wtorek, 7 września 2010

Recenzja żelu do mycia twarzy z Neutrogeny

Hmm...dla rozluźnienia postanowiłam dzisiaj dla rozluźnienia napisać o czymś co nie przywołuje mi na myśl np. nadchodzącej wielkimi krokami mojej rozmowy kwalifikacyjnej na studia, ehh...Mam nadzieję, że komuś na coś to się przyda:).
Otóż po mojej przygodzie z żelami do twarzy z firmy Soraya postanowiłam poszukać czegoś co nie podrażniałoby i nie uczulałoby mojej skóry. Przeglądając kanały dziewczyn z YT, trafiłam na >>>TEN<<< filmik i pomyślałam, że czemu by nie zaryzykować i nie zakupić żelu do twarzy z firmy Neutrogena, wszak emulsja powyższej marki spisała się u mnie idealnie.

Zacznijmy zatem od plusów:

  • nie podrażnia,
  • nie uczula,
  • łagodnie usuwa zanieczyszczenia i resztki makijażu,
  • zapach nie jest dla mnie zbyt drażniący.
Zatem w sumie spełnia podstawowe funkcje żelu do twarzy, jednakże ma on swoje minusy:

  • wodnista konsystencja - co sprawia, że część produktu się marnuje,
  • po umyciu się występuje (przynajmniej u mnie, bo wiem, że podobno nie u wszystkich) nieprzyjemne napięcie skóry,
A teraz skład:
Aqua, Polysorbate 20, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-150 Distearate, Phenoxyethanol, Arnica Montana, Propylene Glycol, PEG-4 Laurate, Disodium Lauroamphodiacetate, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, Iodopropynyl Butylcabamate, Parfum.

Niestety produkt ten zawiera m. in. SLS, co jak  dla mnie go wyklucza z użycia. Szczęśliwie zużyłam już ok. 90% produktu, a w zapasie mam już bardziej naturalny i nie tak chemiczny żel do mycia twarzy jak ten:).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz