wtorek, 30 grudnia 2014

Czekoladowy koktajl do kąpieli z BingoSpa

Zbieram się do recenzji "Dwóch kochanek", ale to jest trudniejsze niż myślałam. Zresztą książka też nie była lekka w odbiorze. Ale jak wiecie to temat na odrębny post. 

Dzisiaj chciałam Wam napisać kilka słów o czekoladowym koktajlu do kąpieli z cynamonem.

Pojemność: 400 ml,
Cena: 9,99

Producent zapewnia nas, że powyższy podróż ma umożliwić nam zmysłową podróż do krainy relaksu oraz odprężenia. Aktywne składniki zawarte w tym kosmetyku mają doskonale pielęgnować, odżywiać i wygładzać skórę. Jednak osobiście nie mam zbyt wysokich wymagań do tego typu kosmetyków. Dla mnie pełnią rolę umilaczy kąpieli - mają pachnieć, robić pianę i ewentualnie barwić wodę. W tym przypadku zapach mnie nieco rozczarował, ponieważ moim zdaniem jest sztuczny i nie pachnie tak ładnie jak chociażby szampon z tej linii. Piana jest bez zarzutu, ale zabarwienie wody do kąpieli nie nastraja do niej zbyt optymistycznie. Niestety miałam wrażenie jakbym wchodziła do zabrudzonej wody. Nie wiem czy to wynikało z ilości wlanego produktu czy z czego innego, ale niestety to nie było zbyt przyjemne. I to właśnie zapach + nieszczęsne zabarwienie wody sprawiają, że nie wiem czy wrócę do tego koktajlu. 

Niestety powyższy kosmetyk jest bardzo przeciętnym produktem, a szkoda, bo mógł być bardzo fajnym czasoumilaczem.




8 komentarzy:

  1. Dostałam go w pudełku be glossy! Mi on przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie są różne gusta. Co jednemu się spodoba, drugiemu nie musi. Całe szczęście mamy duży wybór:)

      Usuń
  2. cena przystępna, nigdy nic tej firmy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie mają tam przystępne ceny, więc można się na coś skusić;]

      Usuń
  3. Lubiłam ich czekoladowo pomarańczowy balsam do ciała, ale płyny do kąpieli czy żele są beznadziejne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie z produktem do mycia z tej firmy, ale może dam im jeszcze szansę.

      Usuń
  4. skoro przeciętny to nie zawracam sobie nim głowy :)

    OdpowiedzUsuń