wtorek, 21 lipca 2015

K. Janicki, "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

"Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce." K. Janickiego chodziła za mną już od dłuższego czasu. Tym bardziej, że zewsząd atakowały mnie głosy zachwalające tą książkę. 

Kamil Janicki opisuje w niej przedwojenną obyczajowość, w której funkcjonowali dżentelmeni, pełne gracji panie oraz bohaterowie walczący o niepodległość zaraz obok trwającej rewolucji seksualnej. Dzięki tej książce przełom wieków oraz początek XX w. nabrały dla mnie nowego blasku przez wzgląd na opisywane wydarzenia, które często są przemilczane na lekcji historii. 

Seks jest wszędzie - w gazetach, radiu, reklamach czy kinie. Antykoncepcja, aborcja homoseksualizm, onanizm, pornografia, orgie, zboczenia i dewiacje, przestępstwa seksualne i handel żywym towarem. Rozgorączkowani aktywiści i feministki spierają się z biskupami i tradycjonalistami. Z jednej strony wołanie o postęp i wyzwolenie obyczajów, z drugiej oskarżenia o demoralizacje młodzieży i odstępstwo od tradycyjnych wartości. Brzmi bardzo znajomo - nieprawdaż? Jednak to działo się w roku 1939, z tą różnicą, że nie padało samo słowo "seks" - cenzura zabraniała.

Dzięki "Epoce Hipokryzji" Kamila Janickiego pojawiła się rysa na niemalże nieskazitelnej obyczajowości tamtejszych lat. Tak oto panowie już od wieku dorastania mieli przyzwolenie na korzystanie z domów publicznych, z tego względu, że miało to ponoć służyć zachowaniu ich zdrowia. Natomiast kobiety były traktowane jak wyprane z wszelakich porywów pożądania istoty. Autor tejże publikacji roztacza przed nami całą historię tego, w jakim kierunku szły zmiany i jak wyobrażano sobie dzisiejsze czasy. I muszę przyznać, że żyjemy w bardzo pruderyjnej epoce, która momentami nie umywa się do tamtej...chociaż nie chciałabym żyć w dwudziestoleciu wojennym. 

Książka przepełniona jest nowinkami z tamtych czasów i historycznymi smaczkami, które potrafią dać do zastanowienia, ale również często bawią. Dodatkowo wszystko okraszone jest zdjęciami, co czyni lekturę tej książki jeszcze ciekawszą.

"Epokę hipokryzji" nie czyta się szybko ze względu na to, że zwraca się uwagę na wiadomości w niej zawarte, ale przyjemność z jej czytania jest niesamowita, chociażby ze względu na zawarte w niej informacje, które nie są dla wszystkich takie oczywiste...

9 komentarzy:

  1. Odkąd przeczytałam "Pierwsze damy II RP" Janickiego powzięłam zamiar dotarcia do jego kolejnych książek. I zamiar ten na pewno zrealizuję- zwłaszcza po kolejnej, pochlebnej opinii :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tej książce też stwierdziłam, że muszę sięgnąć po inne książki tego autora.

      Usuń
  2. Właśnie najbardziej rozśmieszyło mnie to, że sytuacja w tamtych czasach jest tak podobna do obecnej (feministki kontra biskupi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam, że pod pewnymi względami nic się nie zmieniło ;)

      Usuń
  3. Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę pozycję. Miło, że ktoś wreszcie zadał kłam temu wszechobecnemu stwierdzeni: "za naszych czasów nie było takiej rozwiązłości" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz przynajmniej mamy jakąkolwiek wiedz na ten temat, a przede wszystkim kontrargumenty ;)

      Usuń
  4. Coraz głośniej o tej książce w sieci, choć wcale mnie to nie dziwi, bo tematyka szalenie kontrowersyjna. Ja osobiście lubię takie klimaty, więc z przyjemnością skuszę się na niniejszą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :), W końcu o tym też raczej nie mówiło się na lekcjach historii, to tym bardziej tematyka jest ciekawa :)

      Usuń
  5. Zapowiada się niezwykle intrygująco, jako że nie znam się za bardzo na historii, książka tym bardziej może być dla mnie dużym zaskoczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń