J. Czajkowska "Macocha" - kilka słów

W końcu udało mi się znaleźć trochę czasu na nadrobienie zaległości w czytaniu e-booków. Tym razem na tapecie miałam Macochę autorstwa Jadwigi Czajkowskiej

Jest to powieść o kobiecie, która wyszła za mąż za wdowca z dwójką nastoletnich dzieci. Weszła zatem w dość trudny i skomplikowany układ, który musi udźwignąć. Wszakże ich troje łączą wspólne geny, a ona jest osobą, która dla dzieci jest tak na prawdę obca. W tej sytuacji nie da się w magiczny sposób wymazać pamięci o byłej żonie i matce, bo ta już na zawsze pozostanie w ich sercach i pamięci. Iza (tytułowa macocha) odczuwa obecność Ewy na każdym kroku, a w dodatku chyba jest ktoś, komu zależy na zburzeniu spokoju panującego między dwojgiem małżonków. To jak główna bohaterka sobie ze wszystkim poradzi i czy znajdzie wsparcie w mężu będziecie się musieli sami przekonać...ja ewentualnie mogę dorzucić Wam jeszcze kilka słów od siebie na temat tej powieści...

Otóż musicie wiedzieć, że zawsze z dystansem podchodzę do polskich autorów, których jeszcze nie znam. Przede wszystkim ze względu na to, że wystarczająco dużo razy zawiodłam się na twórczości naszych rodowitych pisarzy. Jednakże po spotkaniu z powieściami Olgi Rudnickiej czy Jakuba Szamałka nabrałam jakby nieco większej odwagi i nadziei na to, że może nie jest tak źle w kwestii naszej  rodzimej literatury. 
Mimo wszystko Macosze długo kazałam na siebie czekać, tak jakby moje uprzedzenia do sięgania po kolejnych polskich autorów wciąż zbierały swoje owoce. Jednakże nadszedł czas na powieść, która, aż prosiła się o przeczytanie - chociażby ze względu na te wszystkie pochlebne opinie jakie ta książka zebrała. Zatem pełna nadziei i dobrych chęci zabrałam się do czytania i...nie zawiodłam się:)
Macocha to niezwykła opowieść o wchodzeniu w trudne relacje z potomstwem partnera; o byciu macochą oraz jej posiadaniu. Zaistniała na początku sytuacja na pewno nie jest dla wszystkich łatwa, ale tak na prawdę to od nas samych bardzo dużo zależy. Jadwiga Czajkowska bardzo sprawnie ukazuje różne aspekty funkcjonowania macoch w społeczeństwie, chociaż zwykle skupia się na ukazaniu trudności mogących się pojawić w momencie, gdy na horyzoncie pojawia się druga kobieta ojca. Jednakże powieść, którą oddała nam autorka tchnie jakąś taką nieokreśloną wiarą w to, że wiele zależy od nas samych i naszego nastawienia. 
Macocha to książka, która podejmuje trudny temat jednak mimo to jest w niej dużo ludzkiej życzliwości, wiary w przyszłość, humoru i ironii. Całość napisana jest w bardzo przystępny sposób, a ja niemalże nie odczułam tych pięciuset stron i żałowałam, że nie ma dalszego ciągu
Muszę przyznać, że pani Czajkowska jest dla mnie kolejnym pozytywnym zaskoczeniem jeżeli chodzi o polskich pisarzy i z chęcią sięgnęłabym po jakąś inną jej powieść. Zatem pozostaje mi nadzieja, że wspomniana już autorka stworzy coś jeszcze;)

A Wy znacie już tą historię?

Komentarze

  1. Bardzo chcę przeczytać tę książkę i mam nadzieję,że niedługo będę miała taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję.
      Sama nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba.

      Usuń
  2. Takie obyczajowe powieści mało mnie interesują, a już szczególnie polskich pisarzy.
    Osobiście to mam nadzieje, że nigdy nie znajdę się w pozycji macochy, nawet samo to słowo źle się kojarzy (w bajkach dużo było złych macoch)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz też zwykle nie czytam obyczajówki i to szczególnie polskiej. Ale to był wyjątek i jak się okazuje całkiem udany:)

      Usuń
  3. Ja na razie mam problem z polskimi autorami... nie umiem się za Nich zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z nimi kiedyś miałam problem, ale teraz powoli zaczynam się do nich przekonywać;)

      Usuń
  4. Nie mialam okazji poznac jeszcze tej histori, ale koniecznie musze to zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nawet o tej książce, ale na pewno chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto - jak już ja, która nie czytam tego typu książek jestem pod wrażeniem, to już to coś znaczy;:)

      Usuń

Prześlij komentarz