środa, 2 marca 2016

Lotus, krem z karmelizowanych ciastek,

Są smaki, które na zawsze zostają w naszej pamięci. To te, które wiążą się z wydarzeniami, miejscami czy naszym dzieciństwem. Mogą to być również te rzeczy, które czymś się wyróżniły. Dzisiaj chciałabym Was kilka słów na temat kremu z skarmelizowanych ciasteczek firmy Lotus


Ciasteczka tej firmy są produkowane w Belgii, tak samo jak powyższy krem. Są dwa rodzaje tych kremów - ten, który widzicie na zdjęciu i z kawałkami ciastek. Ten powyższy jest gładki, bez dodatków i kawałeczków. Ja na dobry początek skusiłam się właśnie na tą wersję.

Pamiętam, że będąc w Belgii znajoma poczęstowała mnie ciastkami Lotus, które mi nie posmakowały, jednak wiedziona tęsknotą za wyżej wspomnianym krajem postanowiłam sięgnąć po ten krem i...


...zakochałam się. Krem jest mega pyszny o smaku kruchych karmelowych ciastek. Moim zdaniem nie jest przesłodzony, ale odpowiednio słodki. Ja normalnie wyjadam go łyżeczką lub smaruję nim kawałek wafla, jeżeli chcę się nim podelektować. Jednak idealnie nadaje się on do kruchych domowych ciastek, albo do rogalików z ciasna francuskiego, co jest idealną wersją na śniadanie;). 

Wiem, że raz na jakiś czas będę wracać do tego kremu, ale nie za często, żeby mi się nie przejadł ;). 

Aha i na koniec ważna informacja - producent podaje, że ten krem jest idealny dla wegetarian i wegan :D. Nie muszę chyba mówić, że to mnie niezmiernie cieszy...

Dostępność: Coś Słodkiego,
Cena: 19,99
Pojemność: 400 g. 

Dajcie znać czy jedliście ciastka lub kremy tej firmy i jak Wam smakowały. Jeżeli chcecie, żeby powstawało więcej takich notek, to też dajcie znać, to pomyślę ;). No i przede wszystkim zapraszam na FP => >>>KLIK<<<. Na pewno nie zaszkodzi jak podacie dalej post, z linkiem do tego wpisu ;). 

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wierzę :)... ja go zajadam ze smakiem i aż żałuję, że jeszcze nigdzie w Polsce nie znalazłam ciastek ;]

      Usuń
  2. Zawsze chciałam spróbować tych ciastek, krem musi być pewnie też pyszny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam, ale teraz wiem czemu podbija blogosfere!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...a ja na blogach się z nim nie spotkałam.

      Usuń