niedziela, 3 kwietnia 2016

3 kroki do lepszego samopoczucia.

Od jakiegoś czasu w moim życiu zachodzą pewne zmiany, które pozwalają mi czuć się lepiej sama ze sobą, bo zmieniają moje podejście do siebie i świata wokół. Dzisiaj chciałabym się nimi z Wami podzielić i mimo to, że dopiero jestem w ich wdrażaniu w życie i nie wszystko jest idealne, ale już widzę pozytywne skutki mojej pracy nad sobą. Dlatego też pomyślałam, że może kogoś z Was zainspiruję...





1. Rozwijaj się. 

Samorozwój często kojarzy nam się z dokształcaniem się, a zatem np. robieniem jakichś dodatkowych studiów czy kursu. Jednak rozwój ma to do siebie, że często możemy sami rozwijać swoje umiejętności i wiedzę, o czym często zapominamy. Dla mnie jest to po prostu praca nad sobą, swoją wiedzą/umiejętnościami. Wystarczy, że regularnie poświęcamy czas na własne zainteresowania i/lub poszerzanie wiedzy czy doskonalenie swoich umiejętności. Samorozwój jest zatem wychodzeniem ze swojej strefy komfortu i regularną pracą nad sobą. Ważne, żeby coś ze sobą robić i nie dać swojemu mózgowi oraz ciału zwiędnąć. W końcu podobno kto się nie rozwija ten się cofa. Ja zwykle mam pod ręką jakąś książkę/-i, a na półce czeka kilka fiszek do przerobienia, za które muszę się znowu wziąć;]. 





Swoją drogą muszę w końcu wrócić do regularnej nauki języków...bo być może niebawem będzie mi to potrzebne. 



2. Ruszaj się:)

Do tego dochodziłam bardzo długo i w końcu zmotywowały mnie dwie rzeczy: 


  • bycie potencjalnym dawcą szpiku, 
  • mój siostrzeniec, który jest bardzo wymagającym dzieckiem i kiedy go odwiedzam to mam zapewnione popołudnie pełne ruchu i atrakcji...
Do pierwszego niezbędne jest zdrowie, do drugiego zdrowie i kondycja... Jednak sporo czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniej dla mnie formy ruchu. Na razie stanęło na spacerach i ćwiczeniach z aplikacją 30 day fit


Jest to aplikacja, która zawiera cztery wyzwania, z których możemy sobie wybrać ćwiczenia, które aktualnie najbardziej nam odpowiadają. 



Ja postanowiłam zacząć od przysiadów, które wydawały mi się najbardziej przystępną formą ćwiczeń na początek :). 



Minusem jest to, że aplikacja jest po angielsku, ale na szczęście jest to do ogarnięcia:). Ale niewątpliwym plusem jest to, że ćwiczenia są podzielone na trzy stopnie trudności, które dodatkowo są podzielone na dwa poziomy, więc zarówno początkujący, jak i osoba bardziej zaawansowana powinna znaleźć coś dla siebie :). 



Ja póki co jestem na początku podstawowego poziomu jeżeli chodzi o przysiady, ale już drugiego dnia nabawiłam się zajefajnych zakwasów, a trzeciego chodziłam jak pokraka...a więc działa ;). Mam nadzieję, że nie zarzucę ćwiczenia i będę to ciągnąć dalej, ale pocieszam się, że trzy pierwsze dni są najgorsze - później jest już tylko z górki. 

Zdradzę Wam w sekrecie, że jak będę mieć na tyle samodyscypliny, że będę ćwiczyć regularnie przez 2 miesiące to zamierzam wrócić na aerobik;). Zobaczymy jak mi to wyjdzie ;). 



3. Zmień sposób odżywiania, jeżeli jest niewłaściwy 

To jest coś co póki co przychodzi mi najtrudniej. Otóż w moim domu od kiedy pamiętam jadło się dobrze i nie zawsze lekko i zdrowo. Jednak teraz kiedy mieszkam "na swoim" mogę sobie zacząć inaczej gotować, co wiążę się z tym, że jeszcze wielu rzeczy muszę się nauczyć. Ale od czego są internety i te wszystkie książki kucharskie na mojej półce? Cel: weganizm. Jak na razie stopniowo wprowadzam wegetariańskie i wegańskie potrawy do mojej kuchni, po kolei eliminując mięso i produkty odzwierzęce. 3majcie za mnie kciuki. 


Moim zdaniem te trzy rzeczy sprawiają, że zaczynam się czuć lepiej, a przede wszystkim w końcu mam poczucie, że powoli zaczynam żyć w zgodzie z samą sobą. Mam nadzieję, że będziecie obserwować wprowadzanie moich zmian i przy okazji pokibicujecie mi trochę. Dlatego też spodziewajcie się tego, że to miejsce też będzie się zmieniało razem ze mną ;). Zatem 3majcie za mnie kciuki;). 

11 komentarzy:

  1. Mi najlepsze samopoczucie powoduje rozwijanie własnej pasji oraz rozwój osobisty - dlatego teraz rozpoczęłam naukę hiszpańskiego. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się ogarnać :) aplikację wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, próbuj ;). Ćwiczenia na początkującym etapie nie są trudne i nie zajmują dużo czasu, ale ja wczoraj miałam takie zakwasy, że chodzić nie mogłam;]

      Usuń
    2. Chociaż dzisiaj też rewelacji nie ma;p

      Usuń
  3. Zaintrygowała mnie aplikacja na telefon ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko jest;]. Ćwiczenia zajmują mało czasu, a zakwasy są jak się patrzy...wczoraj prawie się ruszyć nie mogłam;p

      Usuń
  4. Hmm, appka na telefon wygląda bardzo intrygująco. :)
    Muszę przyjrzeć się jej bliżej.
    Trzymam kciuki w zmianach żywieniowych! Mi też by się przydało. Brak samozaparcia, eh ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta aplikacja faktycznie jest niezła i mimo, że ćwiczę z nią dopiero kilka dni to ja jestem zadowolona - bo od dawna nie ćwiczyłam tak regularnie ;]. Mój narzeczony obstawiał, że wytrzymam jakieś 2 - 3 dni;p. A zmiany żywieniowe dla mnie też nie są zbyt łatwe, ale wszystko małymi kroczkami i powinno się udać ;].

      Usuń
  5. Pod tymi trzeba punktami i ja się podpisuję. Najgorzej u mnie jest niestety z ruszaniem się/ sportem, bo nigdy nie byłam aktywną osobą. Ale już widzę, że ta piękna pogoda sprawia, że chociaż wychodzę na spacery ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba tak - taka pogoda wręcz inspiruje do zmian i ruchu...szczególnie spacerów :D

      Usuń
  6. Ja tak samo myślę. Ruch to fajny sposób na poprawienie sobie humoru. U siebie na blogu też o tym ostatnio napisałam. Dodatkowo wiosna tak piękne i ciepło nas przywitała, więc nic tylko zabrać kijki i idź na spacer :)

    OdpowiedzUsuń