sobota, 25 października 2014

Icon - alternatywa dla tych, którzy boją się wiertła?

Witajcie,
ostatnio postanowiłam się wziąć za leczenie moich zębów, bo niektóre, niemalże błagają o wizytę u dentysty. Niestety bardzo źle znoszę wiercenie dlatego też każda wizyta jest dla mnie niesamowitą męczarnią.
         Jednak buszując ostatnio w necie znalazłam coś, co takiego dentystycznego mięczaka jak ja napełniło nadzieją na to, że i moje wizyty u dentysty obędą się kiedyś bez wiertła. Pamiętajcie, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale chciałabym Wam napisać kilka słów o metodzie leczenia, która mnie po prostu zainteresowała.
Otóż podobno lekarze stomatolodzy wykonują leczenie próchnicy metodą Icon, która ma być małoinwazyjnym podejściem do leczenia próchnicy, które jak zrozumiałam wypełnia lukę między profilaktyką, a tradycyjnym leczeniem.

Na czym polega ten sposób leczenia próchnicy?

Otóż z informacji, do których dotarłam wynika, że metoda leczenia próchnicy Icon jest przeznaczona do początkowych zmian próchnicznych w zębach. Cała procedura leczenia jednego zęba podobno trwa ok. 15 minut i polega na usunięciu zewnętrznej warstwy szkliwa, a następnie aplikacji na 2 min. żelu, który zawiera 15%  kwas solny w celu odsłonięcia „podpowierzchniowych” porów.  W ten sposób przygotowany ząb jest następnie osuszany etanolem, aby dentysta mógł nałożyć na niego żywicę Icon o wysokiej płynności. W efekcie ta żywica zastosowana przez lekarza ma nam wypełnić pory zmiany próchnicowej i następnie stwardnieć. Podobno zapobiega to dalszej penetracji zęba przez kwasy kariogenne (tu nie jestem pewna na ile zrozumiałam znalezione informacje, ale chodzi o kwasy zawarte w pewnej grupie produktów spożywczych, które mają negatywny wpływ na zdrowie naszych zębów) i co za tym idzie przedłuża jego życie.
Obok tego, że dzięki metodzie Icon obywamy się bez borowania, to jeszcze zabieg może być przeprowadzony podczas jednej wizyty (co w sumie przy małych ubytkach i tak ogranicza się do jednej wizyty u lekarza). Jednakże dodatkowo technika nie wymaga znieczulenia, a wyleczona powierzchnia ma wyglądać jak zdrowe szkliwo. Czyli jeżeli dobrze zrozumiałam to wyleczony ząb nie będzie się różnił od tych zdrowych. Wiem, wiem - obecnie mamy takie wypełnienia, które nie wyróżniają się zbytnio na zębach...ale jeżeli coś może się wyróżniać jeszcze mniej, to czemu nie?
Niestety metoda Icon nie może być stosowana w przypadkach zaawansowanego rozwoju próchnicy, szczególnie w przypadku próchnicy, która przybrała postać dziury w zębie. Jak się domyślacie w tym przypadku niestety czeka nas borowanie:/.

No dobrze, ale ile to kosztuje i gdzie wykonują te zabieg?

Otóż  jeżeli wierzyć informacjom znalezionym przeze mnie w Internecie to terapię próchnicy  z wykorzystaniem żywicy Icon lekarze stomatolodzy wykonują w Polsce od 2009 r. Jak na razie nie jest to zbyt powszechna metoda (chociaż mam nadzieję, że z czasem będzie).
W poznańskiej klinice Thomas Lowerton Polska za wyleczenie jednego ubytku powyższą metodą podobno zapłacimy 200 zł, a w przychodni Ferreus w Warszawie wyleczenie jednego ubytku preparatem Icon zapłacimy 400 zł.
Jak widać ta metoda tania nie jest i wydaje mi się, że jeżeli już stosują ją dentyści z dużych miast (przynajmniej jak na razie). Jednak normalnie idąc do dentysty też pewnie nie zapłacimy wiele mniej. 

Mam nadzieję, że o tym sposobie leczenia zębów usłyszę jeszcze nie raz. Poza tym w końcu jest nadzieja na to, że osoby, którym robi się niedobrze już na samą myśl o borowaniu będą miały jakąś alternatywę w leczeniu swojego uzębienia. Jednak mimo wszystko mam co do tej metody mieszane uczucia ze względu na to, że to jest coś co nie jest jeszcze mi zbyt dobrze znane, ale z drugiej strony skoro już stosują to lekarze o musi być bezpieczne. Swoją drogą mam nadzieję, że w miarę rozwoju stomatologii ta metoda będzie nie tylko bardziej popularna niż teraz, ale także pojawią się różne inne alternatywne do borowania opcje leczenia zębów.

1 komentarz:

  1. ciekawa metoda, nie słyszałam o niej wcześniej, a należę do osób omijających wiertła szerokim łykiem :)

    OdpowiedzUsuń