poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Moja makijażowa rutyna

Ostatnio bardzo poszłam w książki. Chyba dlatego, że na gotowanie nie mam czasu, a kosmetyków jakoś mi nie przebywa, bo póki co muszę się liczyć z kasą;). Ale postanawiam się poprawić :). Dzisiaj mam dla Was moją makijażową rutynę i zapewne większość kosmetyków przewijała się gdzieś w notkach, więc możecie je znać ;).  

Zacznijmy od oczu ;)

Aktualnie mam 3 paletki, których regularnie używam. Od lewego górnego rogu są to: 


  •  Avon, true color, nearly naked,
  • Hean, High Definition, nr 408 Caffe Twist, 
  • Sleek, Au Naturel
W sumie z wyjątkiem tej paletki z Avonu jestem w stanie zrobić sobie tymi cieniami zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy. Więc jeżeli nie chcę nie wiadomo jakich szaleństw te cienie w zupełności mi wystarczają :). Jeżeli chodzi o tusz do rzęs jest to Boost it!


Daje on naturalny efekt i sięgam po niego zarówno jak się maluję do pracy, jak i na spotkania ze znajomymi. 

W ten upał nie da się używać podkładów czy czegokolwiek innego na twarz. Jednak obecnie, jeżeli już np. idę gdzieś wieczorem używam kremu CC od MaxFactor. 


Jest lekki i o dziwo znalazłam kolor pasujący do mojej skóry, z czym bywa ciężko. Nie zaznacza suchych skórek, a jeżeli chodzi o krycie to dla mnie jest wystarczające :). Jednak myślę, że jeżeli macie większe niedoskonałości ten krem może się u Was nie sprawdzić. Natomiast jeżeli chcę użyć różu lub bronzera to sięgam po duo z e.l.f.'a, które sprawdza się świetnie, kiedy mam opaloną skórę. 


Niestety nie mogę Wam napisać nic więcej o tym kosmetyku, bo wyrzuciłam opakowanie i zupełnie nie wie, który to odcień;p. Kupiłam go bodajże na kosmetykomani. 


Natomiast jeżeli chodzi o usta to używam po prostu ochronnej pomadki z NoniCare. 



Jakoś ostatnio po prostu nie mam ochoty na malowanie ust i skupiam się na ich odżywianiu. 

Dajcie znać czy znacie któryś z tych produktów;). 

2 komentarze:

  1. Bardzo mnie zaciekawiła ta pomadka ochronna z Nonicare, ma bardzo fajne, proste opakowanie. :-) Ja ciągle tylko ostatnio kupuję Nivee w różnych smakach, przydałaby mi się jakaś odmiana. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że cienie kolorystycznie trafiają w mój styl. Ja od dwóch miesięcy prawie się nie maluje. Zmiana wody wywołała u mnie podrażnienie skóry. Po powrocie do domu dalej będę się cieszyć kosmetykami - ale to dopiero za dwa tygodnie :(

    OdpowiedzUsuń