niedziela, 26 stycznia 2014

#4 Tydzień w zdjęciach

Dzisiaj przyszedł czas na kolejne podsumowanie tygodnia w zdjęciach, chociaż może nie będzie to nic odkrywczego;]. 

W poniedziałek myślałam, że zabiję się już robiąc pierwszy krok po wyjściu z klatki...a droga, która zajmuje zwykle 15 min. zajęła mi dwa razy tyle:/


 W poniedziałek przyszedł też czas na pizzę, chociaż musiałam dobrze zaplanować sobie dzień, żeby w ogóle ją zrobić, a i tak pojawiła się z poślizgiem;]. 


 A na następny dzień zima powoli zaczęła sobie przypominać o moim mieście...


 Na tygodniu wizyta w domu i mamine grzanki na śniadanie...ja w domu jakoś nie mam cierpliwości, żeby je robić...na zdjęciu poniżej praca w toku;]


 No i jeszcze pożyczyłam od Mamy książkę, chociaż grzecznie musi ustawić się w kolejce za tymi, które chcę przeczytać wcześniej.


 W środę zima przyszła już całkiem, chociaż wolę śnieg od poniedziałkowej szklanki na chodnikach. 


 I zeszłotygodniowy świeży stosik, o którym Wam już pisałam;] 


Chwila relaksu przed pracą:


I kolejne zapasy kosmetyków: D


Nowy etap dbania o storczyki...ta mgiełka na prawdę daje radę i po niej kwiatki odżywają...w moim przypadku to już druga buteleczka...


Gofry, gofry...wizyta Rafała na weekendzie zobowiązuje;)...4 pierwsze, reszta dopiero się piecze;). Jak chcecie przepisu, to zapraszam Was >>>TU<<<


A Wy jaki mieliście tydzień?

16 komentarzy:

  1. Mgiełka do storczyków ? nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest! Muszę powiedzieć o niej koleżance, która jest miłośniczką tego kwiatu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jest:)...w sumie sama dowiedziałam się o niej stosunkowo niedawno jak szukałam czegoś co uratowałoby moje storczyki przed niechybną śmiercią;]

      Usuń
    2. A moje storczyki mają mgiełkę i saszetki do mycia liści, a i tak dwa umarły, a trzeci ledwie zipie....
      Nie umiem się storczykami zajmować ;(

      Usuń
    3. A moje odżyły jak zaczął się nimi zajmować mój Rafał...mam nadzieję, że i tym razem też się jakoś podniosą...

      Usuń
    4. Może to nie Mgiełki zasługa tylko męskiej ręki?... muszę poszukać osobnika do kwiatów...

      Usuń
    5. Całkiem możliwe. Rafał lubi się nimi zajmować i może one to wyczuwają? Kto wie?

      Usuń
  2. O, ja też muszę się rozejrzeć za tą mgiełką do storczyków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - ostatnio ona uratowała mi storczyki i sprawiła, że zakwitły...mam nadzieję, że tak będzie i tym razem

      Usuń
  3. Wpraszam się do twojej mamy na śniadanie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko...możesz się zabrać ze mną jak będę jechać do domu;]

      Usuń
  4. Ty masz gofry domowe a ja dziś rano zjadam takiego ze sklepu jakoś mało smaczny,tydzień mija pod hasłem "woda,z miodem,cytryna i imbirem " i tony chusteczek ehh oby tylko dziecka nie zarazić:( . Czytam teraz Sklepik z marzeniami czytałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz...co do gofrów to mój Rafał bardzo nalegał, żeby kupić gofrownicę i teraz co jakiś czas pojawiają się gofry na deser;)
      A "Sklepiku z marzeniami" jeszcze nie czytałam, chociaż mam w planach.

      Usuń
  5. Widzę że wszystkich zaskoczyła mgiełka do storczyków. No cóż.... mnie również :-) Mam w domu ok. 8 storczyków i nie narzekam na nie bo kwitną często ale najładniejsze to te białe. Nie wiem czemu kolorowe nigdy nie mają tylu kwiatów co białe :-) Chyba muszę na którymś wypróbować tą mgiełkę i zaobserwować różnicę.

    Pozdrawiam
    http://mbzapisanekartki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgnęłam po coś, bo moje storczyki mizerniały w oczach. Teraz przymierzam się do zakupu nowych osłonek, bo w tych, w których są mają bardzo mało miejsca.

      Usuń
  6. Nas też zima zaskoczyła, chociaż szczerze wolę lato ;).
    Mam ochotę na gofra i dobrą książkę, ale pod parasolem na plaży ;D.
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja lata mieć nie muszę...wystarczy mi w zupełności wiosna, której nie mogę się już doczekać;)

      Usuń