Paese Long Cover Fluid - moja opinia

Bardzo rzadko piszę o kolorówce jeżeli chodzi o kosmetyki, a przecież jak wiele kobiet mam w swojej kosmetyczce parę niezbędnych rzeczy, które mniej lub bardziej mi się sprawdzają. Dzisiaj postanowiłam, że spróbuję nieco nadrobić zaległości w tej kwestii i tak o to naszło mnie na napisanie kilku słów o podkładzie z Paese Long Cover Fluid

Paese, Long Cover Fluid
Zdaniem producenta jest to podkład o przedłużonej trwałości, który przeznaczony jest dla każdego typu skóry - także dla tej wrażliwej i skłonnej do alergii. 
Ten produkt ma nam zapewnić: 
  • 100% krycie, 
  • matową skórę, 
  • trwały makijaż odporny na pot i wodę, 
  • pielęgnację skóry dzięki zawartości witamin A, C, E oraz D-pantenolu.
Kremowa konsystencja podkładu ma nam zapewnić ujednolicony kolor skóry, ukrycie wszelkich niedoskonałości czyniąc ją świeżą i promienną przez cały dzień. Poza tym wg. producenta ma nie zatykać porów i nie pozostawiać śladu na ubraniu. 

Ja go dostałam w drogerii Jasmin u siebie w mieście za ok 25 zł. Jest on w szklanej buteleczce i zamiast pompki ma szpatułkę, która umożliwia nam wyciąganie produktu ze słoiczka. Jest on w standardowej dla podkładów pojemności 30 ml. 

Jak wiecie mam skórę suchą i wrażliwą, ze skłonnością do naczynek, co sprawia, że muszę się z nią obchodzić bardzo delikatnie, bo wiele rzeczy może ją podrażnić, albo (w przypadku podkładów) uwydatnić suche skórki. Dodatkowo jestem straszną bladziochą, co sprawia, że muszę szukać tych produktów, które będą miały wystarczająco jasny odcień. Dlatego też jak możecie się domyśleć mam ten podkład w odcieniu 01 jasny beż
Na mojej skórze ten produkt zostawia delikatny połysk, co sprawia, że moja skóra wygląda nieco zdrowiej niż bez użycia podkładu.  

Kolejne plusy tego produktu:

  • nie uwydatnia skórek,
  • dobrze kryje (chociaż jedyne mankamenty mojej skóry to zaczerwienienia i wągry na nosie i wokół niego, a jakieś wypryski pojawiają się u mnie bardzo rzadko), 
  • nie podkreśla suchych skórek,
  • nie uczula i nie podrażnia, 
  • nie obciąża skóry, 
  • jest dość trwały - na mojej skórze potrafi wytrzymać do demakijażu o ile pamiętam, żeby nie dotykać się za bardzo po twarzy i jak się nie przytulam do Kogoś za długo i zbyt mocno;)),
  • nie zapycha porów, 
  • nie zostawia śladów na ubraniu.
Nie miałam okazji go używać w wysokich temperaturach (no nie oszukujmy się - która z nas chętnie używa podkładu jak jest 35* i wyżej??). Nie wystawiałam go też za bardzo na działanie wody...zawsze miałam parasolkę;). Natomiast z czystym sumieniem mogę zapewnić, że łzom się oparł;]. 

Według producenta ten podkład jest przeznaczony do każdego typu skóry, ale osoby z tłustą cerą lub tą mieszaną w kierunku tłustej mogą się trochę na nim zawieść, bo może być zbyt nawilżający, albo coś;]. Dlatego idealnie będzie jeżeli np., któraś z koleżanek ma go u siebie i pozwoli Wam go spróbować;]. 

Minusami moim zdaniem są: 
  • szklane i ciężkie opakowanie,
  • brak pompki.
Ale to spokojnie można mu wybaczyć;]

Myślę, że będę sobie go kupować ponownie, bo nie dość, że jest w przystępnej cenie to jeszcze się u mnie sprawdza. Zatem czegoż chcieć więcej?

Komentarze

  1. Ja bardzo lubię podkłady o lekkim połysku :). Nie robią takiego efektu maski jak matowe. Ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie ma się widocznej warstwy tynku na buzi;)

      Usuń
  2. Lekki połysk jest fajny, szkoda, że mój krem BB nie daje lekkiego połysku, tylko daje efekt którego nie powstydziłaby się latarnia morska.Kiedyś usilnie szukałam podkładu, który by mocno krył moją koszmarną cerę i był odpowiednio jasny, na szczęście cera mi się poprawiła i teraz głównie używam BB do ujednolicenia koloru. Mam tylko jedno pytanie, kolor wpada w róż czy w żółć bo producenci różnie interpretują słowo beż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no, moja też się już poprawiła, więc może przerzucę się póki co na jakiś rozświetlający, ale dobrze jest mieć coś kryjącego w zapasie;], a ten kolor wpada w żółć.

      Usuń
  3. uwielbiam Pease :)

    Jeśli masz chwilę pozostaw po sobie ślad u mnie - www.madeleinelife.blogspot.com / spodobało Ci się choć troszke u mnie? zaobserwuj i wracaj częściej! :) odwdzięczę się tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lodów jem bardzo mało, ale jeśli już najdzie mnie naprawdę ochota to nie pogardzę, a kwa to podstawa każdego mojego dnia :)

      również obserwuję :)

      Usuń
    2. w sumie kawa u mnie też musi być codziennie;], a lody to w upały:]

      Usuń
  4. Nie używam ale widzę, że ma więcej plusów niż minusów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co to tak...i jeszcze mi się kończy:(...jak się uda to starczy mi jeszcze na jedno użycie:/

      Usuń
  5. Kupiłam ten podkład niestety nie trafiłam z odcieniem. Jednak z tego co zauważyłam z większymi niedoskonałościami sobie nie radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam większych niedoskonałości, więc dla mnie jest w sam raz;)

      Usuń

Prześlij komentarz