sobota, 8 lutego 2014

Floslek Pharma, Płyn micelarny do demakijażu skóry naczynkowej - recenzja

Floslek na nowo odkryłam kilka miesięcy temu, dzięki temu, że miałam możliwość wypróbować kilka ich kosmetyków. Te kosmetyki spodobały mi się na tyle, że kiedy potrzebowałam czegoś do zmywania makijażu sięgnęłam po płyn micelarny do demakijażu skóry naczynkowej. 

/zastosowanie/

Z opakowania dowiadujemy się, że zawiera wyciąg z arniki, olej migdałowy i pantenol. Powyższy kosmetyk jest przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry twarzy, szyi i dekoltu z zanieczyszczeń oraz makijażu. Według producenta skutecznie zastępuje mleczko o tonik oraz nie wymaga spłukania. 

/działanie/ 

Producent podaje, że tenże płyn micelarny ma skutecznie i łagodnie usuwać wszelkie zanieczyszczenia, makijaż i martwy, zrogowaciały naskórek. Produkt delikatną formułę zawierającą micele oraz wzbogaconą ekstraktem z arniki, który uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne, a także poprawia krążenie i łagodzi podrażnienia. Produkt nie wysusza skóry i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. 

/efekt/

Nawilżona, wygładzona i czysta skóra twarzy, szyi i dekoltu. Zredukowany nadmiar sebum oraz przywrócone naturalne pH skóry. 

/moim zdaniem/

W sumie wychodzi na to, że po raz kolejny dostaliśmy do ręki wielofunkcyjny superkosmetyk, który nie tylko zmywa makijaż, ale też nawilża i usuwa zrogowaciały naskórek. Zatem możemy zapomnieć chociażby o peelingu;) Normalnie niesamowite;p. Czasami, aż się zastanawiam kto pisze całe te opisy na opakowaniach kosmetyków;). Jednakże tak już bardziej serio...

Ja od kosmetyku do demakijażu wymagam kilku podstawowych rzeczy:
  • zmywania makijażu, 
  • nie podrażniania,
  • nie uczulania,
  • żeby nie śmierdział;]...
...i to chyba na tyle moich wymagań względem tego typu produktów. Ten je nawet spełnia. To znaczy - całkiem dobrze radzi sobie z demakijażem, nie podrażnia i nie uczula...no i nawet nie śmierdzi;]. W gruncie rzeczy dostałam do ręki całkiem dobry kosmetyk w swojej kategorii. 

Czy go kupię ponownie?

Pewnie tak, ale nie przywiązuję się do tego typu kosmetyków i lubię sięgać po coś nowego jak mi się skończy (lub kończy;)) to co mam. 

6 komentarzy:

  1. Mnie tez zawsze bawią te opisy super-multi-kosmetyków.

    Nigdy nie ogarniam jaki mam dokładnie typ skóry. Czasem myślę, że mam trzy typy na raz. Może opiszesz kiedyś jak rozpoznać swój typ i dobrać kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy oni na prawdę myślą, że ktoś im w to uwierzy;p,

      A co do opisów typów skóry to muszę się zastanowić, bo bym musiała się do tych notek specjalnie przygotować;]. Ale zobaczymy co da się zrobić;].

      Usuń
    2. Domyślam się, że musiałabyś trochę poogarniać. Może to nawet bezczelne z mojej strony, że sama nie chcę tego zrobić i sobie poszukać (a przecież google nie gryzą). Ale wszyscy chyba wiedzą jaką mam awersję do śledzenia tego typu rzeczy. A u ciebie na pewno przeczytam i w końcu się nauczę :)

      Usuń
    3. No trochę tak, żeby jakiegoś głupstwa nie walnąć;].

      A dzięki Tobie będę miała większą motywację to tego, żeby ogarnąć temat;]

      Usuń
  2. A może jeszcze tańczy i śpiewa ten płyn ;D. Ja z powodu swojej tłustej cery wolę jednak używać wody+jakiegoś mydełka, inaczej czuje się brudna, Jednakże rozumiem, że u mniej gruboskórnych osób taka opcja jest mało zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zmywania makijażu się nadaje, chociaż i tak później myję twarz żelem czy czymś;]

      Usuń