piątek, 18 grudnia 2015

Moja pielęgnacja ust jesień/zima 2015

Mimo tego, że tak na prawdę za moim oknem bardziej zanosi się na wiosnę niż na zimę, to moja skóra, a w szczególności usta przypominają mi o tym jaką mamy porę roku. Niestety skórę mam suchą tak, że, aż daje o sobie znać w dość bolesny sposób. 

Dzisiaj chcę się zająć moją skórą na ustach. Kiedy zapomnę posmarować czymś wargi przez kilka godzin moja skóra na nich najpierw staje się spierzchnięta, a później zaczyna pękać i w końcu pojawiają się na ustach małe ranki. Dlatego też zawsze pod ręką muszę mieć coś nawilżającego. Jak na razie używam trzech produktów (w tym jeden już mi się kończy). 



  1. Tisane, balsam do ust - ten produkt jest już kultowy. Swego czasu było o nim głośno w internetach, a kiedy już ucichły wszystkie zachwyty nad tym produktem i ja zdecydowałam się po niego sięgnąć i...przepadłam. Ten produkt bardzo dobrze nawilża, szybko się wchłania i działa błyskawicznie. Pozostawia gładkie usta, gotowe na to, żeby np. pomalować je szminką ;). To jest mój drugi słoiczek tego balsamu.
    Poj. 4,7 g
    Cena: ok. 11 zł. 

  2. Carmex. Używałam go jakiś czas temu tylko w tubce, a nie w słoiczku i mi się nieźle sprawdził. Tym razem zdecydowałam się zaopatrzyć w ten balsam w takiej wersji ponieważ jakoś przyzwyczaiłam się już do takiej formy kosmetyków do pielęgnacji ust. Jedynym minusem jest to, że trzeba mieć czyste ręce, żeby użyć tego typu produktu, żeby nie roznieść sobie po ustach bakterii. Jeżeli chodzi o sam kosmetyk to, też świetnie nawilża. Carmex ma to do siebie, że na ustach pojawia się coś jakby mrowienie, ale to nie jest nic niepokojącego - to podobno znak, że działa ;)

    Poj. 7,5 g
    Cena: kilkanaście zł


  3. Pomadka z peelingiem od Sylveco. Polowałam na nią bardzo długo, ponieważ potrzebowałam też czegoś co mi usunie suche skórki z ust. Jednak bałam się, że poza peelingowaniem nie będzie robiła z moimi ustami nic. Okazuje się, że nie, bo przy okazji je odżywia i nawilża. A to sprawia, że na pewno będę do niej wracać i to nie raz. 

Niebawem na pewno chciałabym wrócić do sprawdzonej już wiele razy prze ze mnie pomadki pielęgnującej z Nivei - tej granatowej, bo mimo wszystko dla mnie jest nieśmiertelna. 

Tymczasem Wy dajcie znać czy maci jeszcze jakieś produkty, które robią dobrze Waszym ustom ;). 

6 komentarzy:

  1. Wszystkie trzy to klasyki, które trzeba znać! Są fenomenalne. Dodałabym jeszcze Blistex. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie można zakupić pomadkę z Sylveco? :)
    Jeśli chodzi o mnie to Carmex miętowy, wersja w tubce najlepiej się sprawdza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ją w sklepie z ekologicznymi kosmetykami i jedzeniem.

      Usuń
  3. lubie sylveco i plus ze ich produkty sa tez dostepne na mintishop.pl! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety Carmex bardzo piekł mnie w usta, nieprzyjemne odczucia i raczej nie było to zwykłe mrowienie. Ale dla każdego coś innego ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń