piątek, 27 maja 2016

Jak znaleźć swoją wymarzoną pracę?

Każdy z nas marzy o jakiejś pracy - takiej, która pozwoli się utrzymać i spełnić. Jednak często pojawiają się problemy z tym jak znaleźć swoją wymarzoną pracę? W dzisiejszych czasach zwykle musimy zadowolić się tym co jest, bo z w końcu z czegoś trzeba żyć. 

Dlatego postanowiłam napisać notkę, która być może komuś z Was pomoże lub ułatwi szukanie bardziej przystępnego dla Ciebie miejsca pracy. 

1. To nie jest takie łatwe. 

Mając konkretne oczekiwania w sprawie swojej wymarzonej pracy, zaczynając jej szukać zwykle zderzamy się z murem rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że nie jest tak łatwo znaleźć miejsce, które będzie nam odpowiadało. Należy zatem uzbroić się w cierpliwość, szukać pracy i...w międzyczasie zdobywać doświadczenie. Wiem, wiem...pewnie sobie teraz myślisz jak je masz zdobyć, kiedy nie masz pracy i trawią cię troski dnia codziennego. Już wyjaśniam. Na początek zastanów się co chcesz robić i co osiągnąć. Chociaż czasem nasze preferencje mijają się z naszymi marzeniami. Ja np. chciałam zostać lotnikiem wojskowym, ale przez plomby w zębach, wrodzoną wadę wzroku, lęk wysokości i zaburzenia priopercepcji ten zawód zdecydowanie odpada, zatem musiałam się skupić na czymś innym. 

2. Nie bój się wolontariatu. 

Mimo to, że wolontariat funkcjonuje w naszym kraju już spory kawał czasu, to wciąż mam wrażenie, że jest to niedoceniana forma aktywności społecznej. Mam wrażenie, że wolontariusze są postrzegani jako naiwniacy, którzy marnują czas lub ludzie którzy mają go za dużo - a to nie prawda. Ja wiedząc co chcę robić w życiu już w liceum zaczęłam się udzielać w wolontariacie. Zaangażowałam się w Koło Przyjaciół Domu Dziecka, a następnie w działalność Centrum Wolontariatu. Prace wolontarystyczne wybierałam sobie pod kontem przyszłego zawodu, czego skutkiem było zwolnienie z praktyk, szansa na karierę naukową, zdobycie doświadczenia i kontaktów zawodowych. Zdarzało mi się, że dostawałam pracę, bo przyszły szef kojarzył mnie z jakiejś działalności, w której się sprawdziłam, albo po prostu chodziłam na wolontariat do danej placówki i w ostateczności zostałam tam na dłużej na umowę o pracę. 

3. Nie bój się staży i pracy tymczasowej. 

Wiele osób z mojego otoczenia nie łapie możliwości odbycia stażu lub pracy na krótki czas, bo rozgląda się za czymś bardziej stałym, co da im poczucie stabilizacji. Jest to zrozumiałe, bo każdy ma rachunki do zapłacenia, a i jedzenie nie chce spadać z nieba...

Jednak w moim CV znajduje się dużo krótkoterminowych prac i dwa staże. Często zarabiałam poniżej najniższej krajowej, ale nawet mała kasa pozwalała mi przeżyć skromnie do następnej wypłaty. A nawet mała wypłata jest lepsza niż żadna. Poza tym zdobyłam tak cenne doświadczenie zawodowe i kontakty. Często moi szefowie polecali mnie gdzieś dalej, albo mówili, że słyszeli o tym, że gdzieś zwalnia się miejsce. 

Dzisiaj pracuję na zastępstwo w jednym z najlepszych miejsc, w których pracowałam. Moja umowa kończy się za miesiąc. Jednak mam nadzieję, że zostanę na dłużej, bo wiem, że się sprawdzam (tym bardziej, że zostałam rzucona na głęboką wodę), a wychowanek, z którym nie poradziło sobie kilka osób przede mną zaczął robić postępy - co słyszę od nauczycieli i od mamy, która mówi, że dzięki mnie nie boi się przychodzić po syna do pracy, bo w końcu zaczęła słyszeć dobre rzeczy, a przede wszystkim młody zaczął dużo lepiej przy mnie funkcjonować. 

Pracuję w miejscu, do którego chcę wracać i w którym dobrze mi się pracuje mimo to, że często jest ciężko, a ja po niespełna miesiącu załapałam zapalenie gardła i krtani. Jednak nie zamieniłabym tej pracy na żadnej innej i jeżeli szef mi powie, że chce mnie widzieć we wrześniu w pracy to na pewno nie odmówię! 

Zatem tym z Was, którzy jeszcze szukają chce powiedzieć, żebyście się nie poddawali i próbowali. Mnie się udaje ;). Dlaczego nie miałoby się udać i Wam? 

3 komentarze:

  1. Zgadzam się zwłaszcza co do ostatniego punktu - czasem trzeba robić długo i praktycznie za darmo, ale dzięki temu zdobyć kontakty, wykazać się i w przyszłości może to odnieść skutek w sensie zaoferowania pracy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jak miło czytać takie notki. Podbudowałaś mnie znacząco :) Reasumując, lubię swoją pracę, a moje hobby niech pozostanie moim hobby bo kwestie zdrowotne nie pozwoliłyby mi na pracę związaną z nim. Także jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam swoją wymarzoną pracę. Ale niestety załoga taka wredna że z wymarzonej stała się znienawidzoną :(

    OdpowiedzUsuń