piątek, 4 października 2013

/Dbaj o siebie/

Witajcie,
dzisiaj chciałabym podjąć temat, który jest bardzo ważny dla każdej kobiety, a mianowicie regularne wizyty u ginekologa i profilaktyczne badanie się. 

Jeżeli dobrze pamiętam to pierwsza wizyta u ginekologa (w przypadku dziewczynek/kobiet) powinna mieć miejsce niebawem po pojawieniu się pierwszej miesiączki, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Jednakże dorosła kobieta powinna badać się co jakiś czas - chociażby raz do roku robiąc niezbędne badania (w moim przypadku jest to cytologia). 

Ja nie zostałam zatargana przez mamę do odpowiedniego lekarza, więc moja pierwsza wizyta była w momencie, w którym sama zdecydowałam się na taką wizytę. Niestety była ona dość późno, bo kilka miesięcy temu. To nie było łatwe, ale dałam radę - najgorzej było z przełamaniem się i nie spierdzieleniem zaraz sprzed lekarskiego gabinetu. 

1. Motywacja

Jak wiecie (a może i nie) jestem kobietą przed trzydziestką, która przebadała się dopiero niedawno. Jednak już od jakiegoś czasu planowałam taką wizytę, ale zawsze znalazł się jakiś powód, żeby się nie umówić. A to właśnie wyjeżdżałam, albo to nie był ten czas, albo coś tam innego...jednak najzwyczajniej w świecie się bałam. 
Jednakże w końcu stwierdziłam, że kiedy jak nie teraz? W końcu jestem młoda, mam partnera i za jakiś czas planuję zajść w ciążę. Zatem stwierdziłam, że muszę się zbadać - jeżeli nie dla siebie, to dlatego, że mam dla kogo być zdrowa i o zdrowie dbać:)

Poza tym mam dość długie i intensywne okresy, więc chciałam to sobie uregulować. Zatem od wczoraj jestem na tabletkach i mam nadzieję, że mi pomogą;)

2. Obiekcje:

  • no, ale przecież dobrze się czuję, więc po co będę szła do lekarza?
Chociażby profilaktycznie. Pewne choroby rozwijają się z czasem i możemy ich uniknąć lub wcześnie je zwalczyć właśnie dzięki profilaktyce. Ja teraz będę sobie regularnie robić cytologię; a moja mama już od dawna sobie robi podstawowe badania - razem ze swoimi koleżankami mają swojego lekarza u którego meldują się raz na rok i który wysyła ja na wszystkie niezbędne badania. Kiedy są objawy może być już za późno. 

Poza tym u kobiet są często spotykane infekcje okolic intymnych, a posiadanie swojego sprawdzonego lekarza znacznie przyspiesza ich leczenie;). Ja kiedy poszłam po wyniki cytologii właśnie wyszła mi infekcja, mimo to, że sama cytologia nic nie wykazała.
  • wstydzę się;
Ja do badania ginekologicznego podeszłam jak do...badania lekarskiego;]. Banalne ale prawdziwe. 
Fakt, że trzęsłam się jak nie powiem co przed pierwszą wizytą, ale wiedziałam, że robię to przede wszystkim dla siebie. Bałam się, że będę miała problem z rozebraniem się przed lekarzem, ale poszło łatwiej niż myślałam. Tuż przed pomyślałam sobie, że jak teraz zdezerteruje mogę się więcej nie zdecydować na badanie;/

  • jestem za stara na pierwszą wizytę i pójdę do ginekologa jak będę już w ciąży, albo jak będzie się coś działo;
Ja sama przed pierwszą wizytą bałam się tego, że lekarz zjedzie mnie i to porządnie, że tak długo zwlekałam z pierwszą wizytą. jednak tak się nie stało. Pan doktor bardzo profesjonalnie podszedł do swoich obowiązków, dzięki czemu nie stresowałam się aż tak bardzo;). 

3. Wybór lekarza

Ja przed wyborem lekarza zrobiłam dokładny wywiad wśród wszelkich znanych mi kobiet o tym do którego się wybrać. Poza kompetencją dla mnie bardzo ważne było podejście do pacjenta - a właściwie pacjentki. W moim mieście jest kilku bardzo dobrych specjalistów w tej dziedzinie, ale niestety wielu z nich ma dość nietuzinkowe sposoby kontaktu ze swoimi klientkami, co nie wszystkim może odpowiadać. 
W końcu wybrałam konkretnego lekarza i się do niego umówiłam;). Poza kompetencją mój ginekolog posiada takie cechy jak: 
  • wyczucie - jest bardzo delikatny i o wszystko się pyta zanim ja zacznę się zastanawiać nad tym o co zapytać;
  • kultura osobista - nie dość, że zawsze jak miałam wizytę był przed czasem, to jeszcze jak wchodził do gabinetu witał się z pacjentkami;
  • ma dobrą opinię wśród pacjentek, więc to dużo robi i już wiem dlaczego;]
4. Jak się przygotować do pierwszej wizyty?

