Stara Mydlarnia, pianka do twarzy z linii Secret Peony

        Pianki do mycia twarzy zwykle omijam szerokim łukiem, bo mam wrażenie, że nie oczyszczą mi twarzy tak jakbym tego chciała. Jednak kilka miesięcy temu podczas zakupów w Starej Mydlarni dorzuciłam do koszyka również delikatnie oczyszczającą piankę do mycia twarzy z linii Secret Peony.

Pojemność: 180 ml,
Dostępność: Stara Mydlarnia – sklep internetowy mydla.pl i zapewne sklepy stacjonarne Starej Mydlarni.
Cena: 19 zł

Według producenta powyższa pianka jest na bazie składników pochodzenia naturalnego i zawiera łagodne substancje myjące, glicerynę roślinną, ekstrakt z kwiatów słodkiej pomarańczy oraz witaminę E i B5. Innowacyjna formuła produktu w formie puszystej pianki sprawia, że skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz pielęgnuje skórę, pozostawiając ją dobrze nawilżoną. Ekstrakt z centelli azjatyckiej ma działanie regenerujące i przeciwbakteryjne.

Kiedy producenci obiecują wielozadaniowość danego produktu to nie wiem czy się śmiać czy im współczuć. Wszak szkoda, że niektóre produkty nie tańczą i nie śpiewają oraz nie przynoszą śniadania do łóżka ;p. Nie wiem jak Wy, ale ja nie potrafię sobie wyobrazić kosmetyku do mycia twarzy, który od razu zostawi ją dobrze nawilżoną – ale w końcu to tylko mały szczegół...nieprawdaż? Jednak przechodząc do działania pianki z linii Secret Peony, mogę Wam powiedzieć, że całkiem nieźle radzi sobie z oczyszczaniem twarzy. Sprawia, że nawet moje wągry są mniej widoczne, co jest całkiem sporym plusem. Po użyciu tego produktu miałam poczucie dobrze umytej twarzy, jednakże skóra była nieco ściągnięta. Tą sprawę na szczęście załatwiał krem do twarzy ;). I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zapach tej pianki, który sam w sobie nie jest jakiś odpychający, jednak jest tak intensywny, że w moim przypadku całkiem dyskryminuje kosmetyk. A szkoda, bo całkiem dobrze się sprawdza, ale zbytniej intensywności zapachu nie jestem w stanie zdzierżyć :/. 

Komentarze

  1. Ja miałam wersję niebieską z minerałami i ponoć ona jest do mycia ciała, a nie twarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jak napisane jest, że coś jest do twarzy to jest do twarzy ;p

      Usuń
  2. W moim tłumaczeniu, jak produkt do mycia twarzy ma włąsciwości nawilżające oznacza to tyle, ze nie robi od razy ze skóry Saharę, tylko ma się trochę czasu by nałożyć krem. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja właśnie uwielbiam pianki do mycia twarzy, bardzo fajnie i delikatnie oczyszczają twarz. Tej nie znam, ale może w przyszłości będzie mi dane wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam nigdy pianki do mycia twarzy ;c

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz