"Zbudzona o świcie", Wodospady Cienia, tom 2.

Kiedy przeczytałam "Urodzoną o północy" czyli pierwszy tom serii "Wodospady cienia" wiedziałam już, że na pewno sięgnę po kontynuację. I stało się - ostatnio sięgnęłam po "Przebudzoną o świcie", w której dowiadujemy się o dalszych losach Kylie. 

Dziewczyna nadal jest zagubiona i nadal poszukuje odpowiedzi na pytanie jakim stworzeniem nadnaturalnym jest. Dodatkowo nastolatką targają różne emocje, z którymi ciężko jej się uporać. Poza tym dziewczyna odkrywa swoje zdolności, do których musi się przyzwyczaić, a przede wszystkim nauczyć nad nimi panować. 

W kontynuacji "Urodzonej o północy" nadal mamy wątek miłosny, który się rozwija oraz problemów dojrzewającej nastolatki. O dziwo uważam je za udane:). Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała rozterki dorastającej dziewczyny, którą życie postawiło w dość trudnej sytuacji. A to dlatego, że zmarła jej ukochana babcia, jej rodzice się rozstali, a na dodatek okazało się, że tak na prawdę nie jest człowiekiem. Przy tym wszystkim musi zmagać się z tym, z czym zmagają się wszystkie nastolatki, a mianowicie z pierwszymi miłostkami oraz emocjami, które się w niej kotłują. Dodatkowo Kylie również musi podjąć wszystkie te decyzje, które podejmuje każda jedna nastolatka. 

Cała historia to nie tylko mieszanka historii miłosnej z opowieścią o nadnaturalnych stworzeniach. Znajdziemy tu również dreszczyk emocji i zapierające dech zwroty akcji i zaskoczenia, które ożywiają akcje. Czasem miałam wrażenie, że autorka zbyt szybko i banalnie uporała się z pewnymi problemowymi sytuacjami, które spokojnie mogłaby pociągnąć. Na szczęście nie jest to zbyt wielki mankament, który miał wpływ na moją opinię o książce. 

"Przebudzona o świcie" to dla mnie świetna historia o poszukiwaniu tożsamości, która może pomóc wielu nastolatkom w zrozumieniu siebie oraz dać im nadzieję na to, że pewne sytuacje w naszym życiu są przejściowe, a inne są nieuniknionymi zmianami. 

Przy powyższej powieści bardzo dobrze się bawiłam, relaksowałam oraz skutecznie odrywałam myśli od tego co mnie stresuje. Dodatkowo trzeba przyznać, że pani Hunter świetnie potrafi budować w napięciu i kończyć w momencie, w którym chce się czytać dalej. Osobiście już nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejny tom z Wodospadów Cienia. 

Wcześniejsze części: 

Komentarze

  1. Lubię książki młodzieżowe, ale wątki z różnymi mocami nadprzyrodzonymi są już dosyć nużące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, chociaż moim zdaniem w tym przypadku te wątki nie są tak bardzo drażniące. Może dlatego, że nie wysuwają się, aż tak bardzo na pierwszy plan.

      Usuń
  2. Pierwszy tom przypadł mi do gustu, więc jak znajdę wolną chwilę, to chętnie zapoznam się z powyższą kontynuacją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O pierwszej części już pisałam tu: http://mojportret.blogspot.com/2017/12/c-c-hunter-urodzona-o-ponocy.html

      Usuń
  4. Czytałam 1 tom, ale nie dałam go rady dokończyć. Niczym się nie wyróżniał i był zwyczajny. Raczej nie planuję wrócić do tej serii.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też zależy czego się szuka. Ja np. potrzebuję czasem sięgnąć po coś lekkiego, co nie wymaga większego zaangażowania z mojej strony. A w serii "Wodospady Cienia" to dostałam.

      Usuń

Prześlij komentarz