niedziela, 4 maja 2014

Maturalnie;p, czyli jak poradzić sobie ze stresem?

Kilka chwil temu wróciłam od rodziny. Jedna z moich kuzynek zdaje w tym roku maturę i to naturalne, że  to najbardziej rodzinie, która razem z nią mieszka najbardziej udziela się stres, ale ten temat był jednym z kilku tematów, które były ważne w trakcie tegoweekendowych  rodzinnych rozmów rozmów. 

Matura to pierwsze poważne egzaminy i pamiętam jak wczoraj, jak bardzo je przeżywałam, bo od tego zależało moje przyszłe życie. Jednak od tamtego czasu nabrałam sporo dystansu do wszelkiego rodzaju egzaminów i zaliczeń. Na tym etapie to pozostało Wam już tylko...

...zrelaksować się.

Nie oszukujmy się - dzień przed maturą ciężko jest nadrobić kilka lat nauki, więc najlepiej już sobie odpuścić, żeby pójść na egzamin z czystym umysłem. 

Jak to zrobić?

Otóż każdy z Was zna siebie najlepiej i wie co go relaksuje, więc może sięgnąć po swoje ulubione (aczkolwiek legalne) metody relaksu. Ja najchętniej wracam do niezawodnego kubka ulubionej kawy w towarzystwie dobrej muzyki, która zawsze pomagała mi w odprężeniu się i chociażby zaśnięciu, po męczącym i stresującym dniu (lub przed dniem egzaminu);]. Wieczór przed egzaminem warto też pójść na spacer - niekoniecznie samemu, ale w towarzystwie kogoś ważnego lub też ze słuchawkami na uszach. Zawsze pozostaje Wam też kino, czekolada na podniesienie endorfin i dawki cukru oraz relaksacyjna kąpiel z pianą...duuużą ilością piany. Osobiście przed wejściem do sali na egzamin zawsze tłumaczyłam sobie, że przecież zrobiłam wszystko, żeby się dobrze do niego przygotować, a jeżeli nawet nie zdam, to świat się przecież nie zawali, bo egzamin zawsze można poprawić! W momencie zdawania matury wizja jej powtarzania wydawała mi się czymś dramatycznym (czymś na kształt osobistego końca świata), ale dziś już patrzę na to inaczej. Nie zaliczenie, któregoś z egzaminów zawsze by mnie czegoś nauczyło...

Jednak wierzę w to, że Wy sobie poradzicie i nie będziecie musieli przechodzić przez maturę ponownie, bo to mimo wszystko nic przyjemnego. W każdym bądź razie wszystkim abiturientom życzę, żeby Was nie zżarł stres na maturze i 3mam kciuki;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz