poniedziałek, 1 września 2014

Sierpień 2014 w zdjęciach

Witajcie, 


Moje plany czytelnicze na sierpień, które niestety się nie zrealizowały w całości, chociaż w znacznej części na pewno. Niebawem zaproszę Was również do reaktywacji mojego projektu, ale o tym będę pisać na FanPage bloga jak go będę reaktywować;]. 


W drodze...


Dostanie kwiatka...bardzo przyjemna niespodzianka:)...szkoda tylko, że nie od R.:(



Jabłka z Sandomierza...mój mały wkład w #jedzjabłka ;]


Kolejny mały drobiazg w prezencie...małe a cieszy;]


Jabłka w cieście francuskim. Niby nic, a cała blacha poszła praktycznie od razu;]




Idealna rzecz do barszczu czerwonego - przepis za jakiś czas;p




A do tego nowa seria notek na blogu;p - szczegóły niebawem;)




W sierpniu moi Rodzice poznali się z Mamą Rafała...cóż lepiej później niż wcale;p 




Rok szkolny za pasem...dlatego pewnego dnia z Biedry wytargałam kilka dodatkowych rzeczy...




Dobra kawa nie jest zła, tym bardziej w dobrym towarzystwie.




Yankee Candle są dostępne w moim mieściej   ...chyba będę miała większą motywację, żeby chodzić do naszej dzielnicy handlowej;p Jeżeli ktoś z Was jest ze Stalowej Woli to Yankee są dostępne w Centrum na Przemysłowej w sklepie Kredens&Home czy jakoś tak. 




Transport turbiny do miejscowej elektrowni - to wydarzenie pobiło nawet dni miasta na łopatki;]. Ludzie wylęgli na ulice tak licznie jakby przynajmniej papież jechał;p, brakowały tylko księdza z kropidłem, albo wiecu któregoś z miejscowych polityków;p




Moja mała kolekcja jeszcze nietkniętych produktów od Yankee Candle - póki co nie zginę, a nawet jeśli wiem już, że YC jest dostępne w moim mieście;D.




Ja po prostu wiedziałam, że jak w Biedrze rzucą kalendarze nie będę mogła się oprzeć;].




Mirabelki:) - w pewien sposób smak z dzieciństwa;p


  
Wywiodło mnie też na manowce;]...bardzo przyjemne manowce.

Mam nadzieję, że Wam miesiąc minął bardziej ciekawie i że w zdjęciach z września będzie więcej ciekawszych rzeczy. 
xoxo
Natalia

14 komentarzy:

  1. Fajny zapasik wosków ;)
    A ciasto francuskie jest wręcz stworzone dla osób, które mają ochotę na słodki wypiek a nie chce się im zbytnio zmęczyć. Normalnie uwielbiam te gotowe ciasta, kilka chwil i już ma się pyszne ciastko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jabłka wyglądają świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, a ja jakoś nie przepadłam z zachwytu nad woskami YC. Zdecydowanie wolę tradycyjne świece zapachowe. Wydaje mi się (bez urazy), że te woski są tylko "modą", która jakiś czas temu opanowała blogi. Mam kilka wariantów (kupowałam, bo myślałam, że może inne zapachy powalą mnie na kolana), ale niestety - pudło!

    Również kupiłam kalendarz z Biedronki! Jest bardzo praktyczny, już zapisałam w nim część rzeczy do zrobienia we wrześniu :) Traktuję go bardziej jako pomocnik blogowy, ale i mam już kilka zapisków "osobistych". Piękny motyw wybrałaś, u mnie zostały już tylko różowe i czarno-białe (wybrałam tą drugą opcję). Muszę się jeszcze cofnąć po kolorowe taśmy klejące!

    Mirabelki, masz rację - to smak i mojego dzieciństwa :) Chociaż dziś pewnie bałabym się zjeść je tak prosto "z ulicy", ale za dzieciaka pochłaniałam je w ogromnych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to też zależy od gustów poszczególnych osób. Ja je polubiłam i chociaż teraz przystopuję z ich kupowaniem, to co jakiś czas zamierzam sobie dokupywać wosk czy dwa.

      A po ten kalendarz w sumie sięgnęłam w ostatniej chwili, bo później ich już nie było. Też kupiłam go jako pomocnika blogowego, chociaż też znalazło się kilka bardziej osobistych zapisków.

      Ja też teraz bałabym się sięgną po mirabelki tak prosto z drzewka stojącego na osiedlu...ale mimo wszystko dobrze mi się kojarzy;]

      Usuń
    2. Co do wosków to uważam tak samo. Dla mnie wszystkie pachną bardzo podobnie ;/

      Usuń
  4. ja brak zachwytu woskami, olejkami i świecami wyraziłem Natalii na swoim blogu, w realu się bałem,widzę, że jednak nie tylko ja nie jaram się świecami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie jaram się świecami" - jaka piękna dwuznaczność :D

      Usuń
  5. 'Starcie królów' mi się marzy ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chce być nie miła,ale piszesz w formie prześmiewczej o tym jak to ludzie wylegli na ulice miasta bo jechała turbina a sama co tam robiłaś? wyszłaś jak oni wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie miałaś odwagi się podpisać, chociaż w sumie mniejsza o to. Jakbyś mieszkała w naszym mieście na pewno byś wiedziała, że taki stosunek do tego transportu ma większość ludzi niezależnie od tego czy tam była czy nie. Mnie akurat nie do końca zależało, żeby to zobaczyć, a na to trafiłam niechcący jak szłam na zakupy na następny dzień i zobaczyłam zamieszanie na drodze, więc zrobiłam parę zdjęć telefonem;p. Poza tym trochę więcej dystansu do otoczenia życzę.
      Miłego wieczora;)

      Usuń