"Arsène Wenger. Autobiografia"

Wiele lat temu mój tato zawodowo grał w piłkę nożną. I mimo tego, że sama jej nie polubiłam to lubię słuchać anegdot i wspomnień rodziców z tamtych czasów - tym bardziej, że sama jestem ich częścią. Dlatego też w końcu postanowiłam nieco wyjść ze swojej czytelniczej strefy komfortu i sięgnąć po książkę osoby, która swoje życie zawodowe związała właśnie z piłką nożną. Zdecydowałam się na sięgnięcie po publikację pt. "Arsène Wenger. Autobiografia" z księgarni Taniaksiazka.pl

Do lektury powyższej publikacji zabrałam się z ogromną ciekawością, bo interesowało mnie to co ma do powiedzenia trener cenionej drużyny piłkarskiej. Założyłam, że skoro od swoich rodziców słyszałam tyle ciekawych i często zabawnych historii to tu dostanę coś podobnego - tylko, że bardziej i więcej. 

Jednak moim zdaniem autor nie wykorzystał swojego potencjału i jedynie pobieżnie opowiedział o swoim życiu i karierze, prawie w ogóle nie wykraczając poza suche fakty. Tymczasem poza faktami spodziewałam się, że dostanę jeszcze przynajmniej jakieś ciekawostki zza kulis i historie, które można dostać tylko z pierwszej ręki. Niestety bardzo się rozczarowałam zdawkowymi informacjami, którymi dzieli się Wenger. 

Tymczasem z powyższej  książki wyłonił mi się obraz zarozumiałego pracoholika, który traktuje swoją pracę zbyt poważnie, zapominając o tym, że piłka nożna jest dla kibiców nie tylko pasją i czymś co określa ich styl życia, ale również rozrywką. Dodatkowo autor nie dzieli się żadnym swoim doświadczeniem - chociażby metodami treningowymi czy tym jak budować relacje z zespołem. A przecież m. in. tego można się spodziewać po kimś, kto pracował z innymi sportowcami.

Po lekturze powyższej książki czuję ogromny niedosyt i rozczarowanie tym, że tak niewiele dostałam. Tym bardziej, że mam jakiś minimalny pogląd na to jak wygląda życie zawodowych sportowców, którzy mają wiele wspaniałych wspomnień i doświadczeń, którymi mogą się dzielić. 

Jednak mimo to, że sama nie dostałam tego czego oczekiwałam uważam, że powyższa publikacja ma szansę spodobać się wielu fanom Arsenalu (którzy będą ją czytać mając szczególne miejsce w sercu dla zespołu, któremu kibicują) oraz nastolatkom, którzy trenują piłkę nożną i marzą o karierze piłkarza. Dlatego też myślę, że może być to np. świetny pomysł na prezent jeżeli macie w najbliższym otoczeniu jakiegoś fana Arsenalu.

Powyższą książkę znajdziecie wśród nowości w księgarni Taniaksiazka.pl

Komentarze

  1. To raczej nie moja tematyka, a Twoja opinia nie zachęca mnie do lektury tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako mała dziewczynka mieszkałam w sąsiedztwie chłopców i nieraz zdarzyło mi się grać z nimi w piłkę nożną, mam więc do tej dziedziny sportu sentyment i trochę się na niej znam. :) Szkoda, że autor tej książki pisze sucho i nie podaje żadnych ciekawostek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę. Ja jako mała dziewczynka czasem byłam na treningach taty, jak nie było mnie z kim zostawić. Pamiętam, że zajmowała się mną wtedy jakaś sekretarka, czy ktoś taki i dostawałam orenżadę w szklanych butelkach, albo wodę jak nie było orenżady. :D

      Usuń
  3. Nie planuję czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie ♡
    niestety, nie jest to moja tematyka, chodź sport nie jest mi obcy :) Mimo wszystko wierzę, że książka znajdzie swoich fanów. Ja raczej po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie moja tematyka, więc raczej nigdy w moich rękach się nie znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno nie dla mnie. Piłka nożna to temat który mnie kompletnie nie interesuje a tym bardziej jeśli są tam tylko suche fakty to chyba bym zasnęła podczas czytania :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem mężczyzną a podzielam opinię tych pań,które za piłką nie szaleją i ta tematyka ich nie interesuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest to raczej książka dla mnie, ale też nie będę jej skreślać. Zobaczymy, może kiedyś przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardziej jest to książka dla mojego brata niż dla mnie.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dla mnie, ale polecę chłopakowi ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.