Obyczajówka, którą pokochałam.

Bardzo długo wzbraniałam się przed literaturą obyczajową. Zwykle kojarzyła mi się z tym rodzajem literatury, który nie zostaje na długo w pamięci i często jest na granicy kiczu i/lub dobrego smaku. 


Jednak mimo wszystko nie zamykałam się na ten gatunek i co jakiś czas sięgałam po książkę tego typu. I w końcu znalazłam swoją niszę, którą bardzo polubiłam. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić tymi książkami, które pokochałam najbardziej. 


źródło obrazka: lubimyczytac.pl
Do małej francuskiej mieściny (jednej z tych, w których czas się zatrzymał) wraz ze swoją córeczką przyjeżdża tajemnicza i piękna młoda kobieta. Jej mieszkańcy ze zdumieniem obserwują, jak Vianne z Anouk odnawiają starą piekarnie znajdującą się na rynku i urządzają tam sklep z czekoladą. W dniu otwarcia właścicielka ofiarowuje odwiedzającym jej sklep takie czekoladki, które  każdy z nich lubi najbardziej - tak jakby znała ich najskrytsze myśli i pragnienia. Dla wielu mieszkańców przyjazd Vianne jest prawdziwym darem od losu, jednakże są i tacy, którym jest ona solą w oku i są w stanie zrobić niemalże wszystko, żeby tylko opuściła Lansquenet. Nadchodzi Wielkanoc i Vianne chce urządzić dla dzieci festiwal czekolady, ale nieprzychylni jej ludzie za wszelką cenę chcą jej w tym przeszkodzić. 

Urzekła mnie magia tej historii. "Czekolada" jest opowieścią o podróży, przełamywaniu swoich słabości i odnajdywaniu samego siebie oraz własnego miejsca na ziemi. To przede wszystkim historia o nas samych i o tym jak często trudno jest przełamać nieufność i stereotypy zakotwiczone w innych ludziach. 

Uwielbiam też ekranizację tej książki, która świetnie oddaje jej klimat...i oczywiście ten film podbija wyżej Johny Deep w jednej z ról. 😍😍😍


"Stowarzyszenie umarÅ‚ych poetów" N. H. KleinbaumRozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana tradycja czy prawo do marzeń, wolności i młodzieńczego buntu?

Wielu z Was pewnie kojarzy film o tym samym tytule z Robinem Williamsem w roli głównej. Ja osobiście uwielbiam zarówno książkę jak i jej ekranizację. 

"Stowarzyszenie umarłych poetów" to świetna i bardzo wzruszająca historia przypominająca nam o tym, żebyśmy nie zapominali o swoich marzeniach oraz podążaniu za nimi. Ja osobiście miałam łzy w oczach zarówno podczas czytania książki, jak i oglądania filmu. 

3. Jodi Picoult, "Bez mojej zgody", 

źródło:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/53806/bez-mojej-zgody
To była pierwsza książka, przy której na prawdę się wzruszyłam. 

Jest to historia dziewczynki, która urodziła się tylko po to, aby być dawcą krwi dla swojej chorej na białaczkę siostry. Dziewczynka przez całe swoje życie postrzegana jest przez  pryzmat siostry oraz tego co dla niej robi. Mimowolnie została pozbawiona dzieciństwa i możliwości podejmowania decyzji o swoim ciele. Anne przez całe życie akceptowała swoją rolę, jednak w jej życiu przyszedł czas, że chciałaby mieć większy wpływ na to co robi, dlatego też podejmuje decyzję, która jest dla niej trudna i podzieli jej rodzinę...

W tej historii autorka podejmuje trudne tematy związane z ciężką chorobą w rodzinie oraz zmusza czytelnika do zadania sobie trudnych etycznie pytań. W końcu jak wiele rodzice mogą wymagać od swojego dziecka? Czy rodzice mogą pozbawiać swoje dziecko jego dzieciństwa wymagając, by podporządkowywało swoje życie chorobie rodzeństwa? Odpowiedzi na te pytania nie są łatwe i jednoznaczne. A sama historia porusza i zmusza do przemyśleń. 

Również ta książka doczekała się swojej ekranizacji, którą widziałam. Ale jak się możecie domyśleć książka jest dużo lepsza. 


Forresta unikałam na prawdę długi czas. Nie wiem jak Wy, ale przeczytanie wielu książek specjalnie odwlekam w czasie - w końcu tylko raz będę miała okazję przeczytać je pierwszy raz. Zapewne niektóre mole książkowe mnie zrozumieją. 

"Forrest Gump" to niezwykła historia o człowieku, który mimo tego, że jest opóźniony. Życie dość mocno go doświadcza, ale mimo to w efekcie mężczyzna odnosi sukces. To historia, która porusza w nas pewną strunę i przypomina o tym, że wiele osób jeżeli tylko ma ku temu warunki potrafi osiągnąć sukces w tych dziedzinach, w których jest dobre. Poza tym zarówno książka, jak i film uderzyła w moją pewną czułą strunę. Pisałam o tej książce w ostatniej notce, więc jeżeli chcecie znać moje konkretniejsze zdanie na jej temat to zapraszam tam;). 

