niedziela, 20 grudnia 2015

BingoSpa, Kaszmirowa maska do twarzy wzbogacona proteinami jedwabiu i olejem arganowym.

Grudzień jest dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Do czwartku miałam zaledwie pojedyncze dni wolne (tak - nie miałam nawet porządnego weekendu!), a chodziłam do pracy na drugie zmiany. I chyba każdy kto ma jakieś doświadczenia związane z pracą w domu dziecka wie, że kilka drugich zmian pod rząd nie jest sielanką - tym bardziej jeżeli ma się grupę gimnazjalistów + jedną rodzynkę w postaci dziewczynki z drugiej klasy podstawówki. Dla mnie mieszanka wybuchowa, bo to nie są łatwe w obejściu dzieci, a dodatkowo nad każdym trzeba stać i założyć, że wszyscy kłamią (niczym dr House :D). 

Jednak po trudnym początku miesiąca przyszedł czas na więcej luzu i nadrabianie gigantycznych zaległości, które zrobiły mi się w tak zwanym życiu osobistym, do którego zaliczam również blogowanie. W tym tygodniu przypadło mi, aż trzy dni wolnego, co pozwala mi się wyspać i naładować akumulatory:).

Kiedy ma się tak intensywny czas jak ja ostatnio ciężko jest znaleźć chwilę dla siebie, a jak ma się już jakimś cudem wolne to tak właściwie nie wiadomo w co włożyć ręce. Mimo to warto wyłuskać chwilę dla siebie ze swojej codzienności, bo to pozwala nam zachować równowagę i nie postradać zmysłów. Dlatego też gdzieś w tym całym zamieszaniu starałam się robić sobie np. maseczki na twarz. Właściwie jedyną, którą teraz mam w użyciu jest kaszmirowa maska do twarzy od BingoSpa.


Na stronie producenta znajdziemy informację, że synergia działania oleju arganowego i szlachetnych protein kaszmiru oraz jedwabiu zapewnia widoczne efekty. Niestety nikt nie pofatygował się do napisania nieco więcej o tym produkcie. A szkoda. Przez zawartość oleju arganowego przypuszczam, że ten produkt głównie ma nawilżać. 

Cena: 14 zł, 
Pojemność: 150 ml
Dostępność: http://bingospa24.pl/
Zalecany sposób użycia: 2 - 3 razy w tygodniu na 15 min. 
Dostępność: 
 http://www.bingosklep.com/, 
w Stalowej Woli jedna z wysp w Galerii Vivo!


Moim zdaniem ta maska sprawdzi się do cery mieszanej lub normalnej. Dla suchej, bardzo suchej i odwodnionej niestety może być za słaba. Mimo to miałam wrażenie, że wzmacnia działanie kremów i innych specyfików do twarzy, które używałam po jej zastosowaniu. Niestety nie mogę o niej powiedzieć tego, że można jej używać samodzielnie jak niektórych masek, ale to niekoniecznie może być minus. Nie zauważyłam, żeby ta maska mnie uczuliła, podrażniła czy też zapchała, co jest niewątpliwym plusem. 

Jak wspomniałam wyżej dla skóry suchej ta maska jest nieco za słaba - szczególnie w tak szczególnym czasie jak okres jesienno - zimowy, gdzie moja skóra woła o intensywne nawilżenie. Dlatego też na zimę rozejrzę się za czymś nieco mocniejszym, a ją będę używać wspomagająco i pewnie częściej będę jej używać na wiosnę, kiedy moja skóra nie będzie potrzebowała, aż tak mocnego nawilżenia. Jednak przez swój dystans do tego produktu nie chcę Wam zasugerować, że ta maska do twarzy jest zła, bo tak nie jest. Ten produkt całkiem dobrze się sprawdza z innymi kosmetykami, mimo braku wystarczających (jak dla mnie) właściwości nawilżających i odżywczych. To właśnie dlatego, aby uniknąć nawet mniejszych rozczarowań warto by było, żeby producent uzupełnił nieco opis produktu, ponieważ wtedy łatwiej będzie określić dla kogo konkretnie jest ta maska. 

2 komentarze:

  1. Strasznie lubię takie maski. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, nie wiedziałam, że ta firma robi też kosmetyki do twarzy (znam tylko produkty do włosów). Może kiedyś wypróbuję jeśli nie zapomnę :)
    Nakarmiłam rybki, bo wyglądały na smutne.

    OdpowiedzUsuń