wtorek, 10 grudnia 2013

Asertywność - cecha, której wciąż się uczę.

Żyjąc i pracując wśród ludzi nie możemy obejść się bez bardzo ważnej umiejętności, którą jest asertywność. To niezbędna cecha, wykorzystywana mniej lub bardziej w kontaktach międzyludzkich

W pracy ta umiejętność przydaje się nam głównie w kontaktach z kierownictwem oraz innymi pracownikami, jednakże w zawodach, w których pracownik ma dodatkowo kontakt z klientem jest ona nam niezbędna. Takie zawody jak pracownik socjalny, nauczyciel, psycholog, pedagog; a nawet sprzedawca, telemarketer i wiele innych są szczególnie narażone na kontakt z przeróżnymi ludźmi, którzy czasem bywają napastliwi, tudzież /lekko mówiąc/ nieprzyjemni.

Jednakże zacznijmy od podstaw, a mianowicie od wyjaśnienia tego czym jest asertywność. 
Otóż w uproszczeniu asertywność to umiejętność wyrażania swojego zdania, krytyki, życzeń czy też potrzeb; przy świadomości tego, że kto może mieć inne zdanie czy nie koniecznie chce i/lub może zaspokoić wyrażane przez nas potrzeby czy pragnienia. Asertywność wiąże się także z przyjmowaniem oceny, krytyki czy też...pochwał od innych. Tak, tak - pochwały też trzeba umieć przyjmować, bo jak się okazuje to nie jest takie proste. Najlepiej, w momencie kiedy ktoś mówi Ci, że np. ładnie dziś wyglądasz z odpowiedzieć dziękuję, cieszę się, że tak myślisz; albo dziękuję, też tak myślę. Posiadanie powyższej cechy wiąże się również umiejętnością kulturalnego odmawiania, czyli takiego, które nie uraża uczuć innych. A to bywa dość trudne w zetknięciu z rzeczywistością i innymi ludźmi. 

Asertywność wiąże się z posiadaniem m. in. takich cech jak: wrażliwość na innych, świadomość siebie, dobra samoocena czy też stanowczość. Kiedy nie umiemy obronić własnych poglądów, albo odmówić w sposób asertywny to, albo dajemy sobie wejść na głowę, albo reagujemy agresywnie.

Kiedy czasem przychodzi do mnie wolontariuszka ze swoimi oczekiwaniami i wyobrażeniami o wolontariacie, które zderzają się z rzeczywistością często muszę jej tłumaczyć jak jest i dlaczego tak jest. Ze względu na to, że wciąż jestem uważana za osobę młodą często traktowana jestem po macoszemu przez osoby starsze ode mnie, które zarzucają mi brak wiedzy o życiu i poniekąd brak kompetencji. To jest przykre, ale pocieszające jest to, że z wieku się wyrasta. Chociaż nigdy nie zapomnę tego, że jak dostałam swoją pierwszą pracę wszyscy reagowali ze zdziwieniem Taka młoda w tym zawodzie? Cóż życie;) Na szczęście większość moich wolontariuszy jest wspaniała i często służy mi swoją radą i wyrażeniem własnych opinii na jakichś temat, które często są słuszne i powodują, że zmieniam swoje działania;). 

Poza tym ostatnio w pracy miałam telefon - klient dzwoni i prosi, żebym do niego przyszła (najlepiej zaraz) pomóc napisać pismo. Długo mu zeszło zanim dotarło do niego, że nie mogę wyjść z biura, w którym muszę pracować na miejscu, a wolontariusza nie znajdę na zaraz, bo każdy ma swoje życie (pracę, szkołę, rodzinę itd.) i nie rzuci wszystkiego, żeby komuś pomóc. Cóż...niezbadane jest rozumowanie ludzi. Z jednej strony rozumiem człowieka, że potrzebuje i mu zależy, żeby zrobić to na już; jednak też w takich momentach nachalność mnie przytłacza...

Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często, ale jednak się zdarzają, więc nie mogę zapomnieć o pewnych rzeczach. 

Mnie do asertywnej osoby dużo brakuje, ale staram się tego uczyć, bo wiem, że w moim zawodzie to niezbędna cecha, na której brak nie mogę sobie pozwolić. Dodatkowo w moim życiu nadszedł czas, w którym czeka mnie wiele wyzwań, w których asertywność będzie mi bardzo potrzebna. Ehh...chyba powinnam się wybrać na jakieś warsztaty czy coś, żeby się podszkolić;]. 

10 komentarzy:

  1. Eh, nie umiem przyjmować komplementów, na pisane to jeszcze jakoś odpowiem po ludzku ale na słowne to zaczynam lekko negować, jąkać się lub zakłopotana milczeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo często też wciąż jeszcze tak mam;].

      Usuń
  2. Jeśli znajdą się finanse (np. z projektu lub dotacji) to chętnie zrobię szkolenie z asertywności i tego typu elementów - dla ciebie i osób, które zaprosisz :-). Ostatnio miałem okazję przeprowadzić je dla kilkunastu osób i nie tylko ja byłem zadowolony.

    Według mnie jest to bardzo ważna umiejętność (podobnie jak radzenie sobie ze stresem), a już niemal niezbędna jeśli na bieżąco pracujemy z ludźmi - zwłaszcza tymi, którzy myślą, że tylko oni są na świecie - i tylko oni najważniejsi. Bywają także ludzie, którzy nawet nie biorą pod uwagę tego, że inni mogą mieć odmienne zdanie czy też faktu, że inni mogą odmawiać i nie oznacza to ani bycia chamskim ani niegrzecznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczymy jak to będzie z tymi finansami, póki co nie chcę brać kilku na raz srok za ogon, bo może mi to wyjść bokiem;].

      A co do ludzi, którzy myślą, że tylko oni sami są na świecie (zauważyłam też, że często mają się za najmądrzejszych;)) to jeszcze myślą, że nikt nie ma własnego życia tylko czeka na to, żeby mu jakoś pomóc, albo coś;].

      Usuń
  3. Ja niestety od zawsze mam problem z asertywnością, ale chyba nie powinnam się do tego przyznawać. Twój tekst może być bardzo pomocny dla takich osób jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy tego musi się nauczyć i każdy robi to w swoim czasie;]

      Usuń
  4. Tak, asertywność to ważna cecha w obecnych czasach, cały czas się jej uczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się jej jeszcze uczę, chociaż na szczęście jest jest coraz lepiej;]

      Usuń
  5. Czasem kiedy na komplement odpowiadam "dziękuję, też tak uważam", spotykam się z lekko zdziwionym wyrazem twarzy mojego rozmówcy :) Wydaje mi się, że jest to postrzegane trochę jak zarozumialstwo - ale zupełnie niepotrzebnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie;]. W ogóle moim zdaniem człowiek z dobrą samooceną często jest traktowany jako arogancki i zadufany buc. Zupełnie nie wiem dlaczego:/

      Usuń