środa, 19 marca 2014

Ch. Link, "Grzech aniołów" - recenzja

Długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po którąś z powieści Charlotte Link. Myślę, że wynikało to głównie z tego, że swego czasu niemalże nawet z lodówki wyskakiwały recenzje "Obserwatora" jej autorstwa. Bałam się, ze znów trafię na przereklamowane powieści tak jak to było chociażby w przypadki książek Dana Browna. Jednakże któregoś dnia robiąc zakupy w jednym z supermarketów zobaczyłam na półkach z książkami "Grzech aniołów", który kusił mnie bardzo długo. W końcu dzięki Rafałowi ta powieść zagościła w mojej domowej biblioteczce. 

Charlotte Link, Grzech aniołów
Maxymilian ostatnie kilka lat spędził w klinice psychiatrycznej. Jego ojciec, wzbrania się przed przyjęciem go z powrotem na łono rodziny po opuszczeniu kliniki, a zrozpaczona matka wyjeżdża do Londynu i rzuca się w ramiona swojego kochanka z lat młodości. W pewnym momencie dociera do niej wiadomość, że Mario - brat bliźniak Maxymiliana, wyjechał razem ze swoją dziewczyną do Prowansji na urlop. Po otrzymaniu tej wiadomości Janet na łeb na szyję wyrusza za synem i jego ukochaną. Jaką tajemnice skrywa rodzina i dlaczego Janet wpadła w panikę po otrzymaniu wiadomości o wyjeździe syna? Co ukrywa Janet i jej synowie, i jaki wpływ na zachowania i wybory członków rodziny będą miały wydarzenia z przeszłości?

Na tle niespiesznie rozwijającej się fabuły widzimy, z jak trudną sytuacją zmaga się rodzina. Ojciec - który nie radzi sobie ze zdradą żony i chorobą syna; matka, która tak jak umie usiłuje pomóc synowi (co nie znaczy, że jej matczyna logika jest właściwa i nie jest brzemienna w negatywne skutki dla wielu osób) i bliźniacy, którzy są w stanie zrobić dla siebie nawzajem niemalże wszystko. W powieści postacie nie są zbyt rozbudowane - może dlatego, że jest ich dość sporo, a książka nie jest pokaźnych rozmiarów. Jedną z głównych postaci jest Janet (matka bliźniaków), która jest bardzo naiwna i egoistyczna, chociaż na swój sposób stara się pomóc swoim synom, chociaż nieudolnie i kierując się jakąś dziwną logiką, która jak wspomniałam wyżej jest brzemienna w skutki. Poza tym spotykamy Danę i Tinę, które mimo to, że są skrajnie różnymi osobowościami potrafią się przyjaźnić i wspierać, a przy tym mimowolnie są wplątane w wir wydarzeń związanych z chorobą jednego z braci i jak się okazuję muszą zapłacić wysoką cenę za swoją naiwność. Autorka dość zręcznie przeplata kilka wątków i nie gubi się w zeznaniach, chociaż na początku ciężko wszystko ogarnąć. 

We wszystkie słabości bohaterów i zawirowania wynikające z ich wyborów jest wpleciony wątek kryminalny, który dodaje smaczku całości, która mimo wszystko jest w znacznej mierze przewidywalna. W najgorszym wypadku już kilka stron przed końcem książki czytelnik jest w stanie odgadnąć zakończenie i motywy kierujące Jane. 

Być może nie jest to najlepszy thriller, jaki trzymałam w ręce, ale skutecznie oderwał mnie od mojej codzienności i sprawił, że przynajmniej na chwilę zapominałam o tym co zaprząta mi głowę. Podobno nie jest to najlepsza z powieści pani Link, dlatego też tym bardziej mam ochotę sięgnąć po następną. Możecie mi polecić jakąś?

2 komentarze:

  1. Mam to samo, tak chwalą, że aż się obawiam sięgnąć. Żeby się boleśnie nie rozczarować :) Tak więc nic nie polecę, ale po opinii chyba w końcu i ja na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się osobiście podobała książka "Dom sióstr", współczesność przeplatana z dawnymi wspomnieniami jednej kobiety. Więcej nie będę pisać aby przypadkiem czegoś nie ujawnić.

    OdpowiedzUsuń