środa, 19 sierpnia 2015

S. Kaysen, "Przerwana lekcja muzyki",

Kiedy opublikowałam na blogu stosik, z żywym zainteresowaniem spotkała się "Przerwana lekcja muzyki" autorstwa S. Kaysen. Jedni z Was już ją czytali, a inni mają ją na swojej liście. Dla mnie ta książka jest jedną z tych pozycji, którą miałam w planach już od dawna. A obecnie sięgnęłam po nią w ramach nadrabiania żenujących braków nie tylko w klasyce, ale również w tych pozycjach, których wstyd jest nie znać - "Przerwana lekcja muzyki" jest jedną z nich.
Susanna Kaysen

Autorka tej książki urodziła się w 1948 roku. Niemalże dwa lata była pacjentką szpitala psychiatrycznego McLean, w którym leczyła się  m. in. Sylvia Plath. "Przerwana lekcja muzyki" powstała po zanalizowaniu przez autorkę swojej kartoteki z okresu, w którym przebywała w szpitalu. Zdiagnozowano u niej wówczas osobowość borderline, którą tłumaczono jej jako zaburzenia osobowości. W wydobyciu kartoteki z archiwum szpitala pomógł jej prawnik. 

"Przerwana lekcja muzyki"

Już od dawna intrygowało mnie to co ludzie widzą w tej historii. Byłam bardzo ciekawa, co sprawia, że ta książka jest tak bardzo poczytna, a film jest już niemal klasykiem. Doszłam do wniosku, że jest coś hipnotycznego w historiach o szpitalach psychiatrycznych, bo mają w sobie coś mrocznego i tajemniczego. A prawdziwe historie z tych miejsc pozwolą uchylić rąbka tajemnicy w funkcjonowaniu tychże miejsc, leczeniu oraz tego co przeżywają ludzie. 

"Przerwana lekcja muzyki" to bardzo osobista i intymna opowieść o bardzo trudnym okresie z życia autorki. Czytelnik przeżywa ja tym bardziej, że podczas lektury ma się tą świadomość, że ta książka jest oparta na doświadczeniach autorki. Takie historie zawsze dają do myślenia i skłaniają do refleksji. 

Przede mną jeszcze film o tym samym tytule. Jednakże muszę ochłonąć po lekturze, która wzbudziła we mnie wiele emocji. Jednak teraz na pewno nie mam wyjścia - muszę go obejrzeć. 

Powiązania

Jeżeli czytaliście "Przerwaną lekcję muzyki" i chcecie sięgnąć po coś o podobnej tematyce, ze spokojnym sumieniem mogę Wam polecić książkę z rodzimego podwórka pt. "Anioły jedzą trzy razy dziennie" Grażyny Jagielskiej, która trafiła do szpitala psychiatrycznego ze względu na stres spowodowany pracą męża. O tej książce możecie przeczytać na moim blogu TUTAJ.

Podsumowanie

Takie książki jak "Przerwana lekcja muzyki", jak również "Anioły jedzą trzy razy dziennie" moim zdaniem nie podlegają ocenie, ze względu na to, że są oparte na osobistych doświadczeniach. Tego typu powieści pozwalają nam spojrzeć inaczej na ludzi, którzy mają problemy ze zdrowiem psychicznym. Jednakże takie publikacje uświadamiają nam, że my sami jesteśmy niezwykle delikatnymi i kruchymi istotami, które muszą na siebie uważać. Dlatego też uważam, że każdy z nas powinien przeczytać przynajmniej jedną taką książkę, aby móc docenić to co ma i przy okazji przemyśleć kilka spraw...

3 komentarze:

  1. Wiele razy czytałam o tej książce, ale jakoś stworzyłam sobie mur na nią i wątpię czy kiedyś go zburzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie znany mi tytuł jednak nie zagłębiałam się nigdy w samą treść. Muszę to zdecydowanie nadrobić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od niedawna wiem, ze istnieje ksiażka a nie tylko film pt. "Przerwana lekcja muzyki". Doświadczenia autorki bardzo mnie interesują, gdyż sama mam podobne problemy.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń