poniedziałek, 14 kwietnia 2014

"Kuchnia filmowa", Paulina Wnuk, recenzja

Witajcie,
dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o Kuchni filmowej autorstwa Pauliny Wnuk z bloga http://www.frommovietothekitchen.pl/. Już od dawna miałam na nią ochotę, i jakiś czas temu szczęśliwie znalazła się w moich łapkach;p 


Uważam, że Kuchnia filmowa to świetnie wydana książka kucharska, która ma niesamowicie magnetyczną okładkę. Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem z filmu i dodatkowym komentarzem. Jednak jest niestety jeden mały minus - wydanie w twardej oprawie jest dość uciążliwe jeżeli chodzi o użytkowanie przy wykonywaniu konkretnych przepisów w kuchni. Jednakże to nie stanęło na przeszkodzie, żeby z niej korzystać;].


Jeżeli chodzi o same przepisy to po przeglądnięciu ich wszystkich stwierdziłam, że każdy jest dość prosty do wykonania, więc nawet początkująca w kuchni osoba jest w stanie je ogarnąć;) Powyżej i poniżej widzicie przykłady dwóch z nich, które wykorzystałam.


Moim zdaniem ta książka jest dedykowana przede wszystkim osobom, które zaczynają swoją przygodę kulinarną, bo proponowane w niej przepisy są bardzo proste. Myślę tak dlatego, że skoro takiej niemocie kuchennej jak ja, która nie piekła samodzielnie ciast wyszedł pyszny sernik, to już raczej wszystko z Kuchni filmowej mi wyjdzie;]. W każdym bądź razie przede mną jeszcze wiele przepisów do wypróbowania z tej książki. 

Przyznam się szczerze, że Paulina Wnuk zainspirowała mnie do rozwijania swoich umiejętności kulinarnych, właśnie dzięki swojej książce. Mam nadzieję, że starczy mi motywacji i nie okaże się, że mój zapał jest słomiany;p, a przede mną jeszcze wiele pysznych potraw do zrobienia. 

A Wy znacie tą pozycje, albo bloga Pauliny? 

5 komentarzy:

  1. Wlazłam na bloga autorki i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to tytuł Mózg smażony z filmu Hanniball oO szybko się ewakuowałam. taka książka zawsze jest fajna, niby teraz można znaleźć wszystko w internecie ale jakoś fajniej mieć książkę z przepisami pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też jakbym trafiła na ten przepis za pierwszym razem to też bym się szybko zmyła, ale generalnie to nie jest zły blog.

      Usuń
  2. Nie jeden raz byłam gościem na tym blogu :)
    Przepisy, a przede wszystkim sam pomysł - świetne :) Jednak większość to nie moje klimaty kulinarne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sernik wygląda pysznie:) widzę kawę lub czekoladę z piankami:) czasem i ja sobie taką robię rano. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki jest:). Z resztą chyba nawet niedawno wrzucałam przepis na ten sernik;))
      I owszem to czekolada z piankami:)

      Usuń