poniedziałek, 10 lutego 2014

Jak znaleźć dobrą nianię?

Witajcie, 
dzisiaj chciałabym wprowadzić w to miejsce cykl, który będzie kręcił się wokół szeroko pojętej tematyki dziecięcej. Mam nadzieję, że ten cykl pozwoli mi zebrać w kupę moje doświadczenia pracy z dziećmi oraz będzie stanowić dodatkową motywację do rozwoju w tym kierunku. Wprawdzie sama nie mam jeszcze dzieci, ale chciałabym tu zamieszczać notki pisane z perspektywy cioci, niani i pedagoga. 

Zatem do dzieła!;)

Dzisiaj chciałabym Wam napisać o sposobach szukania niani.

1. Serwis niania.pl

Jest to baza dla niań i rodziców, która ułatwia zarówno znalezienie niani, jak również zaczęcie pracy w tymże charakterze. Jednakże wiem, że liczba miast jest mocno ograniczona co jest minusem, ale mam nadzieję, że serwis będzie się rozwijał i będzie lepiej. Dla przyszłych niań to jest ułatwienie startu w tym zawodzie jeżeli nie macie nikogo, kto mógłby Was polecić;)

Plusy:
+ dobry sposób na znalezienie niani, jeżeli nie ma się znajomych (bo np. dopiero się przeprowadziliście do danego miasta),
+ duży wybór niań,
+ ułatwienie dla osób, które jeszcze nie mają doświadczenia, ale też możliwość znalezienia kolejnej pracy, kiedy nie mamy znajomych, którzy kogoś szukają

Minusy:
- nie wiadomo na jaką osobę się trafi, dlatego warto się przyłożyć do wyboru osoby spośród kandydatek, 
- jeżeli chodzi o nianie one również w tym przypadku muszą uważać - zasada ograniczonego zaufania działa w obie strony;)

2. Lokalne portale informacyjne

Jakimś pomysłem jest również zamieszczenie ogłoszenia na portalu miasta, w którym mieszkacie. To dotyczy zarówno niań, jak również rodziców poszukujących opiekunki. Plusy i minusy są takie same jak w punkcie pierwszym. 

3. Z polecenia

To chyba najbezpieczniejszy sposób szukania niani, a to z tego powodu, że szukając kogoś przez znajomych czy rodzinę mamy większą pewność, że trafimy na tą właściwą osobę, która dobrze zaopiekuje się dzieckiem. Być może nawet macie znajomych, którzy zatrudniali nianię i to oni mogą Wam kogoś polecić. W tym przypadku łatwiej jest uniknąć zatrudnienia osoby, która np. okaże się złodziejką lub po prostu będzie się znęcać nad dzieckiem. 

Na co zwrócić uwagę na rozmowie z przyszłą nianią?
  • Na doświadczenie 
To czy osoba, która się ubiega o pracę niani ma za sobą jakieś doświadczenia związane z pracą z dziećmi jest dość ważne. Dzięki temu mamy jakiś ogląd tego, czy da sobie radę z dzieckiem. Jednakże nie jest to dla mnie kluczowy punkt, ponieważ sama kiedyś zaczynałam i wszystkiego się uczyłam, a w efekcie chłopiec, którym się opiekowałam mówił na mnie ciocia-niania. Moim zdaniem jest pewna cecha nieco ważniejsza, a mianowicie...
  • Zaangażowanie i chęć do rozwoju
Jak już wspomniałam ja też kiedyś zaczynałam i byłam całkiem zielona w opiece nad dziećmi i ich pielęgnacji. Jednakże bardzo mi pomogło to, że przed rozpoczęciem pracy spędziłam znaczną część weekendu z rodziną, w której pracowałam i mogłam wszystko wstępnie ogarnąć i poznać się z małym wychowankiem. Po kilku dniach wszystko szło mi bardzo sprawnie i z małym mieliśmy bardzo dobry kontakt. 
  • Metody wychowawcze
Zanim zatrudnicie nianię warto ją wypytać o metody wychowawcze oraz pomysły na spędzenie czasu z dzieckiem. Wprawdzie później i tak wszystko wychodzi w praniu, ale ważne, żeby osoba, która będzie się zajmować Waszą pociechą miała jakiś pomysł na siebie. 
  • Pierwsza pomoc
Warto również zapytać o to czy będzie umieć sobie poradzić w momencie, kiedy np. dziecko się zakrztusi, albo stanie się coś innego...podstawowa znajomość zasad pierwszej pomocy okazuje się być niezbędna w pracy z dzieckiem...
  • Strój
To wbrew pozorom dość ważny element. Otóż jeżeli osoba, z którą rozmawiacie ubiera się wyzywająco istnieje możliwość, że zainteresowanie dziecka będzie skierowane również na inną osobę... W prawdzie nie jest to pewny wyznacznik tego, że niania zacznie Wam podrywać partnera, ale ubiór już nam coś mówi o tej osobie. Ja zawsze starałam się ubierać tak, żeby było mi wygodnie i żeby mi nie było żal ubrań jak się pobrudzę;p. 
  • Sposób bycia
Sposób bycia też określa osobę, którą mamy zatrudnić i warto mu się przyjrzeć. W końcu jeżeli nie polubimy osoby, której chcemy powierzyć dziecko to nie musimy jej zatrudniać - w końcu niania to taki trochę przyszywany członek rodziny, dlatego też warto wybrać osobę, którą polubi zarówno dziecko, jak i Wy.

  • Nałogi
To również jest bardzo istotne - przecież chyba nie chcecie, żeby Waszym dzieckiem zajmowała się osoba, która będzie przy nich palić. 


To chyba byłoby na tyle z mojej strony...jeżeli macie jakieś pomysły na co jeszcze można zwrócić uwagę podczas rozmów z kandydatkami na nianię to piszcie w komentarzach...mnie może być ciężej na coś wpaść z pozycji niani;].

A na koniec coś, co po spędzeniu kilku godzin z dziećmi będzie chodzić za mną cały dzień:


15 komentarzy:

  1. Super pomysł z tym cyklem :-) MDream jako matka dwójki dzieciaków oraz NightB jako matka również dwójki dzieciaczków będziemy cię z chęcią odwiedzać :-)
    Co do tematu niani to właśnie jestem na etapie wyboru niani dla młodszej pociechy. Ja wybieram z polecenie nianię. Obecnie ograniczyłam się do dwóch kandydatek które mi najbardziej pasują :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest już pierwszy pozytywny odzew. Mam nadzieję, że sprostam oczekiwaniom;)

      Usuń
  2. Ja mogę tylko napisać pewną radę dla rodziców, nie oczekujcie cudów jeżeli w ogłoszeniu piszecie, że chcecie zatrudnić nianię dla dwójki małych dzieci w tym do jednego chorego na cukrzyce, na 8 godzin dziennie przez cały tydzień a jako stawkę miesięczną proponujecie 800zł, to był mój hit ogłoszeniowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha dobre :-) Niezłe ludzie wymagania mają :-)

      Usuń
    2. Czoko, to ja chyba pobiję ten twój hit ogłoszeniowy, bo ja się spotkałam, że w ogłoszeniu ktoś oferował "aż" 2,5 zł, za godzinę;]

      Usuń
    3. 4 zł za godzinę chciała dać moja znajoma i uważała, ze to w porządku, bo ta pani ma przychodzić ze swoim dzieckiem jeszcze, więc co za różnica jedno czy dwa.

      Usuń
    4. Masakra...to już nawet w moim mieście zwyczajowa stawka to 5 - 6 zł. za godzinę. Nadal bardzo mało, ale na miesiącu to już trochę wychodzi i ja jestem w stanie się u3mać za taką stawkę. Biednie, bo biednie, ale zawsze;]

      Usuń
    5. A gdzie to było w Warszawie oczywiście... nie wiem czy w stolicy bym się sama utrzymała za 6 zł za godzinę, a co dopiero za 4...

      Usuń
    6. W Stalowej Woli;]. A to jest bardzo małe miasto, więc idzie się już utrzymać (ledwo) za tą stawkę, chociaż momentami nie obyło się bez wsparcia rodziców.

      Usuń
    7. Ja wiem, że Ty z RST, tylko moja znajoma z Warszawy tak szukała niani za 4 zł i stanęło na tym, że babcia z dzieckiem siedzi ;)

      Usuń
    8. Nie dziwię się - znając realia życia w Warszawie też bym się nie skusiła...nie opłaca się.

      Usuń
  3. Nie trzeba mieć dzieci, żeby ogarniać co robić :) Wręcz denerwuje mnie takie przekonanie (wyrażane np. przez moją bratową, która nie pozwala mi powiedzieć nic, bo przecież ja nie mam dzieci...).

    2,5 zł za godzinę? Brak mi słów. Nie ma co, cenią sobie czas obcej osoby, która zajmie się ich pociechą. Może to była jakaś prowokacja? Kiedyś jacyś dziennikarze napisali ogłoszenie o pracę proponując absurdalnie niskie wynagrodzenie tylko po to, żeby sprawdzić, jak bardzo biedni ludzie funkcjonują w Polsce (w sensie - ile osób będzie umiało tak się zniżyć, by przyjąć ten zarobek, bo nie mają wyjścia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to zauważyłam - ja już trochę dzieci przerobiłam i pracowałam w charakterze asystenta rodziny, więc uczyłam rodziców jak ogarniać sytuację rodzinną. Jak zaczynałam były głosy, że jestem bardzo młoda i nie mam własnej rodziny, więc mogę się nie sprawdzić. Miałam wrażenie, że ciągle muszę udowadniać to, że jestem kompetentna, nie tylko wśród pracowników socjalnych, z którymi współpracowałam, ale też u rodzin, którymi się opiekowałam. Toż to jakaś masakra była.

      Poza tym to nie była prowokacja - wiem ze sprawdzonego źródła;)

      Usuń
  4. Ja płaciłam niani na wsi 5 zł za godzinę, 8 godzin dziennie przy czym mój synek przesypiał min. 3 godziny. W tym czasie opiekunka czytała sobie książkę lub oglądała TV. Koleżanka W-wie płaciła 2100 miesięcznie za 9 godzin dziennie. Więc ze stawkami to różnie bywa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to chyba zależy od wielkości miejscowości, przynajmniej z tego co zauważyłam.

      Usuń