Styczeń 2016, w zdjęciach

Ten rok jest dla mnie dość stresujący, a przynajmniej jego większość taka będzie.  Dlatego też chciałabym go dokumentować. Zaczęłam od miesiąca w zdjęciach, ale jeszcze w tym miesiącu chcę wrócić do tygodnia w zdjęciach i dobić do 100 tygodni czyli ok. 2 lat. W sumie w te dwa lata może się na prawdę wiele zmienić i może to być dla mnie niezwykła pamiątka. 


Największe książkowe zaskoczenie roku. 


Moje kosmetyczne odkrycie ostatnich czasów. 


Regionalne soki - należy wspierać miejscową gospodarkę ;)


Ostatnio dość oszczędnie używam cieni. 



Zima :(


Zimowy poranek :)


Zimy ciąg dalszy. 


Kwiatek - niestety obecnie umiera :( 


Jedna z latarni w moim mieście ;)


Niestety robię czasem zakupy pod Waszym wpływem ;p. 


Styczniowy stosik książkowy. 


 Kolorowanki wracają do łask ;p. 


Książka, która mi dała do myślenia, a o której przeczytacie niebawem. 

Dajcie znać jak Wam minął pierwszy miesiąc tego roku ;)

Komentarze

  1. Porwałabym HP :) mnie styczen minąl mało produktywnie. Mało czytałam, może z powodu sesji, ale fakt faktem, że chyba potrzebuję odpoczynku

    OdpowiedzUsuń
  2. Styczeń minął zbyt szybko i pracowicie :)Powstało kilka nowych prac. Pomysłów na kolejne też nie brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, widzę, że ktoś ma takie samo zdanie na temat zimy jak ja :D

    Piękne zdjęcia! Super jest zatrzymywać w kadrze żeby nie zapomnieć wielu rzeczy :)

    Najbardziej podoba mi się zdjęcie lampy :)

    Pozdrawiam!

    http://w365dnidookolazycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz