sobota, 14 września 2013

Wolontariat - stan umysłu?

Szlachetna Paczka to akcja, w której brałam udział dwa lata temu i, po której mam wspaniałe wspomnienia. Do tej pory się do nich uśmiecham. Wczoraj byłam na spotkaniu rekrutacyjnym z tegorocznym Liderem i już wiem, że zakwalifikowałam się na wolontariuszkę - w sumie ciężko by było, żeby było inaczej w moim przypadku;). 

Przy okazji poznałam wolontariuszy, którzy będą razem ze mną będą w Szlachetnej Paczce i już nie mogę się doczekać jak to wszystko się zacznie dziać. W tym roku (jak wszystko dobrze pójdzie) zakwalifikuję się też na młodszego trenera, co sprawi, że być może otworzą się przede mną kolejne drzwi - chociażby do samorozwoju. 

Dla mnie możliwość rozwoju w tym kierunku, by w efekcie szkolić innych jest czymś niezwykłym, co pomoże mi przełamać kolejne swoje bariery i kompleksy. Kto wie...może nawet będę chciała pójść w tym kierunku i sprawić, żeby robienie szkoleń będzie czymś co robię zawodowo.  

Od wczoraj jeszcze bardziej nie mogę się już doczekać momentu, kiedy stanę się częścią tego wszystkiego. Wiem, że czeka mnie wspaniały czas pełen radości, wyzwań, pokonywania siebie, rozwoju i wzruszeń. (Za pierwszym moim razem wszyscy się popłakaliśmy jak zawoziliśmy paczkę do rodziny - w tym roku zapewne nie będzie inaczej). 

Coś czuję, że w grudniu nie będę wiedzieć jak się nazywam, tylko będę przez sen mamrotać o tych wszystkich akcjach, w których będę brać udział i o tym co robię w pracy, która ściśle związana jest z wolontariatem - nie zapominajcie, że jestem koordynatorem w Klubie Wolontariusza;). Ale ja lubię być zajęta w ten sposób - w końcu nie tylko robię to co lubię, ale też pomagam innym i zamieniam swoje pasje w coś z czego będę mogła się utrzymać (a przynajmniej mam taką nadzieję). 

Więcej szczegółów w miarę rozwoju sytuacji, tymczasem spadam szykować się na wyjazd;p. 

5 komentarzy:

  1. Wolontariat to super sprawa :) Życzę wytrwałości i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli będzie pasja połączona z rozwojem, pomaganiem oraz możliwością utrzymania się z tego co robisz, to wielkie gratulacje! :)

    Od zawsze byłem zwolennikiem, aby robić co się kocha, pomagać innym jak też dostawać za to godziwe pieniądze. To ideał mojej pracy ;) :). Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń