#7 Tydzień w zdjęciach

Witajcie, 
mamy za sobą kolejny tydzień i jak już co tydzień przyszedł czas na porcję zdjęć. 

U mnie tydzień zaczął się chorobą, więc odbywał się ciąg dalszy leczenia się...


 Kiedy konwencjonalne metody zawiodły, trzeba było się ratować czym innym...nieco pomogło...


Nie mogłam się powstrzymać przed wizytą w bibliotece;]


Idealny pomysł na zajęcie czymś chorych dzieci...robienie rzeczy z masy solnej;)


 Domowych wyrobów ciąg dalszy...


I kolejne efekty...


W przypadku spadku cukru ratowałam się ulubionymi żelkami...


Książka, która bardzo mnie zawiodła...


Okazało się, że w naszym mieście jest kilku blogerów...w końcu udało nam się spotkać na kawie w jednej z miejscowych cukierni;)...oprócz mnie była Klaudia z http://jakasczescmnie.blogspot.com/ i Tomek z 


Nie mogłam powstrzymać się przed przytarganiem do domu po kawałku ulubionego ciastka...z R. jedliśmy je na naszym pierwszym spotkaniu, czego oczywiście On nie pamięta;p. 


W weekend udało mi się nawet odwiedzić Rodziców, niestety zwykle jestem skazana na autobusy i targanie rzeczy na przystanek...na szczęście tym razem R. pojechał ze mną, więc nie musiałam nosić swoich bagaży:). 


A jak Wam minął tydzień? Mam nadzieję, że spokojnie. 
Pozdrawiam
xoxo
Natalia

Komentarze

  1. Ja też choruję... taki sezon ;)
    Pozdrawiam Megi
    P.S. obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam właśnie, bo się po wszystkich znajomych po koleii jakieś choróbsko przewala;]

      Usuń
  2. Theraflu zawsze używam i mi pomaga - interesujący stos _ życzę powrotu o zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam wspomóc się jeszcze Gripeksem, bo samo Theraflu nie działało:/

      Usuń
  3. No nie, ciekawy sposób leczenia ;D To likier? ;) Ciasto wygląda na takie jakie z chęcią bym zjadła, chyba, zę ten krem to truskawkowy jest, wtedy zmieniam zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to likier o smaku brzoskwiniowym;], a masa ma w sumie owocowy smak i po konsultacji z R. stwierdziliśmy, że ciężko jest przypisać jakiś owoc do smaku tej masy;].

      Usuń
  4. Ale smacznie wygląda to ciacho i kawa, szczególnie dla osoby, która jest na przymusowej diecie przed badaniem :P Książki też zacne, szczególnie jestem ciekawa "Dziewczyny w błękitnej sukience". Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - kawa była pyszna...ciacho zresztą też;].

      Usuń

Prześlij komentarz