woli sobie coś obejrzeć, bo nie musi się wysilać czy jakoś tak. To przerażające:/. I coraz bardziej widoczne. Ja nawet jak pracowałam 10 godz. to znajdowałam chwilę na książki przynajmniej w tramwaju, albo metrze...
      Można? Można...tylko trzeba chociaż trochę chcieć.

      Usuń
  7. Kiedy zaczynałam liceum to byłam zdziwiona, że otacza mnie w nim tyle osób czytających! Mniej, więcej, różne gatunki, ale zawsze. Im większa różnorodność tym ciekawsze doświadczenia, spostrzeżenia, tytuły, można dowiedzieć się wielu rzeczy. Czyta moja rodzina, moja przyjaciółka, koleżanki, koledzy i chłopak. Co ciekawe - właśnie od książkowej dyskusji zawiązała się nasza bliższa znajomość :D
    Jednak ludzie - czytacze mają w sobie moc przyciągania. Niezależenie od wieku, płci, profesji i ulubionego typu literatury. Słowem - jest moc, i to jaka! ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak:), jednak zawsze potrafimy się odnaleźć nawzajem w tłumie tych nieczytających i to jest pocieszające. U mnie z czytającymi ludźmi jest różnie, ale generalnie dużo ludzi z mojego otoczenia czyta:)

      Usuń
  8. Lubimy Czytać mam i uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam czasy samodzielnych poszukiwań książkowych, gdy nie było blogów książkowych, było inaczej. Teraz jest łatwiej i sprawniej znaleźć info o książkach, porównać opinie, wymienić zdania, jest zdecydowanie fajniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. W dobie internetu mamy dostęp do wielu informacji i możliwość wymiany opinii. I to jest bardzo fajne;), bo można trafić na niesamowite perełki;].

      Usuń
  10. Wy ty narzekacie na to, że ludzie nie czytają, a ja bym zaczął najpierw od wykształcenia EFEKTYWNEJ umiejętności czytania oraz być może jeszcze wcześniej (bądź równolegle) - nauczenia ludzi ZROZUMIENIA czytanych treści. Niestety mam pewien kontakt z młodzieżą i jak widzę ich poziom zrozumienia tego co widzą przed sobą i opisywania zmian - to czasem nie wiem czy to sen czy jawa. A jeśli do tego dodać, że nie chce się czytać, bo to (podobnie jak myślenie) wymaga wysiłku? A od czego mamy FB, GG, NK, Twittery i inne odciągacze? Ja się śmieje, że ludzie czytają książki tylko wtedy, gdy całkowicie odetną im dostęp do internetu, komputera, zabiorą komórki i inne multimedialne gadżety (typu tablet)... wówczas jest szansa, że się skuszą na książkę! O kurde! Zapomniałem, że jest jeszcze telewizor, który oferuje dziesiątki rozrywek.

    Podziwiam tych, którzy czytają więcej niż 6-8 książek rocznie. I nie mówię tego z kpiną, tylko całkiem poważnie. Wymaga to zajefajnej silnej woli oraz wytrwałości. Wiem, bo kiedyś miałem okres w którym dość dużo czytałem, a teraz cokolwiek przeczytać to dla mnie masakra. Do tego trzeba mieć jaja, a nie wszyscy je mają. Dlatego czytacze i mole książkowe - jesteście naszą nadzieją! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomku, dobrze Cię rozumiem, bo jak pracowałam w jednych z miejscowych gimnazjów to moja szczęka nieomal nie wylądowała na podłodze ze zdziwienia jak usłyszałam jak chłopaczek z pierwszej klasy gimnazjum ledwo składa wyrazy - zupełnie jak dziecko, które przed chwilą poznało alfabet. To są podstawowe zaniedbania w edukacji i zaniedbania ze strony rodziców. To przykre, co teraz się dzieje, ale no wiesz - głupim narodem się lepiej rządzi:/. Ale faktycznie można pomyśleć o jakiejś akcji promującej czytanie i czytanie ze zrozumieniem, bo może świata tym człowiek od razu nie zawojuje, ale od czegoś trzeba zacząć - a najlepiej zrobić to od siebie i własnego otoczenia;]


      A co do czytania to osobiście ciężko przeżyć mi dzień, w którym nie mam czasu na przeczytanie chociażby krótkiego fragmentu książki. I takim to sposobem czytam teraz 30 książkę w tym roku ;]. I ja myślałam, że jestem kozak przy moich ok 52 książkach czytanych w ciągu roku, ale jakiś czas temu poznałam gościa który czyta 4 razy tyle i muszę przyznać, że pojechał mi po ambicji;p

      Usuń
    2. Do czytania potrzeba silnej woli oraz wytrwałości? Trochę mnie to rozśmieszyło, bo dla mnie czytanie wiąże się z niesamowitą przyjemnością i nie potrafię zrozumieć kogoś, kto tego nie lubi i potrzebna mu do tego "silna wola".
      Wiem, zdaję sobie sprawę z tego, że naprawdę bardzo wiele osób w Polsce nie czyta. Dajmy na to moją rodzinę, najbliższa - rodzice i rodzeństwo. Spośród nich tylko ja czytam. Oni albo nie mają czasu, a jeśli chodzi o rodzeństwo, dziwią się i często pytają "Jak ja mogę to czytać?". Oni wolą spędzać czas przez telewizorem, czy laptopem i jakimiś (według mnie) durnymi grami. Tak samo to wygląda jeśli chodzi o filmy. Często się pytają, czy obejrzę coś z nimi. Ostatnio były "Igrzyska śmierci" na "tapecie". Chcieli mnie prawie siłą (haha) zmusić do obejrzenia, jednak się nie dałam. Stwierdziłam, że nie obejrzę filmu dopóki nie przeczytam książki. Zdecydowanie bardziej wolę książki. W filmie nie ma tylu emocji, wszystko mamy podane na tacy.
      Chyba trochę wyszłam poza temat, nieprawdaż?

