niedziela, 14 sierpnia 2016

Barwa, szampon ze skrzypem polnym i żurawinowy szampon z kompleksem witamin

Ostatnio bardzo dużo myśli kłębi mi się w głowie, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Planuję między innymi notki o sprawiedliwym handlu, hodowli przemysłowej, zdrowiu oraz z zakresu pedagogiki i kryminalistyki...jednak jeszcze długo mi zajmie obmyślanie planu dotyczącego tego, jak to wszystko ugryźć. 

Na dobry początek chciałabym zacząć od przedstawienia dwóch pierwszych produktów z polskiej firmy Barwa, z którą zetknęłam się stosunkowo niedawno. Są to dwa szampony: 

1. Szampon ze skrzypem polnym do włosów wypadających, 
2. Żurawinowy szampon z kompleksem witamin. 


Szampon ze skrzypem polnym kupiłam głównie z myślą o spłukiwaniu olejów z głowy, z czym radzi sobie bardzo dobrze. Jednak tak na prawdę dość szybko stał się szamponem codziennego użytku. Przez ostatnich kilka miesięcy ze względu na swój ślub bardzo przywiązywałam wagę do pielęgnacji włosów i ich wzmacnianiu, dlatego szampon do pielęgnacji włosów osłabionych i wypadających musiał znaleźć się w mojej kosmetyczce ;). Według producenta siła odżywczych składników regeneruje zniszczone włosy i zapobiega ich łamaniu i wypadaniu. Jak wiecie, moim zdaniem szampon nie załatwi sprawy, a piękne i zadbane włosy są wynikiem bardziej skomplikowanej pielęgnacji niż po prostu ich umycie. Jednak z drugiej strony odpowiedni szampon jest dla mnie podstawą pielęgnacji, ponieważ ma dobrze oczyszczać włosy i nie wysuszać ich, a dobrze przygotowane na pielęgnację włosy to podstawa ;). 

Dlatego też powyższego szamponu używam zamiennie z żurawinowym, który ma zapewnić naszym włosom puszystość, objętość i zdrowy wygląd. 


Jest to szampon, który delikatniej oczyszcza włosy niż ten poprzedni. Dlatego zazwyczaj jeżeli zmywam olej to używam najpierw tego pierwszego, a następnie żurawinowego. Tego drugiego szamponu używam w momencie kiedy muszę umyć włosy, ale nie są jeszcze bardzo przetłuszczone lub nie miałam na nich nałożonego oleju. 

Stosuję te dwa szampony naprzemiennie, ponieważ boję się, że ten ze skrzypem polnym na dłuższą metę mógłby mi wysuszyć włosy, natomiast ten drugi raczej nie dałby sobie radę z olejem... Dlatego ten duet jest dla mnie idealny - tym bardziej, że za pojemność 250 ml (szampon ze skrzypem polnym) i 300 ml (szampon żurawinowy) zapłacimy poniżej 5 zł :). 

Gdzie je można dostać? 

Na pewno w MintiShop i innych sklepach internetowych oraz w małych drogeriach. 

3 komentarze:

  1. Ja z Barwy miałam szampon lniany, ale mi nie podpasował jakoś :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z tej firmy miałam niewiele rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze szampony to te naturalne, bez chemii.

    OdpowiedzUsuń