sobota, 12 grudnia 2015

Żyj jak chcesz... /prolog/

Etyka to nie tylko nudny przedmiot na studiach...

Jeszcze do niedawna etyka kojarzyła mi się z przedmiotem ze studiów, na którym przysypiałam, bo koleś bredził od rzeczy. Na prawdę nie dało się słuchać jego wywodów na temat tego, że człowiek honorowy jest tak klarowny jak powinien być dobry rosół. Potrafił też przegadać całe zajęcia o tym, że dzisiejsi mężczyźni to już nie to samo, ponieważ kiedyś jeden drugiemu rzucał rękawice jak ten drugi obraził jego kobietę, a teraz nie ma już takich rzeczy. Swoją drogą koleś sam zdradził swoją żonę ze studentką...

Jednak moje podejście do etyki zmieniło się wtedy, kiedy sięgnęłam po "W obronie zwierząt", pod redakcją  P. Singera.

To dzięki tej publikacji postanowiłam w końcu wprowadzić zmiany w moim życiu, o których bardzo długo myślałam, a mianowicie o odstawieniu mięsa. Dlaczego? 



...to przede wszystkim nasze codzienne wybory. 

Otóż "W obronie zwierząt" to zbiór tekstów filozofów i aktywistów od lat zaangażowanych w walkę o przemianę świadomości, zarówno wśród intelektualistów, jak i wszystkich przejętych problemem "cywilizowanego" okrucieństwa wobec zwierząt. W naszym świecie funkcjonuje wiele problemów związanych z rozwojem bioetyki, ewolucją aktywizmu prozwierzęcego, prawnym zabezpieczeniem dobra zwierząt oraz postępami nauki w badaniach mad życiem psychicznym wielu gatunków. To właśnie po lekturze tej książki po raz pierwszy otworzyły mi się oczy na to czym tak na prawdę jest hodowla przemysłowa. Doszłam do wniosku, że dzięki moim wyborom żywieniowym paradoksalnie mogę wiele zmienić, ponieważ właściwie poza suplementacją witaminy B12 i D jestem w stanie obejść się bez mięsa i właściwie bez produktów odzwirzęcych. Może Wam się wydawać, że zmiana w tym co się je to tylko kropla w morzu potrzeb, ale dołączając do grona wegetarian sprawiamy, że na co dzień jeszcze bardziej minimalizuje się niepotrzebne cierpienie.

Faktycznie zaczęłam wprowadzać wegetarianizm po przeczytaniu "W obronie zwierząt" jednak po pewnym czasie go zarzuciłam...w sumie nie wiem czemu? Aktualnie jestem w trakcie czytania kolejnej publikacji autorstwa P. Singera i J. Masona, którzy przypominają mi ze zdwojoną siłą dlaczego postanowiłam rzucić mięso. Myślę, że uzupełnię tą myśl w kolejnych notkach cyklu, który chciałabym wprowadzić na bloga, więc nie martwcie się...rozjaśni się Wam;). 



Mam nadzieję, że ten cykl o etycznym postępowaniu pomoże mi lepiej wprowadzić pewne rzeczy w życie, a Wam lepiej mnie zrozumieć. Jak na razie dużo czytam, żeby móc Wam jakoś sensownie się odnieść do tego o czym pisać i nie robić pewnych rzeczy ze szkodą dla siebie. 

1 komentarz: