środa, 19 lutego 2014

Sposób na chandrę

Dzisiejszy dzień kończę w podłym nastroju i postanowiłam zdalnie poprawić sobie ilość hormonów szczęścia we krwi. To może się skończyć tylko w jeden sposób...zestawem czekolada + książka. 

Ostatnio trafiła do mnie "Kuchnia filmowa" Pauliny Wnuk z www.frommovietothekitchen.pl. Postanowiłam zainspirować się jednym z przepisów, z jej książki, w celu złagodzenia mojego podłego nastroju...


Jako, że idealnym lekiem na chandrę jest czekolada, więc postanowiłam zrobić sobie gorącą czekoladę. 

Produkty do jej wykonania: 
  • pół litra mleka, 
  • 100 g gorzkiej czekolady (to jest zdaje się mała tabliczka;]),
  • 100 g mlecznej czekolady 
Wykonanie: 

Mleko wlać do garnuszka i zacząć podgrzewać. Kiedy mleko jest już ciepłe wsypać do niego połamane tabliczki czekolady i gotować do momentu, w którym się rozpuszczą. Często mieszałam w trakcie gotowania. Kiedy czekolada się już rozpuści przelać do ulubionego kubka lub filiżanki i wsypać kilka pianek. Ja miałam akurat te z biedronki;]. Czekolada nie jest ani słodka, ani gorzka, więc pianki nie powodują, że napój jest za słodki. 


Jak widzicie w ruch poszła "Tajemnica szkoły dla panien". która okazała się być idealna do czekolady;). 

To jeden z moich sposobów na polepszenie sobie nastroju i zrelaksowanie się...

Tak sobie pomyślałam, że może by wprowadzić nowy cykl dotyczący sposobów na zrelaksowanie się. Co Wy na to? 

5 komentarzy:

  1. To jak dopadnie mnie chandra to już wiem, że będę musiała zrobić kubek gorącej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom:), nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale i tak sprawia, że człowiek czuje się lepiej;]

      Usuń
  2. O kurcze, dwie tabliczki czekolady :D Musiała być dość gęsta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i była. Wyszło jej więcej niż na jedną filiżankę, ale już po jednej człowiek czuł się syty;]

      Usuń