  • w dzień wizyty postarałam się, żeby moja organizacja dnia pozwoliła mi na wzięcie prysznica;
  • golenie się w wiadomym miejscu jest kwestią sporną, więc tutaj decyzja należy właściwie do Was;);
  • można iść na wizytę z mamą, przyjaciółką lub partnerem - niektórym w takim towarzystwie lepiej znieść wizytę u ginekologa (ja akurat byłam sama);
  • generalnie bardzo potrzebne jest wsparcie przed pierwszą wizytą - szczególnie jeżeli mamy do czynienia z młodą osobą. Tu takie wsparcie jest potrzebne od wyboru odpowiedniego lekarza po towarzyszenie przynajmniej przy pierwszej wizycie. Ja byłam sama i jakby ktoś ze mną był to być może mniej bym się stresowała. 
Mam nadzieję, że to co napisałam wyżej przyda się którejś z Was. Ja na pewno będę chciała przekonać do takiej wizyty te kobiety z mojego otoczenia, które są mi bliskie, a które jeszcze nie dotarły do odpowiedniego specjalisty;). Nie chcę, żeby moja przyjaciółka np. umarła na raka, albo coś;)

12 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i ważny post. Też kiedyś wstydziłam się chodzić do ginekologa, ale na szczęście przełamałam swój strach i nie żałuje, gdyż lekarz odkrył i szybko zapobiegł pewnej chorobie, dlatego każda z nas powinna profilaktycznie chodzić i się badać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo póżniej może być już dużo za późno.

      Usuń
    2. Niestety ciężko jest przełamać swój opór, ponieważ wiele lekarzy odnosi się do pacjentek w grubiański sposób, ale czasem zdarzają się naprawdę mili ludzie, którzy umiejętnie uświadomią nas w kwestii naszej kobiecości.

      Usuń
    3. Dokładnie.
      Ja sama długo zbierałam się do takiej wizyty, bo m. in. bałam się tej grubiańskości. Ale na szczęście jest w moim mieście bardzo fajny kompetentny, miły i bardzo delikatny i wyrozumiały lekarz. To skarb, że trafiłam na takiego;)

      Usuń
  2. Ja pierwszą wizytę zaliczyłam jak miałam 16-17 lat. Nie było to miłe przeżycie bo lekarka była wredną, niekompetentną jędzą o subtelności młota pneumatycznego. Przez to, jak tylko skończyłam 18 lat przestałam do niej chodzić a do innego gina poszłam w wieku 22 lat. Niestety miało to wpływ na moje zdrowie, bo właśnie ta pierwsza, zamiast pomóc w moich kłopotach hormonalnych to jeszcze pogorszyła sprawę a odkładanie wizyty też zrobiło swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja widocznie miałam szczęście co do ginekologa (odpukać;))

      Usuń
  3. Świetny artykuł. Myślę, że pomogłaś wielu osobom. U mnie pierwsza wizyta łączyła się z ogromnym stresem, gdyż miałam już za sobą przykre doświadczenia rodzinne. Wizyta mnie uspokoiła i chyba warto po to robić badania by być pewną, że jest się zdrową,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jeżeli mam mieć raka to lepiej zacząć z nim walczyć wcześniej niż później.

      Usuń
  4. Ja pierwszy raz do ginekologa wybrałam się w wieku 17 lat. Nie dlatego, że zaciągneła mnie mama, nie profilaktycznie, ale dlatego, że pewnego wieczora badając piersi wyczułam mały guzek. Spanikowałam, że to pewnie rak i za tydzień umrę i poszłam do lekarza. Szczęśliwie poszłam do ginekologa dziewczęcego, więc kobieta miała naprawdę fajne podejście, a do tego była tam jeszcze druga lekarka. Miałam zabadać tylko piersi (nota bene okazało się, że ów guzek to tylko niegroźna zbitka gruczołów, która sama się rozeszła po kilku dniach), ale kiedy lekarka zapytała: "Skoro już tu jesteś, to może siadziesz na fotel? Będziesz to miała z głowy", to się zgodziłam na kompletne badanie. Ta druga lekarka stała w tym czasie obok mnie i zagadywała o pomalowane na czarno paznokcie. Wszystko brzmi może dziecinnie, ale dzięki temu nawet nie zauważyłam, kiedy badanie dobiegło końca, wizytę wspominam bardzo miło, a profilaktyczne badania ginekologiczne nie sprawiają mi żadnego problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się stresowałam, bo bałam się, że to będzie bardzo nieprzyjemna wizyta pod każdym względem. Na szczęście lekarz był bardzo miły i można było z nim normalnie pogadać; poza tym jak coś robił to wszystko mi szczegółowo tłumaczył co robi i po co;]. Więc też nie było stresu:)

      Usuń