Ta lista na pewno będzie się wydłużać, bo przed sobą mam jeszcze takie książki jak "Lot nad kukułczym gniazdem" czy "Chłopiec z latawcem" i mam wobec nich spore wymagania. Poza tym zaczęłam sobie wyszukiwać inne książki tego typu, które mogą mi się spodobać, więc jeżeli macie coś wartego polecenia to dajcie znać ;). 

Komentarze

  1. Ekranizacja Czekolady, to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki obyczajowe i chętnie po nie sięgam. Jodi Picoult mam w planach. Przeczytałam jak dotąd jedną jej książkę "Krucha jak lód" i chcę też sięgnąć po inne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jak dotąd przeczytałam tylko jedną jej książkę i mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że to się zmieni.

      Usuń
  3. Wszystkie te książki chce przeczytać, chociaż za obyczajówkami raczej nie przepadam.
    Ekranizacje były cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie przepadam za obyczajówkami, ale te bardzo polubiłam.

      Usuń
  4. Usiłowałam czytać Czekoladę ale poległam - film oglądałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie to jest jedna z najcieplejszych obyczajówek, które czytałam :)

      Usuń
    2. Rozumiem ;) Może za jakiś czas do niej wrócę - może to nie był odpowiedni czas ;)

      Usuń
    3. Możliwe, że faktycznie nie był to odpowiedni czas na tą książkę, ale z drugiej strony możliwe, że czego innego szukamy w obyczajówkach ;]

      Usuń
  5. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale oglądałam ekranizację Bez mojej zgody, która bardzo mi się podobała, dlatego mam w planach przeczytać książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam też zapoznanie się z innymi książkami :)

      Usuń
  6. Książki znam, ale najbardziej mnie przekonuje "Bez mojej zgody".
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy ma swoje preferencje jeśli chodzi o książki :)

      Usuń
  7. Najbardziej zaciekawiła mnie książka " Bez mojej zgody".
    Chętnie przeczytam w wolnym czasie :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. To była pierwsza książka, która mnie poruszyła do łez.

      Usuń
  8. Z tych książek czytałam tylko "Forrest Gump", które uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię - zarówno książkę, jak i film.

      Usuń
  9. Z Twojej listy znam tylko "Bez mojej zgody" i zgadzam się, że książka jest o wiele lepsza niż film, bo to zakończenie w filmie było beznadziejne... Jeżeli nie znasz innych książek Jodi Picoult to polecam Ci po nie sięgnąć, większość porusza ważne i często kontrowersyjne tematy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od dawna planuje sięgnąć po inne książki Picoult, ale na razie pracuję nad tym, żeby zmniejszyć mój stosik hańby ;). Później będę mogła wprowadzać do listy nowe książki i autorów :)

      Usuń
  10. Ja bardziej cenię sobie powieści społeczno-obyczajowe, ale czytuję też dzieła, w których można doszukać się elementów typowych dla romansów - myślę tutaj o książkach Iris Murdoch, w których znajdują się też różne ciekawe filozoficzne dywagacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na książki z elementami romansu muszę mieś jakąś specjalną chęć, a mam ją bardzo rzadko, więc nieczęsto po nie sięgam ;).

      Usuń
  11. Ja akurat tych tytułów nie czytałam, ale sama uwielbiam obyczajówki :) A dość długo się przed nimi wzbraniałam :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo się wzbraniałam przed tym gatunkiem, bo trafiałam na złe książki. Ale w końcu nauczyłam się tego jaki rodzaj obyczajówek do mnie trafia i po takowy staram się sięgać ;).

      Usuń
  12. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale widziałam, że moja mama ma "Bez mojej zgody", to może przeczytam :) Oglądałam film kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bez mojej zgody" to pierwsza książka, która sprawiła, że uroniłam kilka łez, a czytałam ją w wieku dwudziestukilku lat. Wcześniej nie wierzyłam, że coś takiego jest możliwe.

      Usuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej z nich, ale wszystkie kuszą! Kiedyś widziałam film ,,Bez moje zgody" i płakałam na nim jak bóbr...

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście cała Picoult (troszkę podobnie pisze też Diana Chamberlain). Oprócz "Chłopca z latawcem" - "Tysiąc wspaniałych słońc" tego samego Autora. Ja uwielbiam sięgać po ksiązki Magdaleny Witkiewicz np "Czereśnie zawsze muszą być dwie" lub cykl "Cztery por uczuć" Magdaleny Majcher....No i oczywiście moja ukochana Jojo Moyes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w domu kilka książek Chamberlain i muszę w końcu sięgnąć po coś tej autorki. Może nawet uda mi się zrobić to jeszcze w tym miesiącu ;).

      Usuń
  15. Choc tak dużo książek czytam to wszystkie te tytuły znam tylko z filmów.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.