"Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę", Mick Conefrey

Lubię czasem delikatnie wychylić się ze swojej czytelniczej bańki i sięgnąć po coś czego zwykle nie czytam. A, że o książkach o górach słyszałam  ostatnio całkiem sporo, więc postanowiłam sięgnąć po jedną z nich. Wybrałam "Ostatni taki szczyt", dostępny na TaniaKsiazka.pl

Jest to historia trzeciego najwyższego szczytu Ziemi, który przez lata był nie do zdobycia. Jednakże w maju 1955 roku na szczycie tego ośmiotysięcznika, leżącego w Indiach na granicy Nepalu i Sikkimu stanęli dwaj Brytyjczycy - Joe Brown oraz George Band. 

Ten wielki sukces był poprzedzony nieudanymi i niekiedy tragicznymi próbami zdobycia tejże góry, a sama Kaczendzonga zyskała miano niezwyciężonej. Połączenie ekstremalnej pogody, wysokości oraz skomplikowanego technicznie terenu budziło wątpliwości co do tego czy jest to góra w ogóle możliwa do zdobycia.

Autor z pasją popartą wiedzą oraz badaniami opowiada o ludziach, którzy postanowili zmierzyć się z Kanczendzongą. W znacznej mierze jest to książka o marzeniach, determinacji, tragediach oraz uporze himalaistów w dotarciu na szczyt tej potężnej i majestatycznej góry.

Tak jak napisałam Wam na początku po "Ostatni taki szczyt" postanowiłam sięgnąć głównie w celach wyjścia ze swojej czytelniczej bańki. I mimo tego, że jestem z tych ludzi, którzy wolą morze to mimo wszystko do gór ciągnie mnie chociażby ciekawość spowodowana podziwem dla ludzi, którzy są w stanie ryzykować utratą życia tylko po to, aby zdobyć szczyt wysokiej góry. 

"Ostatni taki szczyt" nieco zaspokoił moją ciekawość  i sprawił, że jeszcze bardziej podziwiam wszystkich himalaistów za ich upór i determinację. Powyższa książka to niewątpliwie świetna pozycja dla tych wszystkich, którzy kochają góry i śledzą wszelakie doniesienia ze zdobywania najwyższych gór Ziemi. A to dlatego, że autor zwięźle przedstawia historię eskapad na wyżej wspomnianą górę. Dla mnie był to interesujący przerywnik, który doceniam za ogrom rzetelnej pracy autora oraz informacji o osobach, które zdobyły się na odwagę, aby zmierzyć się z tym ogromnym wyzwaniem.

Mimo tego, że powyższą pozycję uważam za dobrą to jest, to książka ztargetowana na tych z Was, którzy kochają góry i być może nawet sami wspinają się nieco ekstremalnie; a przy tym wszystkim interesują się historią wspinaczek wysokogórskich. Jeżeli chodzi o mnie to dalszych wycieczek w rejony literatury górskiej nie planuję - przynajmniej jak na razie. 

Komentarze

  1. Dawno nie czytałem niczego o górach, ale znam osoby, które je uwielbiają i planują latem takie wędrówki. Pozdrawiam serdecznie, dziś 13 minut na zewnątrz, potem lektury, potem jakiś spacer. Mamy dziś przesilenie letnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa książka dla mojego znajomego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie, ale wiem komu mogę ją polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa książka, myślę, że dla każdego. Mam nadzieję, że są ilustracje. ;0

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię literaturę górską, ale jeszcze bardziej lubię góry ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ostatnio biografię Walickiego i mocno mnie wciągnęłam, także po inne w tej tematyce na pewno w wolnej chwili sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie jest to książka dla mnie, więc zapisuję sobie tytuł.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie wiem kiedy, ale przeczytam tę książkę. Na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdę mówiąc byłam raz w górach ale szlakiem nad morskie oko. Myślę, że wspinaczka zrobiłaby na mnie lepsze wrażenie. Niemniej książka interesująca, przynajmniej z recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię czytać różnorodne książki, a ta brzmi ciekawe. Z podobnej tematyki czytałam niedawno "Bistari" S. Matczaka i tę pozycję szczerze polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To książka zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam w górach, ale bardzo bym chciała zobaczyć ten cud natury. Co do książki, to zastanowię się nad nią jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Temat gór i himalaizmu od zawsze mnie interesuje :) także czytam nagminnie takie książki. A i sama chodzę po górach, tylko dużo niższych ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie ciągnie mnie do takich tematów póki co;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książek o górach dawno już nie czytałam. Chętnie to nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. To nie są też do końca moje klimaty czytelnicze, ale też lubię się od czasu do czasu "wymykać" z mojej czytelniczej bańki, więc może i ja się skuszę na tę książkę... Żeby tylko czasu było więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie do końca moje klimaty, ale też lubię czasem wychodzić ze swojej strefy komfortu. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.