poniedziałek, 3 października 2016

Podsumowanie września 2016

Wrzesień przeciekł mi gdzieś między palcami przynosząc mi dużo pracy, stresu, chorobę, ale także i przyjemności oraz moją upragnioną jesień. Niestety o dziwo bardzo mało przeczytałam, bo są to tylko dwie książki: 



1. J. K. Rowling, "Harry Potter i Czara Ognia",
2. Dorit Rabinyan, "Żywopłot".

Mam jednak nadzieję, że w październiku będzie dużo lepiej, chociażby dlatego, że wszystko powinno się unormować, a przede wszystkim uspokoić. Tym co mnie zaskoczyło jest to, że zaczęłam więcej oglądać: 

1. "Pan Idealny",
2. "Zwierzogród",
3. "Bez wstydu", 
4. "Sekretne życie zwierzaków domowych". 

Jeżeli śledzicie moje podsumowania to wiecie, że zazwyczaj było więcej książek niż filmów, a teraz proszę. 


Wiecie co? W sumie jest mi trochę wstyd, że tak mało przeczytałam we wrześniu, zatem przez resztkę chorobowego postaram się nieco nadrobić zaległości;). Dajcie znać jak Wam poszło w zeszłym miesiącu ;). 

1 komentarz:

  1. Dal mnie wrzesień był okropnie męczący :( Czasem tak jest, że oglądanie daje więcej satysfakcji niż czytanie :)

    OdpowiedzUsuń