      Usuń
    3. Ja rozumiem, że jest wiele ludzi, którzy nie czytają w Polsce, ponieważ robie projekt o książkach w dzisiejszych czasach, jednak nie wrzucajmy wszystkich młodych ludzi do jednego worka. Sama chodzę dopiero do liceum i wokół mnie widzę wiele ludzi, którzy czytają. Ostatnio koleżanki z klasy lepiej poznaję właśnie dzięki rozmowom o literaturze. Dodatkowo, jeśli chodzi o to, że ktoś nie jest w stanie zrozumieć jak nie można znaleźć czasu na czytanie to ja nie rozumiem jak można tak uważać. Jestem jedną może z niewielu nastolatek, które nie kręci telewizja, twittery etc., jednak mam bardzo napięty grafik w ciągu roku szkolnego. Dla mnie nie jest łatwo znaleźć czasu na czytanie. Są ludzie, którzy nie maja tyle czasu, żeby wygospodarować czas na czytanie. Sama często przechodzę walkę sama ze sobą, czy przeczytać książkę, a może sie po prostu wyspać, bo inaczej następnego dnia padnę ze zmęczenia. A jeśli chodzi o młodzież, która ma problem nawet w gimnazjum z płynnym czytaniem to może na to wpływać wiele czynników, o których ludzie sobą czesto nie zdają sprawy, a z góry kogoś oceniają. Moga koleżanka np. ma problem z bardzo płynnym czytaniem, a z tego co wiem to ona dużo czyta i bardzo to lubi. To tyle z mojej strony :) mam nadzieję, ze nikogo nie uraziłam moją wypowiedzią, ale musiałam napisać moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Wiesz ja przy 12 godzinach nieobecności w mieszkaniu z powodu długiego dnia pracy potrafiłam znaleźć czas i siłę na przeczytanie chociażby krótkiego rozdziału. Tak samo w liceum, gdzie chodziłam chora do szkoły, bo bałam się, że nie nadrobię zaległości też czasem znajdowałam odrobinę czasu na dobrą książkę (mimo to, że też miałam napięty grafik), więc jak widać jak się chce to się może - wystarczy się zorganizować. Co do problemu z płynnym czytaniem. To Twoja koleżanka być może ma jakąś dysfunkcję, bo u mnie przez taki sam problem mimo dużej ilości czytanych książek zdiagnozowano m. in. dysleksję. Co do młodzieży - to pracowałam z nią długi czas i osoby, które czytają i to lubią to na prawdę rzadkość, a ich problemy z czytaniem być może z jednej strony wynikają z dysfunkcji, a z drugiej strony z tego, że nie czytają (bo np. nikt nie pilnuje tego, żeby to robili). Niestety taka jest prawda:/

      Usuń
    5. Możliwe, że ma jakąś dysfunkcję. Tego nikt nie może wiedzieć, kiedy nie jest sprawdzone. A z czasem na czytanie to wiadomo, ze można sobie próbować z tym poradzić. Sama często próbuję zaradzić temu. Dlatego miedzy innymi wreszcie przekonałam się do ebooków. Wracając do twojego postu to najczęściej odwiedzam portal lubimyczytać.pl lub nakanapie.pl. Kiedyś brałam udział w różnych dyskusjach i konkursach na nich, teraz niestety nie jestem w stanie śledzić jak rozwija się wątek. Natomiast z blogów, które wymieniłaś kojarzę tylko dwa pierwsze, wiec z chęcią do nich zajrzę.

      Usuń
    6. Ja mam o tyle dobrze, że mam już wszystko zdiagnozowane i mi poradzili co z tym mogę zrobić, żeby było lepiej. I chociaż nie jest idealnie to jest w porządku - na szczęście;).
      Ja też mam różnie z czasem i jak mam chwilę to wolę poczytać ksiązkę, niż zajrzeć na książkowy portal;]

      Usuń
    7. Zawsze lepiej, że wiesz co masz z tym zrobić :) a z czasem kazdy ma różnie, bo wiadomo, że ma się dużo obowiązków. Ostatnio staram sie znaleźć chociaż chwilke na czytania i na razie mi to wychodzi :) Na portale zaglądam jedynie ostatnio, by dodać książkę do biblioteczki czy moją opnie ma temat danej książki ;)

      Usuń
    8. Dokładnie, przynajmniej mogę nad tym pracować. No i wiadomo, że każdy przypadek jest inny i inaczej trzeba do niego podejść. No i fajnie, że mimo wszystko znajdujesz czas na książki. Ja jakoś tak mam od jakiegoś czasu, że nawet jak padałam na twarz czytałam chociaż kilka zdań, nawet dlatego, żeby móc się odprężyć;]

      Usuń
  11. Gosiek, myślę tak samo jak Ty. Dla mnie czytanie to przyjemność, ale z drugiej strony to wyssałam to niemalże z mlekiem matki, która też lubi czytać;]. Moja najbliższe rodzina też nie czyta, ale mój narzeczony zaczyna się powoli przekonywać i mam nadzieję, że w końcu zacznie;].
    Poza tym też ciężko mnie zaciągnąć do filmu, który jest ekranizacją książki, zanim przeczytam tą powieść na podstawie której został nakręcony;].

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy kolaż. Żadnej z nich nie czytałam. Czekam na Twoje recenzje.

    OdpowiedzUsuń