sobota, 9 sierpnia 2014

Jak poradziłam sobie z zestawem od Rimmela?


Kilka miesięcy temu dostałam w prezencie zestaw z Rimmel. Tusz do rzęs Scandaleyes Lycra Flex i lakier do paznokci z serii Salon Pro Kate w kolorze 703 Rock'n Roll. 

Ucieszyłam się, bo chciałam wypróbować lakier, chociaż co do tuszu to miałam pewne obawy, bo moim zdaniem firma nie ma ręki do tego typu produktów - a przynajmniej do tej pory u mnie się one nie sprawdzały. 


Ten tusz ma sprawić, że nasze rzęsy staną się gęste i zmysłowe, a przy tym pozostaną elastyczne. Według producenta specjalna szczoteczka MaxDensity ma objąć całą linie rzęs, szybko pokrywając nawet najkrótsze rzęsy w jednym prostym ruchu. Naturalna formuła pozwala na naturalny wygląd rzęs rano, a kolejne warstwy budują "skandaliczną" objętość rzęs wieczorem. 


Tak jak przewidywałam od początku miałam problem z tym tuszem. Był strasznie mokry i trzeba było bardzo uważać, żeby się nie rozmazać przy chociażby najmniejszym nieopatrznym ruchu rzęs przez kilka chwil po nałożeniu na nie produktu. Jednakże znalazłam na to patent! Odkręciłam produkt na noc, żeby przesechł i od tamtej pory nie miałam z nim problemu przy nakładaniu - poza tym, że nadal męczyłam się ze szczoteczką:(. Po nałożeniu jednej warstwy faktycznie daje naturalny efekt, ale nie nałożymy go jednym ruchem tak jak wspominał o tym producent;]. Przy nałożeniu kolejnych warstw rzęsy faktycznie zyskują na objętości, chociaż miałam już tusze dzięki, którym budowałam ją w bardziej zadowalający dla mnie sposób. Dlatego też skupię się na produktach, które dużo lepiej mi się sprawdziły, a do tego raczej już nie wrócę. 


Tak jak wspominałam kolejnym produktem z zestawu był lakier z linii Salon Pro z dodatkiem włókien Lycry. Ta linia kosmetyków jest sygnowana przez Kate Moss. 

Lakier ma mieć żelowe wykończenie i zapewnić profesjonalny, długotrwały manicure o prawdziwie londyńskim charakterze. 

Lakiery z tej serii podobno łączą w sobie zalety profesjonalnego manicure:
  • działanie bazy pod lakier, 
  • ochrona top coat, 
  • błyszczący kolor, 
  • żelowy efekt.
W sumie szkoda tylko, że ten lakier jeszcze nie śpiewa i nie tańczy, bo w założeniach producenta ma być wielofunkcyjnym kosmetykiem, który poza lakierem jest też bazą pod lakier i top coat'em.

Niestety na moich paznokciach u rąk nie utrzymywał się nawet dnia i mimo kilku podejść nijak nie mogłam dopatrzeć się w nim trwałości:/. Przez jakiś czas przewalał się u mnie wśród lakierów zupełnie zapomniany i wyparty przez produkty Lovely, ale ostatnio wpadłam na to, żeby go wykorzystać na stopy. Tu już sprawa ma się nieco lepiej, bo w idealnym stanie na paznokciach u stóp przetrwał jakieś 3 dni, a później zauważyłam lekkie przetarcia. 



Czymś co mnie bardzo irytuje w tym lakierze to pędzelek. Mam małe paznokcie, przez co duże (jak w tym przypadku) pędzelki u mnie zupełnie nie wchodzą w grę. Dlatego też właśnie przez brak trwałości i pędzelek już do niego nie wrócę. Szkoda, że ten lakier u mnie się nie sprawdził, bo generalnie lubię lakiery z Rimmela. 

Przez wiele pozytywnych recenzji, które znalazłam miałam nadzieję, że mimo wszystko powyższe kosmetyki się u mnie sprawdzą. Jednak cieszę się, że mogłam je przetestować - przynajmniej wiem, żeby ich nie kupować, ale skupić się raczej na tym, co mam sprawdzone;] 

10 komentarzy:

  1. Miałam ze 2-3 tusze Rimmela i jednak pozostanę przy opinii, że z takich znanych marek to najlepsze tusze ma Maybelline. Znajomi mnie się pytają czy mam sztuczne rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę Maybelline jeszcze nigdy mnie nie zawiodło pod względem tuszy.

      Usuń
  2. kolor lakieru jest ładny, najbardziej lubię silikonowe szczotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dlatego wykorzystuje go na paznokcie u stóp, gdzie nawet mi się sprawdza, bo szkoda mi go wyrzucić

      Usuń
  3. Ooooo, dobrze wiedzieć, że ten tusz wcale nie jest taki cudowny, jak o nim mówią. Na pewno zapamiętamy :)

    dodajemy do obserwowanych i serdecznie zapraszamy do nas :)
    http://tratwasquad.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie nie lubię kosmetyków Rimmel! Próbowałam tuszy do rzęs, pudrów, szminek i lakierów i na próbowaniu się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdza jeden bronzer z tej firmy i niektóre lakiery, i to by było na tyle.

      Usuń
  5. Masz rację, ten tusz ma straszną szczoteczkę! Jeden z gorszych tuszów do rzęs, jakie miałam - słowo. Współczuję, że musiałaś się z nim męczyć ;)

    Za to lakier mam, w innym kolorze co prawda, ale pędzelek poznałam. Ja go uwielbiam :) Dwa pociągnięcia i paznokieć pomalowany! Nie cierpię machać i machać tymi wąskimi, aż zrobią mi się smugi... Trwałość "Punk Rocka" (ten odcień posiadam) oceniam na 4+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze zależy od tego jaką ma się płytkę paznokcia. Ja mam drobnice i ta z tych lakierów mi strasznie utrudnia malowanie"/

      Usuń
    2. Ja mam "szpady" :P Im dłuższe - tym szersze ;)

      Usuń