piątek, 19 czerwca 2015

Moja wieczorna pielęgnacja.

Jakiś czas temu pisałam Wam o swojej porannej pielęgnacji. Dzisiaj przyszedł czas, żeby podzielić się z Wami tym co stosuję wieczorem. W tym przypadku jest tego nieco więcej, bo wieczór jest czasem, kiedy można poświęcić swojej skórze nieco więcej uwagi. 


Podczas wieczornej pielęgnacji używam tego samego żelu do mycia twarzy co rano, którego mam już resztkę i jeżeli nie mam czasu rano z robić peelingu, to robię go wieczorem;]. Dalej używam tego peelingu, o którym pisałam Wam w porannej pielęgnacji. Na tym podobieństwa się kończą. 

Jeżeli mam makijaż to moja wieczorna pielęgnacja zaczyna się od tak oczywistego kroku jak: 

                                                         Demakijaż:


Na początku był płyn micelarny przeciw przesuszaniu z Mixy. Który sam w sobie doskonale radził sobie z moim makijażem, tym bardziej, że ten ostatni zwykle nie jest wodoodporny, ani zbyt mocny. Ten płyn jak dotąd mnie nie podrażnił, ani nie uczulił więc jest ok. Jednak od kiedy na nasączony płynem wacik zaczęłam dodawać nieco Odbudowującej kuracji do twarzy, szyi i dekoltu od Evree mój standardowy demakijaż nabrał nowego wymiaru.  Mój demakijaż nie tylko stał się szybszy, ale tak na prawdę po zmyciu swojej tapety z twarzy i ponownym przetarciu skóry wacikiem nasączony kuracją od Evree moje mycie twarzy i pielęgnacja mogłaby się skończyć. I czasem faktycznie tak robię. Że po demakijażu i myciu tym olejkiem już nie robię nic. Jednak nie zawsze - mimo wszystko obawiam się, że przy dłuższych tego typu praktykach mogłabym zapchać swoją skórę. Dlatego też zazwyczaj po demakijażu oczyszczam twarz kosmetykami, o których pisałam Wam w notce o mojej porannej pielęgnacji


Jednak różnice w mojej pielęgnacji wracają przy takiej czynności jak



tonizowanie skóry, 



do którego używam hibiskusowego toniku do twarzy od Sylveco. Ten produkt ma skutecznie chronić skórę przed utratą wilgoci zapewniając jej odpowiedni poziom nawilżenia. Ten tonik ma lekką żelową formułę i ma za zadanie odświeżać, zmiękczać oraz łagodzić podrażnienia. 


Kiedy oglądałam opinie dziewczyn z YouTube na temat tego toniku dowiedziałam się, że wielu z nich wygodniej jest go stosować po prostu wylewając nieco produktu na rękę i wmasować go w twarz. Wypróbowałam zarówno ten sposób, jak i ten tradycyjny z wacikiem i zdecydowanie bardziej pasuje mi ten niestandardowy sposób użycia. 



Faktycznie tonik jest bardzo delikatny i przy dłuższym stosowaniu zauważa się, że ma lekkie właściwości nawilżające... Dodatkowo jest bardzo wydajny, co działa tylko na plus. Jedyną wadą może okazać się tylko jego mało przyjemny, ziołowy zapach. Jednak po naniesieniu tego kosmetyku na skórę szybko znika. 



Kiedy demakijaż, mycie i tonizowanie twarzy mam już za sobą, to sięgam po wyciszające serum do twarzy, szyi i dekoltu z BingoSpa




Jest to pomocny kosmetyk, szczególnie właśnie w tym bardzo słonecznym okresie, bo pomaga mi uspokoić skórę po kontakcie ze słońcem. Więcej macie w podlinkowanej wyżej notce. 


Ostatnim krokiem w mojej wieczornej pielęgnacji jest nałożenie kremu na noc. Aktualnie używam przeciwzmarszczkowy krem odżywczo - łagodzący na noc, z olejkiem arganowym i kozim mlekiem, z Eveline Cosmetics. 




Jest to dość bogaty krem, więc czasem jak widzę, że wystarcza mi tylko nałożenie serum, o którym pisałam wcześniej, po prostu pomijam go w pielęgnacji. Dzieje się tak szczególnie w bardzo upalne dni, gdyż mojej skórze nie potrzebne jest wtedy mocne nawilżenie.

Wiem, że być może wydaje się Wam to dużo jednak tak na prawdę jest to niezbędna pielęgnacja dla mojej skóry, która staram się stosować codziennie. Jeżeli nie mam żadnej kuracji do twarzy w postaci serum, bo zwyczajnie szkoda mi na nie kasy, to nic wielkiego się nie dzieje, gdyż moim zdaniem ten krok w pielęgnacji twarzy może być z powodzeniem pominięty - szczególnie wtedy, kiedy używamy silniejszego niż normalnie kremu. 

5 komentarzy:

  1. U mnie chyba jeszcze więcej niż u ciebie :D możesz znbaczyć w najnowszym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, tyle ciekawych kosmetyków! Wszystkie firmy znam i bardzo lubię. Ja też nie wyobrażam sobie pójść spać bez wieczornej porządnej pielęgnacji. Demakijaż, tonik, peeling, maseczka, mocno nawilżający krem... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię micel z Mixy ;) mnie również nie uczula, ani nie podrażnia i dość fajnie zmywa makijaż ;)
    Już od dłuższego czasu chodzą za mną te olejki z Evree i zawsze zapomnę wrzucić je do koszyka :P muszę sobie to chyba na tapecie telefonu ustawić, żeby zapamiętać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. znam jedynie tonik z sylveco, który mnie jakoś specjalnie nie zachwycił;/

    OdpowiedzUsuń