czwartek, 3 października 2013

Joanna Laboratorium Kosmetyczne - zbiorcza recenzja kilku kosmetyków

Ci z Was, którzy śledzą mnie na Facebooku mogą pamiętać, że jakiś czas temu dostało się w moje ręce kilka produktów z Joanny, co mnie bardzo cieszy, bo dzięki temu mogłam się przyjrzeć kilku kosmetykom z tej firmy. Przyznam się z ręką na sercu, że do tej pory jakoś tak omijałam produkty z tej firmy, chociaż właściwie nie wiem dlaczego...

Dziś chciałabym pokrótce napisać wam kilka słów o paru produktach, które zostały przytargane przez listonosza;). 

1. Joanna, body Naturia, wygładzający peeling myjący z kawą.
Z tego co wyczytałam na opakowaniu powyższy produkt ma za zadanie wygładzić i odświeżyć nasze ciało, a specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z kawy oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. 

Przyznam się bez bicia, że to nie była miłość od pierwszego niuchu, bo zapach wydawał mi  się jakiś taki chemiczny, ale stwierdziłam, że skoro go już mam to wypada ten kosmetyk poużywać, żeby wyrobić sobie o nim bardziej konkretne zdanie. I teraz mimo to, że nadal to nie jest "mój" zapach dużo lepiej używa mi się tego kosmetyku. Na plus działa fakt, że jest to delikatny produkt, który nie jest masakrycznym zdzieraczem do skóry, co mnie bardzo cieszy, chociażby z tego względu, że mam wrażliwą skórę. Poza tym szukałam pieniącego się peelingu do ciała, a ten się pieni dostatecznie dobrze. Generalnie nie mogę mu nic zarzucić i myślę, że jak mi się skończy to sięgnę po inny zapach o ile mojej uwagi nie przyciągnie coś nowego;).

Aha - no i jeszcze peelingu do ciała używam tak max. 2 razy w tygodniu;].  

Dla zainteresowanych skład:


2. Joanna, body Naturia żel pod prysznic o zapachu mango i papai,


To jest coś co używam znacznie częściej był właśnie żel pod prysznic. Producent podaje, że ekstrakty z mango i papai mają działać nawilżająco jednakże ja odniosłam wrażenie, że ten produkt wysusza mi skórę. Jednak w przypadku żeli pod prysznic jestem w stanie to wybaczyć kosmetykom, bo w sumie od nawilżania mam balsamy i masła;). 
O tego typu kosmetykach nie można powiedzieć zbyt wiele - ten myje, pieni się i pachnie jak landrynki, które jadłam w dzieciństwie;). Poza tym ten żel nie uczulił i nie podrażnił, więc co za tym idzie dobrze spełnił swoją rolę. Z racji tego, że jest mały (ma 100 ml) zabierałam go na basen;). Generalnie zabieram go ze sobą wszędzie gdzie jadę i muszę ze sobą zabrać coś do mycia - tak na wszelki wypadek. W sumie nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce;). 

Jak wyżej dla zainteresowanych skład:

3. Joanna, body Naturia, żel do higieny intymnej z ekstraktem z nagietka lekarskiego,
W tym przypadku dostałam ten kosmetyk w idealnym momencie - własnie leczyłam infekcję (co często się zdarza u kobiet). A powyższy żel do intymnych okolic ma mieć działanie łagodzące i przeciwzapalne oraz wspomagać naturalny proces regeneracji naskórka. Dodatkowo ten produkt ma pomóc utrzymać właściwy odczyn pH oraz zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji. 

Wiem, że infekcji pozbyłam się dzięki lekom, jednakże ten żel na pewno mi nie zaszkodził. Jest dość łagodny i ma bardzo ładny zapach. Generalnie jest ok;).  


Dajcie znać czy używałyście i jak Wam się sprawdza;). 


I jak wcześniej dla zainteresowanych skład:
4. Joanna, body Naturia, szampon i odżywka z z pokrzywą i zieloną herbatą do włosów przetłuszczających się i normalnych  


To już ostatnie kosmetyki, o których chcę Wam opowiedzieć i które na wstępie podbiły moje serce samym zapachem;]. Jak wiecie bardzo lubię wszelakie kosmetyki o zapachu zielonej herbaty, więc  tego zestawu używało mi się tym bardziej przyjemnie. 

Początki z powyższym szamponem i odżywką nie były powalające, bo moje włosy wydawały się po nich szorstkie i nieprzyjemne. Jednak zrobiłam błąd - w obawie przed przeciążeniem włosów spłukiwałam odżywkę. Jednak sytuacja się zmieniła kiedy postanowiłam nałożyć na nie niewielką ilość kosmetyku i jej nie spłukiwać. Od tej zmiany tych dwóch produktów używało mi się całkiem przyjemnie. Może nie powalały na kolana aczkolwiek są to dość dobre produkty w swojej kategorii. 

Do szamponu prawdopodobnie będę wracać, bo dość dobrze oczyszcza, a z odżywką nie wiem jak będzie, bo mimo wszystko chyba wolę coś bardziej odżywiającego włosy, a tu efekty są dobre aczkolwiek mnie nie zadowalają w stopniu jakiego bym oczekiwała.

Skład odżywki:


Skład szamponu:



Reasumując 
Kosmetyki z Joanny, które mam u siebie okazały się być w miarę dobrymi drogeryjnymi produktami. Nie wszystkie spełniły moje oczekiwania, ale taki już jest urok kosmetyków - jedne się sprawdzają i jesteśmy nimi zauroczone, a inne sprawdzają się mniej lub wcale. 

Jednak teraz nie przejdę obok kosmetyków z tej firmy tak obojętnie jak kiedyś. Jednak trochę się do nich przekonałam i na pewno jeszcze nie raz zagoszczą w mojej kosmetyczce;). 

Mam nadzieję, że wszystko jest dla Was w miarę zrozumiałe i czytelne;] Dajcie znać czy taka nieco bardziej rozbudowana wersja notek Wam odpowiada i niezależnie od odpowiedzi to dajcie znać co konkretnie Wam pasuje, albo nie. 

A jeżeli chcecie bliżej zapoznać się z kosmetykami Joanny zapraszam to możecie zajrzeć:
1. Na ich FP: 
https://www.facebook.com/LaboratoriumKosmetyczneJoanna?fref=ts
2. Na ich stronę: 
http://www.joanna.pl/

2 komentarze:

  1. Ależ ten kawowy peeling musi pachnieć!!! mmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żele, które głoszą, ze są nawilżające wywołują moją wesołość, takiego cuda jeszcze nie spotkałam. Z Joanny miałam parę produktów, szampon, masło do ciała i żel o zapachu czekolady, ten ostatni obłędnie pachniał.

    OdpowiedzUsuń