wtorek, 31 grudnia 2013

Koniec roku

Ubiegły rok minął mi bardzo szybko, a ostatnie miesiące po prostu gnały jak szalone. Dzisiaj jest taki dzień, że chyba każdy robi jakieś podsumowania i plany. I ja nie mogę się od nich powstrzymać. 

Styczeń

Nowy rok przywitałam ze znajomymi. Sylwester nie należał do najbardziej udanych, ale za to cieszyliśmy się swoim towarzystwem. W styczniu również poznałam Rafała. Jeszcze wtedy nie spodziewałam się, że będzie dla mnie kimś ważnym. A jednak - wydaje się, że zadomowił się w moim życiu na dobre. 

Luty

Pamiętam, że zaskoczyło mnie zdziwienie R., że obchodzimy walentynki. A czemu nie...w końcu 14stego minął nam miesiąc bycia razem;p. W tym miesiącu też zaczęłam opiekować się Arturkiem;]

Marzec

Kolejna rocznica moich urodzin...poza tym w marcu urodził się też mój tato;p

Kwiecień

Po raz pierwszy kupowałam prezent urodzinowy dla mojego Faceta. To nie było łatwe zadania. Chociaż tak sobie myślę, że mogłabym kiedyś zrobić cykl notek z inspiracjami prezentów dla mężczyzn;]. 

Maj 

Dopiero w tym miesiącu moja rodzina poznała Rafała. To nie było trudne, bo mieszkam w innej miejscowości niż moja rodzina;)

Czerwiec

Lato...jak ja nie znoszę lata:(

Lipiec

Upały - nienawidzę upałów...ale na szczęście byłam zaopatrzona w filtry;]

Sierpień

Wtedy właśnie zaczęłam pracę w MOPSie. Niestety tylko do dziś mam umowę i nie wiadomo co będzie ze mną dalej. Ale się okaże.

Wrzesień

Nie działo się nic specjalnego. Praca i Rafał pochłaniały większość mojej uwagi. 

Październik

Zamiast grono współlokatorów rozrosło się o kolejną osobę. (I nie jest to Rafał)

Listopad

Mój siostrzeniec skończył 2 lata (doprawdy nie wiem kiedy to minęło) i zaczął mówić na Rafała wuj;p. 

Grudzień

Dużo pracy, dużo stresu i spotkań rodzinnych. Coraz śmielsze pytania o ślub i dzieci, co mnie bardzo irytuje, bo nie lubię być naciskana. No niestety. 


Ten rok nie był tak ciekawy i bogaty w wydarzenia jak 2011 czy 2012. Pewnie dlatego zdążyłam przeczytać więcej książek niż w latach ubiegłych, bo jest ich 60 sztuk:). 

Plany na następny rok? 

  • Dalej być z Rafałem - być wobec Niego bardziej wyrozumiała, ale też bardziej stanowcza, jeżeli wymaga tego sytuacja;). 
  • Pracować - jak nie w MOPSie, to gdzieś indziej. Może założyć własne stowarzyszenie?
  • Zapisać się na kurs językowy.
Planów jest jeszcze kilka, ale wole je zostawić dla samej siebie, bo swoją drogą nie chcę zapeszać. Tymczasem życzę Wam, aby nadchodzący rok był dla Was lepszy niż ten, który skończy się dziś o północy. 

4 komentarze:

  1. W takim razie życzę wytrwałości w związku i kolejnych dobrych lektur! Szczęśliwego Nowego Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalio, życzę Ci spełnienia postanowień - własne stowarzyszenie? To byłoby coś naprawdę super! Wszystkiego dobrego :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - na pewno dałoby mi nowe możliwości;)

      Usuń
  3. Spełnienia marzeń w Nowym Roku, tych związanych zarówno z życiem prywatnym jak i zawodowym :)

    OdpowiedzUsuń