czwartek, 1 maja 2014

Emma Donoghue "Ladacznica" - recenzja

Witajcie,
mam nadzieję, że wielu z Was cieszy się perspektywą długiego wolnego i będzie mogła odpocząć - a właściwie już odpoczywa od codziennych obowiązków. 

Ja miałam okazję nieco nadrobić zaległości towarzyskie oraz doczytać Ladacznicę Emmy Donoghue. 

Jest to historia Mary Saunders - córki biednej szwaczki. Fabuła umieszczona jest w Londynie oraz Monmouth - w XVIII-wiecznej Anglii. 

Główna bohaterka pragnie pięknych ubrań i wystawnego życia, zupełnie tak jak ludzie z jej klasy łakną jedzenia i ciepła. Kiedy Mary zachodzi w ciąże jej matka wyrzuca ją z domu na ulicę, bez żadnych środków na przeżycie. Dziewczyna niemalże umiera na ulicach Londynu; jednak z opresji ratuje ją Doll - prostytutka, z którą Mary zaczyna swobodnie przemierzać Londyn, ubrana w wyzywające i krzykliwe stroje oraz z wyzywającym makijażem. Tak jak Doll zaczyna sprzedawać swoje ciało mężczyznom. 

W obliczu długów i gróźb, ucieka do Monmouth, które jest rodzinnym miastem jej matki i tam usiłuje rozpocząć nowe życie jako służąca w domu pani Jones. Jednakże Mary niebawem odkrywa, że nie jest w stanie uciec od swojej przeszłości i tego jak wiele są w stanie zapłacić za jej usługi nawet ci, których pozycja w społeczeństwie nie pozwala ina dokonywanie określonych czynów.

Ladacznica jest obrazem mentalności i sposobu myślenia ówczesnych ludzi, którzy mimo tego, że nie są źli, to często są zgorzkniali oraz przesiąknięci nienawiścią, żalem, uprzedzeniami i hipokryzją. Każdy musi znać swoje miejsce w społeczeństwie - w innym wypadku lepiej postawieni/urodzeni w brutalny sposób będą przypomnieć im o swojej pozycji. Jednak Mary nie poddaje się i wciąż wierzy, że zarówno prostytucja, jak i służba u Jonesów są tylko sytuacją przejściową, która niebawem się zmieni na lepsze. 

Młoda dziewczyna usiłuje odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości, w której tak na prawdę nikt nie próbuje jej zrozumieć. Pozostawiona sama sobie, w obliczu uprzedzeń, zaściankowości oraz zbiegu różnych wydarzeń dociera do granic swojej wytrzymałości, które w końcu pękają i popychają ją do czynów definitywnie decydujących o jej losie. 

Ladacznica to dramatyczna i niezwykła powieść o poszukiwaniu, walce, osamotnieniu, marzeniach i nadziei na to, że sami jesteśmy kowalami swojego losu. Próżno doszukiwać się tu dosadnych opisów scen seksu, jednakże jeżeli jesteście purytańscy nawet te subtelne opisy mogą Was oburzyć lub zawstydzić. Poza tym trzeba przyznać, że okładka zwraca uwagi to zapewne głównie męskiej części czytelników i już dużo daje do myślenia.

Podsumowując - Emma Donoghue oddaje nam w ręce powieść, która nie tylko przedstawia nam mentalność ludzi tamtej epoki, ale snuje przed czytelnikiem opowieść, która skłania do refleksji i pozwala nam docenić nie tylko to co mamy, ale również to w jakich czasach żyjemy. Myślę, że wielu z Was znajdzie w tej książce coś dla siebie i nie pożałuje, że po nią sięgnęło. 


4 komentarze:

  1. To jest książka, o której się długo pamięta. Czekam na następne książki tej autorki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - na pewno nie da się tak łatwo o niej zapomnieć.

      Usuń
  2. Tak myślę jak ciężko żyło się dawniej ubogim kobietom. Jak miały szczęście trafiały do pracy, które nie zawsze dawały godne wynagrodzenie ale zawsze pozwalały przynajmniej wyżyć.A ile musiało się parać prostytucją aby przeżyć i właściwie nie mogły liczyć na nic więcej. W takich chwilach jednak cieszę się, ze żyje w naszych czasach, przynajmniej mam większe szanse na sukces niż takie kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja mam tak samo. Przecież dawniej nie było pomocy społecznej, a już nie mówiąc o normalnej pomocy lekarskiej:/ Masakra jakaś.

      Usuń