niedziela, 30 marca 2014

#12 Tydzień w zdjęciach

Witajcie, 
w zeszłym tygodniu zaniedbałam tydzień w zdjęciach na rzecz pochwalenia się prezentami urodzinowymi. Tym razem postanowiłam wrócić do cotygodniowego cyklu. Jednak dzisiaj te zdjęcia nie będą ułożone chronologicznie, bo nie pomyślałam, żeby je układać na bieżąco, a teraz nie chce mi się myśleć, które zdjęcie było najpierw;) 


Forsycje - uwielbiam te kwiaty, bo zapowiadają wiosnę, a poza tym kwitną w tej jej fazie, którą lubię najbardziej:)


Moja bazylia podparta pędzelkiem;D


Nowe doświadczenie alkoholowe...


...i zielone pierogi;)


Lektura na najbliższe dni...


...i mnóstwo innych w kolejce...doprawdy nie wiem, kiedy ja to przeczytam;] 


I moja nowa kawowa miłość:D


Wczoraj zrobiłam bułeczki drożdżowe z czekoladą w środku i trochę mi nie wyszły pod względem wizualnym, aczkolwiek Rafał jak je zobaczył to stwierdził, że wyglądają bardzo seksownie, chwycił jedną i stwierdził, że za mało ich zrobiłam i koniecznie je muszę zrobić w najbliższym czasie;]. 


Po kościele dłuugi spacer i lody miętowo czekoladowe...pierwsze w tym roku;). A teraz obiad na palnikach i całkiem przyjemna leniwa reszta dnia;). Zatem i Wam życzę przyjemnego popołudnia;)

8 komentarzy:

  1. Jeszcze lodów nie jadłam w tym roku:) pierogi chętnie bym skosztowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dzisiaj nie mogłam się oprzeć;]

      Usuń
  2. Także lubię te kwiatuszki :) Nie mogę przejść obok nich obojętnie i namiętnie je fotografuję :)
    Kiedyś piłam to piwo i smak nie dla mnie - miałam w ustach taki posmak, jakbym napiła się perfum.
    Jeszcze raz powiem - zazdroszczę biblioteczki :)
    Bułeczki wyglądają apetycznie, a na pewno smakowały jeszcze lepiej :)
    Lody jadłam już w tym roku, ale muszę przestawić się na sorbety, bo są mniej kaloryczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z forsycjami masz podobnie jak ja:). Co do piwa to mam takie same wrażenia, a biblioteczkę zbierałam sobie kilka ostatnich lat, więc myślę, że i u Ciebie to tylko kwestia czasu. A bułeczki faktycznie były dobre - szybko zniknęły, a dziś dorabiałam świeże. Poza tym też muszę się przestawić na sorbety, chociaż jeszcze nie wiem jak to zrobię;]

      Usuń
  3. Zielone pierogi?!? Biblioteczka ładna i wypatrzyłam parę znanych nazwisk. A te bułeczki... wstyd przyznać ale miałam swoje skojarzenia co do wyglądu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, też się zdziwiłam jak zobaczyłam, że takowe podają;), ale są całkiem dobre;)

      A co do bułeczek, to chyba Rafał miał takie same skojarzenia - chociaż ja bym na to nie wpadła, jakby nie wspomniał o tym jakie to one są seksowne;p

      Usuń
  4. Z czym są te zielone pierogi? Nie wiem, czy odważyłabym się je zjeść...:D Nie ma jak to Perła Winter na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ryżem i warzywami - wiem, że na pewno w nich jest kukurydza, szpinak i papryka i chyba coś jeszcze.

      A co do perły, to faktycznie, bardzo "adekwatnie:" do pory roku;]

      Usuń