poniedziałek, 29 lutego 2016

Podsumowanie lutego 2016

W tym miesiącu złożyłam sobie, że pod względem ilości przeczytanych książek będzie dużo lepiej niż w poprzednich miesiącach. Jednak kryzys czytelniczy, który mnie nawiedził spowodował, że musiałam zmienić swoje plany jeżeli chodzi o ilość przeczytanych książek. Stanęło na 4 przeczytanych książkach w tym miesiącu:


  1. B. Gurian, "Stigmata", 
  2. G. McHugh, "Amber", 
  3. M. Rabij, "Życie na miarę",
  4. J. Frey, "Endgame. Klucz Niebios"
Jak wiecie zaczęłam też czytać "Kochanice króla", ale nie jestem nawet w 1/3 książki, więc ona przejdzie na marzec o ile skończę ją czytać w przyszłym miesiącu. Opinie o wszystkich czterech znajdziecie na blogu. 

Co się zmieniło? 

Przede wszystkim moje podejście. Otóż od kilku lat nastawiałam się na ilość przeczytanych książek, co niekonieczne szło w parze z ich jakością. Często byłam skupiona na tym, żeby sprostać ilościowym wyzwaniom, a nie koncentrowałam się na tym, aby czytanie stanowiło dla mnie źródło przyjemności. To spowodowało przesyt czytaniem. 

Dlatego, aby odzyskać przyjemność z robienia tego, co kocham postanowiłam:
  1. Przykładać uwagę do tego co, a nie ile czytam. 
  2. Oglądać więcej filmów. 
  3. Poświęcać więcej czasu rodzinie i przyjaciołom. 
  4. Zainteresować się też innymi dziedzinami sztuki/kultura niż czytanie czy film. 
  5. Czerpać więcej inspiracji z otoczenia. 
Mam nadzieję, że dzięki temu wszystko wróci do normy, a ja będę mogła się rozwinąć ;). To na pewno będzie miało swoje odzwierciedlenie na blogu i chyba nie muszę wspominać jak ważny jest też Wasz odzew. 

Będzie mi bardzo miło, jeżeli Ci z Was, którzy jeszcze nie są ze mną na FP i Instagramie zajrzeli do mnie w te miejsca i mnie polubili/zaobserwowali, bo jednak trochę Was omija;) 



FanPage

Instagram: 

Mam nadzieję, że dołączycie tam do mnie, bo jednak trochę materiałów i inspiracji Was omija;). 

5 komentarzy:

  1. Ciekawy post. Fajnie tak mieć postanowienie, aby coś zmienić:)
    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książką, Natalio, mam do czynienia od piątego roku życia czyli od prawie 60 lat. Gdy jako piętnastolatek, ukończyłem podstawówkę, miałem już przeczytany cały kanon światowej klasyki.
    Dalej nałogowo czytam, dlatego Twoje przemyślenia są mi bardzo bliskie.
    W tym roku ukaże się pierwsza moja książka z zaplanowanej trzytomowej edycji. Na coś jednak to czytanie przydało mi się. Tu jednak ostrzegam:
    "Cave ab homine unius libri" - Thoma de Aquino (św. Tomasz z Akwinu)
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauważyłam podobnie ostatnio, że momentami umyka mi przyjemność z czytania wypierana chęcią przeczytania "jak najwięcej"..chcę to zmienić i dziękuję za konstruktywne wskazówki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne postanowienia, mam podobne. Książek też się trochę znalazło. U mnie w lutym wyszły chyba 4-5 książek. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne postanowienia. W młodszym wieku także stawiałam na ilość, ale teraz tylko i wyłącznie jakość. Większa radość.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń