środa, 25 grudnia 2013

Katarzyna Miller, "Nie bój się życia"

Katarzyna Miller jest absolutnie moją ulubioną psycholożką, która publikuje również książki. Podziwiam ją za to, że po ponad trzydziestoletniej praktyce terapeutycznej w zakresie terapii indywidualnej, małżeńskiej i grupowej nadal jest aktywna zawodowo i wydaje się, że wciąż nie traci pasji do wykonywania zawodu. Swego czasu czytałam jej Bajki rozebrane wydane razem z T. Cichocką, które urzekły mnie trafnością tego jak bardzo bajki z dzieciństwa potrafią nas charakteryzować. Dla tych co nie wiedzą Bajki rozebrane to publikacja, w której bajki zostały rozebrane na czynniki pierwsze pod względem psychologii. Jednak to nie o bajkach miało być, ale o zupełnie czym innym, chociaż również z zakresu psychologii. 
Źródło: www.lubimyczytac.pl

Nie bój się życia to zbiór felietonów Katarzyny Miller, które swego czasu ukazały się w Zwierciadle (które czasem zdarza mi się czytać). Kiedy zobaczyłam tą publikację na bibliotecznej półce sięgnęłam po nią bez wahania. W tejże książce autorka nawiązuje do doświadczeń swoich pacjentów, przyjaciół i znajomych. W poszczególnych felietonach autorka pomaga zmierzyć się z różnymi lękami np. z lękiem przed starzeniem się, szczęściem, złością czy popełnianiem błędów. Nie bój się życia nie należy jednak traktować jako gotowej recepty na rozwiązanie wszystkich swoich problemów jednak jak inspirację do rozpoczęcia nowej drogi ku własnemu szczęściu. 

Myślę, że ta książka jest warta uwagi, bo może wnieść coś do życia każdego z nas, a przy tym jest cieniutka, a rozdziały bardzo krótkie, przez co czyta się szybko. Ja przeczytałam ją w trakcie zamieszania świątecznego, więc myślę, że każdy może przeczytać ją na spokojnie w jeden wieczór, a nawet w godzinę czy dwie;p. W każdym bądź razie przeczytanie tej książki nie boli;p. Chciałabym, żeby było więcej takich autorów, którzy w prosty i krótki sposób przekazywali tyle treści; czego Wam i sobie życzę;).

Dziś miała być notka z wrażeniami po wigilii, ale niestety nie wzięłam sobie kabla usb do aparatu, więc sklecę coś jak wrócę ze świąt - czyli najpewniej pojutrze;p. 

Tymczasem życzę Wam udanego świętowania;).

2 komentarze:

  1. Obecnie mam tak mało czasu na czytanie, że wybieram tylko literaturę rozrywkową, teraz na tapecie mam Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja mam tak różnie teraz;]...zależy na co mnie najdzie;p

      Usuń