czwartek, 20 października 2016

Moje zakupy w Hebe.

Moja skóra ostatnio zaczęła się zmieniać - przypuszczam, że to ze względu na hormony, chociażby dlatego, że na twarzy zaczęli mi się pojawiać specyficzni nieprzyjaciele. Dlatego też będąc ostatnio na zakupach wstąpiłam po drodze do Hebe i zakupiłam sobie przede wszystkim kilka rzeczy, które mam nadzieję, że pomogą mi w okiełznaniu problemu. 

Rzeczy, w które się zaopatrzyłam to: 
  1. Cettua, plastry na nos z aktywnym węglem, oczyszczającym skórę i jej pory, 9,99 zł,
  2. Cettua, plastry samoprzylepne na wypryski i niedoskonałości, 13,99 zł.,
  3. Tołpa, maska-peeleng-żel, 4w1, korygująca niedoskonałości, 4,79 zł. ,
  4. Ziaja, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom, 7,99 zł
  5. Palmers, oczyszczająca maska do twarzy, 28,79 zł.,
  6. Dermika, krem ochrona piękna, przeciw efektom starzenia się skóry, 28, 99 zł, (była promocja przy zakupach powyżej 50 zł, a że kończy mi się krem na dzień to postanowiłam się skusić), 
  7. Farmona, Jantar, odżywka z wyciągiem z bursztynu do włosów i skóry głowy, 8,99 zł. 
W sumie zostawiłam w sklepie trochę kasy, ale kupiłam rzeczy, w które zamierzałam się zaopatrzyć i tak. I szczerze mówiąc cieszę się, że otwarli Hebe w naszym mieście, bo mają dużo kosmetyków, do których nie miałam wcześniej dostępu. Niebawem mają otworzyć też inną drogerię, której mi brakowało w moim mieście, ale o zakupach w niej usłyszycie jak już coś w kupię w tym sklepie ;). 

2 komentarze:

  1. Maskę palmers mam, dobra jest na tłuste części twarzy - bardzo wysuszająca
    a hebe wolę sto razy od rossmana - w tym ostatnim nigdy nic znaleźć ciekawego nie mogę, wszędzie tylko ich marki własne:)

    OdpowiedzUsuń