poniedziałek, 16 marca 2015

Cykl o wolontariacie #2: 8 rzeczy, dla których warto zaangażować się w wolontariat

Wolontariat sam w sobie jest nośnikiem wielu wartości i zalet, dla których warto się w niego zaangażować. Jednak dzisiaj chciałabym Wam napisać o kilku, które są szczególnie ważne dla mnie. 



  • Fajne i wartościowe spędzenie czasu wolnego.

W wolontariat zaangażowałam się już w liceum i muszę przyznać, że dzięki temu spędziłam całkiem fajnie czas. Po maturze przynajmniej 2 miesiące miałam wypełnione pracą i zabawą z dzieciakami, która była niezwykle inspirująca i relaksująca;]. No i jeszcze te niezwykłe znajomości, które wtedy zawarłam...ehh...aż uśmiecham się sama do siebie;)...swoją drogą to wtedy poznałam jedną ze swoich przyszłych szefowych;]

  • Zwolnienie z praktyk. Zdobycie doświadczenia zawodowego. 

Na pierwszym roku w piątek po praktykach studenckich zaiwaniałam jeszcze na świetlice socjoterapeutyczną, co pozwoliło mi nie chodzić na praktykę na II roku - to oczywiście wywołało powszechną zazdrość znajomych ;p. 
  • Nowe znajomości.

Przez wiele lat pracy w wolontariacie poznałam wielu niesamowitych ludzi, którzy wiele wnieśli do mojego życia. Z niektórymi utrzymuję kontakt jeszcze do dziś i utrzymujemy ze sobą kontakty koleżeńskie ;). 

  • Nabycie nowych umiejętności

Moje doświadczenia odnośnie wolontariatu są różne. Zaczynając od indywidualnej pracy z ludźmi, przez pracę w świetlicach po udział i organizację w przeróżnych akcji charytatywnych. W wolontariacie nauczyłam się również podstaw bycia liderem/koordynatorem grupy, co nie raz mi się przydało. W związku z tym wyniosłam przede wszystkim bagaż nowych umiejętności społecznych. Nauczyłam się też organizacji czasu pracy i pracy w sytuacjach stresowych, które nie raz pobudzały moją kreatywność do działania;). Jednak jest jeszcze coś..

  • Zdobycie nowych zainteresowań

Podczas mojej pierwszej wizyty w Centrum Wolontariatu chciałam przede wszystkim pomagać ludziom i zajmować się dziećmi. Jednak działania wolontariackie są niezwykle inspirujące i doświadczyłam też dużej dozy wrażliwości ludzkiej oraz...kultury :). To tu spotkałam ludzi z pasją do muzyki i książek oraz człowieków spełniających się w tworzeniu komiksów. Przy okazji spotkałam niesamowicie twórczych ludzi, którzy na co dzień pracują w kulturze. To sprawiło, że nie straciłam wiary w to, że moje miasto jeszcze kiedyś będzie tętnić kulturowym życiem ;). 

  • Przełamanie swoich barier.
Kiedy zaczynałam swoją działalność wolontarystyczną byłam szarą myszką, która była nieśmiała i pełna kompleksów. Nadal mam swoje kompleksy, jednak są one inne niż wcześniej. Poza tym jestem nieśmiała dużo mniej. Nauczyłam się rozmawiać z ludźmi, udzielać wywiadów do telewizji, załatwiać wiele spraw i prosić o wsparcie, co nadal nie jest dla mnie łatwe, ale radzę sobie z tym dużo lepiej niż wcześniej;p. 

Podczas pracy na różnych wolontariatach byłam zmuszona do przełamywania swoich barier na bieżąco, bo zwykle jakaś sytuacja wymagała konkretnego działania i nie było czasu na to, żeby nie wiadomo ile zbierać się w sobie, bo wszystko to na co pracowałam z moimi znajomymi mogło pójść się paść:/. 
  • Pomoc innym.
To właśnie z tym głównie kojarzony jest wolontariat, chociaż nie tylko to sensem istnienia wolontariatu. Bo w końcu mamy też wolontariat na rzecz kultury lub zwierząt. Jednak moja działalność jako wolontariuszki i koordynatora wolontariatu obracała się głównie wokół działań pomocowych. Wdzięczność ludzi za realną pomoc i zaangażowanie w ich problemy jest bezcenna, chociaż często wprawiała mnie w zakłopotanie. 
  • Nauka pracy w stresie. 
Szczególnie praca koordynatora wolontariackiego biura jest wymagająca i narażona na wiele niespodziewanych i stresujących sytuacji. Często zaskakiwały mnie sytuacje jeżeli chodzi o zachowanie wolontariuszy - szczególnie tych, którzy zawodzili, bo np. nie pojawiali się gdzieś gdzie mieli być i w ogóle nie dali znać, że ich nie będzie. Rozumiem, że wolontariat jest dobrowolny, ale to nie zwalnia nas z odpowiedzialności za to co robimy i kultury osobistej. Poza tym akcja nakrętka była dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem, ale to temat na zupełnie oddzielną notkę, którą mam w planach za jakiś czas;]. 


~*~

Korzyści z byciem wolontariuszką jest jeszcze sporo, chociażby to, że uczy on otwartości na swoje otoczenie, empatii i wrażliwości oraz kształtuje świadomość swoich potrzeb i umiejętności. Jednak każdy z wolontariuszy wyciąga swój niepowtarzalny bagaż doświadczeń, który sprawia, że wolontariat staje się bezcennym przeżyciem, które zwraca się nam i to w wielu procentach...

3 komentarze:

  1. w liceum byłam wolontariusza teraz nie mam czasu;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna bardzo fajna notka o wolontariacie Natalio! :). Myślę, że za jakiś czas warto będzie twoje teksty przenieść na ulotkę reklamową "dlaczego warto być wolontariuszem - korzyści, których przegapić nie możesz".

    PS. Jak możesz to popraw jeden wyraz z podpunkcie "Pomoc innym" (w pierwszej linijce). Inaczej ktoś kto cię nie lubi będzie miał pożywkę, a nie warto się nadstawiać na strzał jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Akurat w tym wypadku brak jednej literki może bardzo mocno zmienić treść całego zdania (punktu). Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za wytykanie błędu - ale ten akurat jest naprawdę istotny moim zdaniem.

    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy. Najbardziej mnie interesuje notka dotycząca tego na co warto uważać będąc wolontariuszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak...przeoczyłam i sama się uśmiałam ja to zobaczyłam;]. Aż dziwne, że mój troll się nie odezwał;p

      Usuń