czwartek, 17 października 2013

Kremowy balsam do ciała SOS INTENSYWNA PIELĘGNACJA z Eveline

Witajcie,
dzisiaj chciałabym Wam napisać o produkcie, który odkryłam przez przypadek. W sumie sama pewnie bym go sobie nie kupiła, ale na szczęście go dostałam i mogłam wypróbować;). Jest to kremowy balsam do ciała SOS INTENSYWNA PIELĘGNACJA z Eveline.

Na opakowaniu znajdziemy informację, że produkt zawiera innowacyjny kompleks bioHyaluron Plus Comple™, który został opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji bardzo suchej, szorstkiej i wrażliwej skóry, wymagającej głębokiej regeneracji i odżywienia. Formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, skutecznie stymuluje procesy odnowy komórek i dostarcza skórze niezbędnych lipidów, wyraźnie ją ujędrniając, wygładzając oraz zmiękczając. 

Skóra staje się gładka, sprężysta i miękka w dotyku. Kremowa konsystencja balsamu sprawia, że łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, przy tym nie obciąża skóry oraz nie pozostawia tłustej warstwy. Przyjemny i delikatny zapach zapewnia uczucie świeżości i komfortu.

Składniki aktywne:
  • bioHyaluron Plus Comple™ - intensywnie nawilża i chroni naskórek poprzez połączenie biokwasu hialuronowego oraz 5% UREA w jednej formule;
  • oligoceane™ - minerały wód termalnych północnej Bretanii nawilżają i wygładzają skórę, przywracając jej miękkość i elastyczność;
  • bioOlejek makadamia - silnie regeneruje i odżywia oraz opóźnia procesy starzenia się; utrzymuje skórę w doskonałej kondycji;
  • kompleks witamin A, E, F, - poprawia elastyczność i miękkość naskórka. 
W efekcie stosowania powyższego balsamu mamy mieć gładką i aksamitną w dotyku skórę. 

Ci z Was, którzy mnie czytają regularnie dobrze wiedzą, że mam suchą i wrażliwą skórę, dla której okres jesienno - zimowy jest utrapieniem. Ostatnio jeszcze moją skórę dobija fakt, że jej właścicielka postanowiła ruszyć zadek i zacząć chodzić na basen. Do tej pory miałam kilka upatrzonych produktów (maseł, olejków i balsamów do ciała), które się sprawdzały i nie używałam niczego spoza sprawdzonego zestawu, bo wszelakie testy kończyły się porażką;(. Kiedy w moje ręce trafił powyższy balsam pierwszą myślą jaka mi się pojawiła w głowie, było to, że pewnie będzie to kolejny produkt, który mnie zawiedzie. No, ale nic to! Zaczęłam go używać, żeby nie było, że nie dałam mu szansy i okazało się, że śmiało mogę go dołączyć do produktów, do jesiennej pielęgnacji skóry. Nie dość, że nawilża skórę to nie uczula i szybko się wchłania, także spokojnie mogę się nim posmarować rano po prysznicu i po chwili się ubrać do wyjścia:). Faktycznie nie zostawia tłustej warstwy na skórze tak jak niektóre silnie nawilżające produkty. Po pierwszym użyciu myślałam, że być może będzie tak jak w przypadku innych szybko wchłaniających się produktów, które już zaraz po użyciu nie robią ze skórą zupełnie nic. Dodatkowo dzięki temu, że ma pompkę dużo łatwiej i przyjemniej się aplikuje. . Co do zapachu to mam wrażenie, że pachnie trochę jak męski żel pod prysznic, co niekoniecznie musi być złe;]. Poza tym to jest polski produkt, więc jak dla mnie kolejny plus;). 

A Wy używałyście, albo używacie tego produktu?

3 komentarze:

  1. Jak pachnie jak męski żel pod prysznic to nie dla mnie, nie przepadam za tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja własnie czasem lubię takie zapachy;]

      Usuń