niedziela, 26 lipca 2015

Tydzień w zdjęciach #1

Witajcie, 
na moim blogu nadchodzą zmiany i na pewno szykują się kolejne roszady jeżeli chodzi o tematy notek, ze względu na to, że od poniedziałku zaczynam pracę i nie będę miała tyle czasu chociażby na czytanie książek. Dlatego też będę powoli wprowadzać nowe - lżejsze cykle, albo powrócę do starszych, które się sprawdzały, ale z niewiadomych przyczyn jakoś nic nie publikowałam w ich ramach:/

Dzisiaj chciałabym powrócić do cyklu tydzień w zdjęciach, który niegdyś zamieniłam na miesiąc w zdjęciach, by zaprzestać publikować cokolwiek z tej serii na jakiś czas. Ale tym razem może się okazać, że ta seria za jakiś czas sprawi, że będę z sentymentem wracać do pewnych rzeczy;]




















W zeszłym tygodniu przegoniło mnie trochę po lekarzach i laboratoriach - swoją drogą dobrze jest raz na jakiś czas się przebadać...tak dla spokojności ;). Będąc w pewnych rejonach mojego miasta człowiek czasem ma wrażenie, że czas jakby się zatrzymał. Nieprawdaż?




Zeszły tydzień był też czasem, w którym w końcu zmobilizowałam się do regularnej pielęgnacji. Przy okazji postanowiłam wynagrodzić mojej skórze pewne zaniedbania i nagrodziłam ją m. in. maseczką. Notkę na temat powyższej maseczki znajdziecie >>>TU<<< 


W zeszłym tygodniu czytałam dwie książki. "Mroczne przypływy Tamizy", S. Bolton - towarzyszyły mi w poczekalniach u lekarzy i "Jane Eyre" Ch. Bronte, które czytam w domu. Swoją drogą tą pierwszą książkę już przeczytałam. Jak zwykle świetna - na coś więcej będziecie musieli jeszcze trochę poczekać ;). 



Ostatnio mam fazę na zakładki magnetyczne. Używacie? 



Nie wiem czy wiecie, ale mam słabość do różnego rodzaju kalendarzy i notatników, które przy okazji ładnie wyglądają. 



"Wróżbiarze" jedna z książek, o której mówi się bardzo mało, a jest bardzo wciągająca i nie da o sobie zapomnieć ;). Notkę o tej książce znajdziecie >>>TU<<< 










Nienawidzę upałów, dlatego też burza była wskazana i bardzo mile widziana - i bardzo poprawiła mi samopoczucie :) 



Ostatni czas był również okazją dla mężczyzn z mojej rodziny, żeby również nieco bardziej o siebie zadbali. Notka o serii MEN X-TREME, od Eveline jest >>>TU<<<



Małe odstresowacze na weekend.

Dajcie znać jak Wam minął tydzień :)
Pozdrawiam 

6 komentarzy:

  1. Pieszo przez świat :D a co do ostatnich upałów, to jest lato i jestem za tym, żeby było ciepło, ale ostatnio już nie wyrabiałam normalnie :P wyszłam sobie na wieczór na chwilę do ogrodu i zaraz wracałam do domu, bo było mi po prostu za zimno -,- przegrzany organizm niestety..

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tam lubię notki ze zdjęciami, zawsze coś innego i ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że burze jednak nie zmienią pogody na stałe :) Bo u mnie już zachmurzone i zimno, chyba jednak wolę upały :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe zakładki do książek :-)

    OdpowiedzUsuń